Tanie podróżowanie – jest wiele sposobów na nie…

39+ sposobów na to jak rozsądnie wydawać pieniądze na urlopie

Podróże kształcą, rozwijają nas oraz pozwalają oderwać się od codzienności. Myślę, że każdy zgodzi się z taką opinią. Bezdyskusyjną prawdą jest również to, że podróże kosztują i to czasem całkiem sporo. Wyjazd w Twoje wymarzone miejsce może być kosztowny, ale jest wiele sposobów, aby obniżyć związane z nim koszty. Dziś przyglądam się temu jak podróżować, tak, aby nie poświęcać na to zbyt wiele pieniędzy.

Od razu dodam, że wpis dotyczy raczej podróży planowanych i realizowanych samodzielnie. Osobiście nigdy nie byłem na tzw. „olinkluziwie” (all-inclusive) z biurem podróży i trudno mi się wypowiadać w tej kwestii. Samodzielna podróż jest dla mnie najlepszym sposobem na poznanie innej kultury i zanurzenie się w lokalnej atmosferze. Nie da się ukryć, że zwykle jest to również sposób tańszy niż wyjazd zorganizowany przez biuro podróży.

We wpisie najdziesz listę kilkudziesięciu skutecznych i sprawdzonych sposobów na tanie podróżowanie. Są one podzielone na kilka tematów:

  • Przygotowanie się do podróży
  • Jak tanio dotrzeć na miejsce?
  • Jak tanio przemieszczać się na miejscu
  • Gdzie i jak tanio znaleźć noclegi?
  • Jak oszczędnie wydawać pieniądze na miejscu?
  • Jak nie ponosić niespodziewanych wydatków?
  • Kreatywne sposoby na tanie podróże

Przygotowanie się do podróży

Czas przed podróżą to ten moment, kiedy możesz poczynić największe oszczędności. Dodatkowym ułatwieniem jest również to, że nie działasz pod taką presją czasu i okoliczności jak będąc już na miejscu. Dlatego wykorzystaj ten czas jak najlepiej i jak najefektywniej.

1. Zdobądź jak najwięcej informacji przed podróżą

To jest właściwie najważniejsza porada ze wszystkich. Przed wyruszeniem w drogę masz bardzo duże możliwości zamiany swojego wolnego czasu na obniżone kosztów podróży (czas to pieniądz w praktyce). Blogi podróżnicze, przewodniki, relacje znajomych i nieznajomych, grupy podróżnicze na Facebooku – to wszystko są miejsca gdzie możesz znaleźć zarówno inspirację do kolejnych wyjazdów, jak i praktyczne rady na każdy temat związany z podróżowaniem.

2. Podróżuj poza sezonem

Jeśli masz taką możliwość – wybieraj mniej popularne terminy. Prawa popytu i podaży są nieubłagane – większość  usług na miejscu będzie wtedy tańsza. Ustal kiedy jest lokalny szczyt sezonu urlopowego – zwykle wtedy jest największe natężenie ruchu turystycznego na miejscu. Optymalnie podróżować tuż przed lub zaraz po zakończeniu sezonu.

3. Dostosuj termin i pogodę na miejscu do celu wyjazdu

W zależności od celu Twojej podróży wybierz taki termin kiedy pogoda będzie optymalna. Nie ma większego sensu jechać np do Włoch w lipcu czy sierpniu, jeśli planujesz się skupić na zwiedzaniu. Upały i ogromna ilość turystów na miejscu mogą okazać się dużym problemem.

4. Karty zniżkowe np. Euro 26

Zorientuj się czy w miejscu do którego się wybierasz warto posiadać kartę zniżkową np. Euro 26. Jeśli tak – wyrób ją przed wyjazdem.

5. Zadbaj o aktualność Twoich dokumentów

Sprawdź przed wyjazdem czy takie dokumenty jak Twoje prawo jazdy, legitymacja studencka czy np. doktorancka będą honorowane w miejscu docelowym. To ci pozwoli korzystać z ewentualnych zniżek bez większych komplikacji oraz oszczędzi innych kłopotów.

Tanie podróżowanie – jak w niedrogi sposób dotrzeć na miejsce?

Jednym z największych kosztów związanych z podróżami jest koszt transportu w miejsce docelowe. Dla niektórych kierunków (duża odległość i niskie koszty na miejscu) koszt dotarcia na miejsce będzie największą częścią całych wydatków. Poniżej kilka pomysłów na to, żeby te wydatki obniżyć.

6. Tanie linie lotnicze

Bilety lotnicze potrafią się bardzo różnić cenami w zależności od wybranej linii i terminu. Żeby daleko nie szukać – z większych polskich miast znajdziesz wybór tanich połączeń do wielu ciekawych miejsc w Europie i okolicach. Jeśli będziesz cierpliwy, możesz znaleźć przeloty w atrakcyjne miejsca nawet poniżej 200 zł za osobę.

7. Bilety lotnicze – poluj na okazje cenowe

Z poprzednią radą wiąże się jej bardziej ekstremalna forma – czyli wyszukiwanie prawdziwych okazji cenowych na rynku biletów lotnicznych. Czasami można znaleźć naprawdę niewiarygodne okazje (np. Japonia za mniej niż 1000 zł). Śledź portale, które agregują informacje o promocjach udostępnianych przez linie lotnicze – np. Skyscanner albo eSky.

8. Podróżuj w większej grupie, jeśli jedziesz samochodem

Ten sposób nie sprawdzi się przy podróżach lotniczych, ale przy podróżach samochodem (najbardziej) lub nawet pociągami może okazać się bardzo skuteczny. W przypadku samochodu sprawa jest prosta – koszty są właściwie stałe, więc jeśli podzielisz je np na. 4 osoby to dojazd na miejsce będzie 4 razy tańszy. W przypadku pociągów można spróbować ze zniżek dla większych grup.

9. Korzystaj z serwisu Blablacar

Jest to serwis, gdzie znajdziesz osoby chcące zabrać ze sobą współpasażerów, którzy pokryją część kosztów podróży. To dobry sposób na tanie przemieszczanie się z miasta do miasta w Polsce oraz do krajów ościennych. Podróź Blablacarem pozwoli Ci też poznać nowe osoby, a czasem nawet przeżyć niezapomniane przygody.

Tanie podróże – jak przemieszczać się na miejscu?

Koszty transportu na miejscu potrafią być wysokie, zwłaszcza jeśli planujesz tzw. objazdówkę i będziesz często przemieszczać się między miastami. Jest jednak kilka sposobów aby koszty transportu były mniej dotkliwe.

10.Własny lub wypożyczony samochód

Jeśli podróżujesz w większej grupie rozważ i skalkuluj wypożyczenie samochodu na miejscu. Jeśli przyjechałeś własnym samochodem to właściwie już dokonałeś wyboru:)

Dodatkowo posiadanie na miejscu samochodu (własnego lub wypożyczonego) pozwoli na kolejne oszczędności na miejscu. Podróże lokalne, tanie zakupy w hipermarkecie pod miastem to tylko najprostsze pomysły na wykorzystanie samochodu na miejscu.

11. Korzystaj z Ubera

Uber, czyli firma oferująca tzw. car-sharing, zwykle jest tańszy niż lokalne taksówki. Dodatkowo w Uberze, z uwagi na płatność kartą i zamawianie przewozów przez aplikację, jest dużo mniejsze ryzyko trafienia na lokalnych naciągaczy. Jeśli rozważasz podróż taksówką i masz możliwość skorzystania z Ubera – ta druga opcja zwykle będzie tańsza.

12. Autostop

Jeśli zachowujesz zdrowy rozsądek i zasady bezpieczeństwa to bardzo dobry i zwykle bezpłatny sposób na podróżowanie na średnie lub krótkie dystanse. Przy okazji można poznać również tubylców, którzy mogą doradzić Ci czego unikać lub polecić jakąś mniej znaną atrakcję.

Jak tanio podróżować – noclegi na miejscu

Kolejnym kosztem, którego nie da się uniknąć to koszty noclegów na miejscu. W dzisiejszych czasach nie musisz ograniczać się do hoteli. Korzystaj z dobrodziejstw serwisów ułatwiających tzw. „sharing economy”, czyli ekonomii dzielenia. Portale pośredniczące między podróżującymi a właścicielami nieruchomości, takie jak Booking.com są znienawidzone przez hotelarzy. Dlaczego? Bo są  o wiele tańsze, a jakość oferowanych kwater często nie ustępuje nawet średniej klasy hotelom.

13. Rezerwuj nocleg za pośrednictwem Booking.com

Booking.com to największy portal pośredniczący zarówno w wynajmie prywatnych kwater, jak i pokoi hotelowych. Jak wiele wynalazków ery internetowej, jego największą zaletą jest wprowadzenie konkurencji na rynku, na którym do tej pory była ona relatywnie niewielka.

Booking.com jako alternatywa inwestycyjna – jako że blog ma w dużej mierze jest poświęcony inwestycjom, będę się niedługo przyglądał się możliwościom inwestowania w nieruchomości i zarabiania za pomocą najmu krótkoterminowego. Jeśli nie chcesz przegapić tego wpisu – zapisz się na newsletter…

14. Korzystaj z rezerwacji noclegów za pośrednictwem Airbnb

Podobnym do Bookung.com portalem jest Airbnb – również tutaj możesz poszukać noclegu na drugim końcu świata w prywatnym apartamencie.

15. Hostele, akademiki

To tańsza alternatywa dla hoteli. Sprawdź ja wygląda dostępność hosteli i akademików w miejscu do którego się wybierasz. Podobnie jak w Polsce, również w innych krajach w okresie wakacyjnym studenckie akademiki oferują niedrogie miejsca noclegowe.

16. Porównywarki cen hoteli

Kolejnym udogodnieniem są porównywarki cen hoteli. Zorientuj się, za ile możesz najtaniej znaleźć miejsce w danym hotelu przez internet i… najlepiej udaj się na miejsce i zaproponuj trochę niższą cenę bezpośrednio w hotelu.

Taką porównywarką cen hoteli jest np. Trivago. Hotele również często wystawiają swoje miejsca noclegowe na Booking.com.

17. Couchsurfing

Propozycją nieco bardziej ekstremalną będzie couchsurfing. Możesz znaleźć nawet bezpłatny nocleg w atrakcyjnych lokalizacjach, pod warunkiem że i Ty zaoferujesz taką możliwość u siebie w domu.

18. Kempingi i nocleg w namiocie

Kolejna propozycja to zabranie ze sobą namiotu i spanie na kempingach. To jest zazwyczaj jedna z tańszych opcji. Musisz jednak wziąć pod uwagę, że kempingi są zwykle oddalone od centrum miast, więc takie rozwiązanie najlepiej się sprawdzi przy podróży własnym samochodem.

19. Spanie „na dziko”

Zorientuj się, czy w kraju do którego się wybierasz rozbicie namiotu na prywatnej lub publicznej posesji jest legalne. Jeśli tak, to możesz z takiej opcji również skorzystać jeśli zmusi się Cię do tego konieczność.

Jak oszczędnie wydawać pieniądze na miejscu?

Warto również skorzystać ze sposobów, za pomocą których możesz ograniczyć wydatki na miejscu.

20. Ogranicz koszty wymiany walut

Bezpośrednia wymiana walut na miejscu jest zwykle najbardziej kosztowną opcją. Jeśli możesz korzystnie nabyć walutę lokalną w Polsce – zrób to i zabierz ją ze sobą. Najtaniej będzie za pośrednictwem kantorów internetowych oferowanych przez banki lub za pośrednictwem wyspecjalizowanych serwisów takich jak Walutomat.

21. Korzystaj z bezpłatnych wypłat gotówki z bankomatów

Jeśli masz taką możliwość to nie musisz narażać się na ryzyka związane z transportem gotówki. Sprawdź przed wyjazdem ile będzie Ciebie kosztowała wypłata gotówki z bankomatów.

22. Płać kartami bez kosztów przewalutowania

Jeśli podróżujesz do strefy EURO rozważ założenie karty walutowej lub wielowalutowej (jedna karta podpięta do kont w kilku walutach) , która pozwoli Ci uniknąć prowizji za płatności i ponoszenia kosztów przewalutowania (czasem nawet dwukrotnego).

23. Wykorzystuj komunikatory internetowe

Telefon za granicą może się okazać bardzo drogim środkiem komunikacji. Używaj bezpłatnych komunikatorów – zapewne masz jeden lub więcej na swoim telefonie (np. Facebook Messenger, WhatsApp, Hangouts, Skype, Signal)

24. Korzystaj z wiedzy innych podróżników

Pisałem o tym już w części dotyczącej przygotowania do podróży, ale ta zasada obowiązuje również na miejscu. Korzystanie np. z aplikacji takiej np. Tripadvisor, pozwoli nam uniknąć korzystania z wątpliwej jakości usług na miejscu.

25. Targuj się – tam gdzie to możliwe

Jeśli w  miejscu gdzie przebywasz targowanie się jest przyjętą i dopuszczalną praktyką, to z niej korzystaj. W przypadku taksówek, noclegów i innych usługi zwykle będziesz miał negocjowania cen. Oczywiście korzystaj rozsądnie z tej rady – w supermarketach raczej się nie targuj:)

26. Obserwuj i naśladuj lokalne zwyczaje

W wielu turystycznych miejscowościach możesz czuć się niczym zwierzyna łowna na polowaniu. Często jednak wystarczy zboczyć z najbardziej popularnych szlaków, żeby znaleźć się w zupełnie innym miejscu. Obserwuj gdzie się tubylcy się stołują, oraz co i gdzie kupują. Naśladowanie ich zachowań raczej nie zaszkodzi, a dodatkowo również pozwoli poczuć lepiej klimat miejsca do którego przyjechałeś.

27. Korzystaj z darmowego internetu

Korzystaj z darmowych sieci WiFi, jeśli masz taką możliwość. Dziś są one już dostępne praktycznie wszędzie (hotele, apartamenty, kawiarnie, centra handlowe).

28. Korzystaj z przysługujących Ci zniżek

Jeśli przysługują Ci jakieś zniżki (np. z tytułu posiadania statusu studenta) – nie wahaj się z nich korzystać. Zdarzają się też zniżki dla seniorów, rodzin z dziećmi lub po prostu większych grupa – zawsze warto skorzystać.

29. Zorientuj się, co warto przywieźć ze sobą z Polski

Jeśli masz możliwość to zabierz z Polski to co pomoże Ci ograniczyć koszty na miejscu. Takie rozwiązanie będzie skuteczne zwłaszcza w przypadku podróży do krajów o zdecydowanie wyższych kosztach życia.

30. Weź ze sobą lekarstwa i środki opatrunkowe

Zabierz z Polski podręczny zapas, zwłaszcza leków których stale używasz. Warto również zabrać ze sobą podstawowy zestaw lekarstw, środków opatrunkowych i kremów przeciwsłonecznych, żeby nie szukać ich na miejscu, kiedy okażą się konieczne.

Tanie podróże  – jak unikać ponoszenia niespodziewanych wydatków?

Zadbaj zawczasu o to, żeby podróż nie przerodziła się w koszmar. Nieszczęśliwe zdarzenia zawsze się mogą zdarzyć, ale przygotuj się zawczasu na to, żeby ich koszty Ciebie nie zaskoczyły. W skrajnych przypadkach mogą one nawet Ciebie zrujnować. Choć może to podnieść koszty podróży, warto się zawczasu zabezpieczyć.

31. Ubezpieczenie podróżne

Zadbaj o odpowiednie ubezpieczenie. Koszty opieki medycznej za granicą mogą być horrendalne, zwłaszcza jeśli dojdzie do konieczności hospitalizacji lub transportu medycznego. Jeśli uprawiasz sporty ekstremalne lub po prostu niebezpieczne (narciarstwo, kolarstwo), ten punkt staje się ekstremalnie ważny.

32. Wyrób sobie kartę EKUZ

Jeśli wybierasz się do kraju należącego do Unii Europejskiej – wyrób sobie i współpodróżnikom kartę EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego), która pozwoli Ci skorzystać z publicznej służby zdrowia na miejscu.

33. Ogranicz koszty roamingu

Zorientuj się przed wyjazdem, ile będą Ciebie kosztowały rozmowy telefoniczne (wychodzące i przychodzące) oraz korzystanie z internetu za pomocą smartfona. Darmowa sieć WiFi jest powszechna w wielu miejscach, więc zazwyczaj nie ma potrzeby wydawania na dostęp do internetu ani grosza. Ważne żebyś wiedział ile będzie Ciebie kosztował dostęp do internetu w miejscu docelowym.

34. Zrób sobie kopie dokumentów i zapisz telefony alarmowe

Dobrze zrobić sobie ksero najważniejszych dokumentów oraz przygotować listę telefonów, których możemy potrzebować w przypadku np utraty bagażu lub kiedy staniemy się ofiarą kradzieży.

35. Zadbaj o odpowiednie szczepienia

Sprawdź czy w miejscu do którego się wybierasz występują choroby zakaźne i są zalecane szczepienia na egzotyczne choroby. Jeśli tak – nie lekceważ takich zaleceń.

Inne sposoby na tanie podróżowanie – bądź kreatywny…

Jest też kilka pomysłów „out of the box”, które potrafią mocno zmniejszyć lub nawet zniwelować całkowicie koszty podróżowania. Być może któryś z nich będziesz mógł wykorzystać.

36. Wyjazdy służbowe

Jeśli często podróżujesz służbowo w odległe miejsca, zorientuj się czy nie możesz przedłużyć pobytu na miejscu o kilka dni (lub nawet dłużej). Jeśli Twój pracodawca nie będzie robił z tego problemu, odpadnie Ci największy koszt podróży, czyli dotarcie na miejsce.

37. Zarabiaj na podróżowaniu

Być może jesteś połączyć swoją podróż z jakąś formą zarabiania? Może to być sprzedaż relacji z podróży, zdjęć, jakaś forma sponsoringu. To często może być trudne do zorganizowania, ale jeśli masz takie możliwości to czemu nie skorzystać?

38. Połącz pracę z podróżą

Jeśli Twoja praca nie jest ściśle związana z określonym miejscem, możesz nawet rozważyć jej wykonywanie z miejsca do którego chciałbyś się wybrać. Takie możliwości ma coraz więcej osób, zwłaszcza tych, które pracują w sposób zdalny lub są tzw. freelancerami. Oczywiście trzeba to robić z głową, tak, żeby wyjazd pozwolił Ci również na zrealizowanie Twoich celów podróżniczych.

39. Handel

Dla naszych rodziców (w czasach poprzedniego systemu) handel był nieodłącznym elementem podróżowania za granicę. Może warto się zorientować czy dalej nie występują tego rodzaju możliwości. Odpowiednie wykorzystanie różnic cenowych między różnymi krajami może dać dodatkowy dochód pozwalający na obniżenie łącznych kosztów wyjazdu. Pamiętaj, żeby pozostawać w zgodzie z przepisami prawa i przepisami celnymi.

Podróżowanie a Twoje finanse osobiste

Jako, że jednym z przewodnich tematów bloga są finanse osobiste, to krótko zwrócę uwagę jeszcze na 3 kwestie związane z finansowym aspektem podróżowania. Przedstawiłem wiele sposób na „tanie podróżowanie”, ale nie da się ukryć, że zwykle podróż będzie się wiązać z dodatkowymi wydatkami. Dobrze się zastanów przed wyjazdem, jakie są Twoje możliwości finansowe i odpowiednio do tego podejmij decyzję.

Dodatkowy budżet na czarną godzinę

Jadąc w podróż przygotuj określony budżet, ale miej również w zasięgu jakąś rezerwę finansową na wypadek niespodziewanych wydatków. W podróży zawsze mogą się przytrafić jakieś niespodziewane zdarzenia, kiedy trzeba będzie sięgnąć głębiej do kieszeni.

Jak zebrać pieniądze na podróż?

Jednym ze sposobów zebrania pieniędzy na podróże może być systematyczne odkładanie określonej sumy na dedykowanym koncie oszczędnościowym lub lokacie (tw. fundusz celowy). Jeśli odłożysz miesięcznie (lub nawet tygodniowo) niewielką sumę, to po pewnym czasie zamieni się ona w całkiem atrakcyjną sumkę.

Czy podróżować na kredyt?

Taką opcję zdecydowanie odradzam. Jeśli nie posiadasz rezerw finansowych, to lepiej skupić się na ich wypracowywaniu. Długie i kosztowne podróże raczej w tym nie pomogą . Nie mówię, żeby całkowicie rezygnować z podróży czy urlopu, ale ponoszenie wydatków ponad stan jest kiepskim pomysłem.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Sposoby na tanie podróżowanie – Twoje pomysły

Jeśli znasz inne sposoby na zmniejszenie wydatków związanych z podróżowaniem – zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach. Na pewno mogą z nich skorzystać pozostali czytelnicy bloga. I oczywiście życzę wielu ciekawych podróży w miejsca o których marzysz.

Zawód Inwestor Giełdowy – Alexander Elder [Recenzja]

„Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie” to książka, która w kompleksowy sposób opisuje kwestie związane z pełnoetatową gra na rynkach finansowych. Słowo „gra” jest tu może trochę nie na miejscu, bo autor tego dzieła, dr Alexader Elder, podochodzi do tematu w sposób bardzo poważny. Warto uważnie przeczytać to, co ma on do powiedzenia, bo jest jest profesjonalnym traderem, inwestującym na rynkach finansowych od kilkudziesięciu lat. Dr Elder jest również popularnym szkoleniowcem, mówcą na konferencjach i spotkaniach organizowanych dla inwestorów oraz animatorem społeczności inwestorskiej.

Jak doszło do wydanie książki?

Opisywana pozycja jest wznowieniem bestsellera sprzed wielu lat, wydanego oryginalnie na rynku amerykańskim w 1993 roku pod tytułem „Trading for a Living: Psychology, Trading Tactics, Money Management„. Na polskim rynku książka ukazała się pod niezbyt dosłownym tytułem „Zawód inwestor giełdowy”. Autor w 2014 roku mocno zaktualizował swoje dzieło, przede wszystkim dostosowując jej treść do zmian technologicznych, jakie zaszły przez te 20 lat w codziennym funkcjonowaniu inwestora. Aktualizacji podlegał również tytuł: „The New Trading for a Living: Psychology, Discipline, Trading Tools and Systems, Risk Control, Management„. Decyzja o uaktualnieniu książki (według autora w zasadzie została napisana na nowo) wyszła jej zdecydowanie na dobre. Poza oparciem jej o sporo większe (po kolejnych 20 latach tradingu) doświadczenie autora, jest ona również mocno zakorzeniona w naszej rzeczywistości inwestycyjnej, kiedy mamy nieporównanie łatwiejszy dostęp do informacji i zagranicznych rynków finansowych niż 20 lat temu. Całkiem niedawno poznańska księgarnia i wydawnictwo Maklerska.pl, specjalizująca się w literaturze dla inwestorów finansowych, udostępniła polskie tłumaczenie książki pod tytułem „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie„.

O czym jest „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie”?

Książka jest podzielona na 65 stosunkowo krótkich rozdziałów, z których każdy stanowi omówienie określonego zagadnienia . Samą treść można podzielić na 4 główne części (zasadniczo zgodnie z nieco przydługim, oryginalnym angielskim tytułem):
  • psychologia inwestora i psychologia tłumu – omówienie zasad według których funkcjonują emocje inwestora oraz rynku rozumianego jako tłum inwestorów,
  • techniki rynkowe – ta część książki zajmuje największą część (ok 50%) i przedstawia kilkadziesiąt metod analizy sytuacji rynkowej, bazujących na analizie technicznej,
  • instrumenty finansowe – omówienie najważniejszych rynków i instrumentów finansowych, które są dostępne dla inwestorów,
  • zarządzanie własnymi inwestycjami – tu znajdziemy takie tematy jak zarządzanie ryzykiem, wielkością pozycji oraz ewidencja i samodzielna ocena swoich inwestycji.
Dla mnie najcenniejsze były część pierwsza (psychologia) i ostatnia (zarządzanie ryzykiem i własnymi inwestycjami). Jest to oczywiście mój subiektywny wybór i Tobie, jako czytelnikowi, mogą „podejść” zupełnie inne fragmenty. Na pewno autora wyróżnia duża waga jaką przywiązuje do kwestii psychologii rynków i inwestorów. Nie powinno to dziwić, bo Alexander Elder jest z wykształcenia lekarzem psychiatrą. Zainteresowani bliżej analizą techniczną na pewno znajdą dla siebie coś ciekawego w części poświęconej technikom rynkowym. Trzeba przyznać, że autor pisze na te tematy w sposób jasny i przystępny.

„Zawód inwestor giełdowy” w polskich realiach

Trzeba od razu ostrzec, że praktyczne zastosowanie wiedzy przedstawionej w książce może być w naszych realiach nieco utrudnione. Cechą książki jest jej bardzo mocne osadzenie realiach amerykańskich. Dla autora krótka sprzedaż akcji jest czynnością równe naturalną jak ich kupno. W naszych warunkach, na naszym lokalnym rynku akcyjnym, możliwości zarabiania na spadkach cen akcji są jednak mocno ograniczone w porównaniu do realiów, na których skupia się i w jakich funkcjonuje Elder. Możliwości zarabiania na spadkach cen akcji teoretycznie dają w naszych warunkach z kolei brokerzy „forexowi”. Autor jednak zdecydowanie przed nimi przestrzega i radzi się trzymać z daleko od tego rodzaju podmiotów.
Okładka książki "Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie" Alexander Elder
Generalnie książka „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie” ma charakter kompendium i każdy inwestor zapewne znajdzie w niej coś dla siebie. Myślę, że nawet bardzo doświadczone osoby będą w stanie poszerzyć swoją wiedzę w pewnych obszarach.
Początkujący z kolei otrzymają kompleksowy wykład na temat, tego jak wyglądają realia życia pełnoetatowego tradera grającego na własny rachunek oraz spory wybór technik inwestycyjnych. Obraz życia zawodowego inwestora, który się z tego wyłania, to zdecydowanie to nie jest poświęcanie na inwestycje kilkudziesięciu minut w tygodniu i bezproblemowe osiąganie wysokich zysków. Początkujący inwestor może dość łatwo natknąć się na takie obietnice.
Warto dodać, że Alexander Elder jest również właścicielem strony https://www.spiketrade.com/, wokół której jest skupiona społeczność inwestorów. Można się również zapoznać ze stroną autora (obydwie strony po angielsku).

Dla kogo jest ta książka?

Dla gracza giełdowego kierującego się analizą techniczną „Zawód Inwestor Giełdowy” jest pozycją jak najbardziej godną polecenia. Autor kompleksowo przedstawia swoje podejście do tradingu i dość szczegółowo omawia stosowane przez siebie techniki. Na pewno bardzo cenne będzie przemyślenie sobie zasad zarządzania ryzykiem jakie przedstawia autor – to jest zwykle pięta achillesowa początkujących inwestorów.
Pozycję zdecydowanie można polecić wszystkim osobom, które marzą o utrzymywaniu się z gry na giełdzie czy innych rynkach finansowych. Autor, według tego co pisze, w taki właśnie sposób zarabia na życie. Pokazuje jednak, że nie jest to sprawa prosta i zdobycie odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i nastawienia psychicznego może okazać się czasochłonne i kosztowne. Między wierszami można też wyczytać, że wymaga to również niemałego kapitału, tak aby ograniczyć ryzyko związane zarówno z pojedynczą, niekorzystną transakcją oraz dłuższą serią stratnych transakcji.
Jeśli jednak ktoś dopiero myśli o rozpoczęciu „przygody”z inwestowaniem, to jest to również jedna z pozycji, którą można takiej osobie polecić. Oczywiście nie jako jedyną książkę przed rozpoczęciem inwestowania. Być może kiedyś temat lektur dla początkującego inwestora doczeka się rozwinięcia w osobnym wpisie…

Dla kogo nie jest ta książka?

Trzeba zwrócić uwagę, że autor jest traderem działającym wyłącznie w oparciu o analizę techniczną, więc fani analizy fundamentalnej nie są grupą docelową tej pozycji. Jeżeli jednak ktoś jest wyznawcą analizy fundamentalnej, ale jest ciekawy jak wygląda świat z drugiej strony, to warto się z tą pozycją zapoznać. Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że zdecydowana większość inwestorów na rynkach finansowych stosuje analizę techniczną lub coś, przynajmniej w teorii, do niej zbliżonego. Warto więc wiedzieć według jakich zasad funkcjonują na rynku inni inwestorzy. Cenne są też informacje dotyczące psychologii całego rynku, bazujące na badaniach dotyczących psychologii tłumu.
W książce „Zawód inwestor giełdowy. nowe ujęcie” inwestor fundamentalny nie znajdzie dla siebie żadnych informacji mogących pomóc w selekcji czy analizie spółek. Informacje w niej zawarte mogą one jednak okazać się pomocne w identyfikacji momentu rozpoczęcia lub zakończenia transakcji.

Podsumowanie recenzji

Książka jest wydana bardzo ładnie – kredowy papier, twarda oprawa, czytelne wykresy. Na pewno jest to dobry pomysł na prezent dla osoby zainteresowanej giełdą czy rynkami finansowymi. Czy książkę polecam? W największym skrócie – jeśli już inwestujesz lub się do tego przygotowujesz – zdecydowanie tak. Zdecydowana większość inwestorów powinna dowiedzieć się z niej czegoś nowego.
Aby utrzymywać ze mną bieżący kontakt możesz:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Dodatkowe wyjaśnienie:

Żeby zachować pełną transparentność kilka słów odnośnie tego, na jakich zasadach powstała niniejsza recenzja:
  • książkę, której recenzję przeczytałeś, otrzymałem bezpłatnie od wydawcy z prośbą o przeczytanie i recenzję.
  • pojawiające się w tekście linki do księgarni Maklerska.pl są linkami partnerskimi. Oznacza to, że jeśli za ich pomocą przejdziesz na stronę księgarni i kupisz tą lub inne książki, otrzymam za to drobne wynagrodzenie w programie partnerskim.

Linki partnerskie:

Jak czytać sprawozdanie finansowe? Wywiad na „Okiem maklera”

Zdjęcie: - wywiad na blogu Okiem Maklera.

W jaki sposób analizować sprawozdania finansowe? Taki był temat wywiadu, który przeprowadził ze mną Artur, będący autorem bloga „Okiem maklera”.

Wyszła z tego długa i merytoryczna rozmowa, podczas której poruszaliśmy całe spektrum tematów związanych z analizą sprawozdań finansowych, kreatywną księgowością i specyfiką niektórych branż i spółek notowanych na GPW.

Zapraszam do lektury tego wywiadu i przy okazji mam prośbę o ewentualny głos w sprawie częstszego poruszania takiej problematyki na moim blogu (na końcu tego krótkiego wpisu.


O czym możecie przeczytać w wywiadzie?

W trakcie rozmowy odpowiadam między innymi na następujące pytania:

  • Od czego zaczynam analizę sprawozdania finansowego?
  • Czym powinien się charakteryzować „zdrowy” wynik finansowy spółki?
  • Jak wygląda analiza finansowa wygląda w spółkach o regularnych i powtarzalnych przychodach?
  • Kiedy najłatwiej stosować klasyczne zasady analizy finansowej?
  • W jakich branżach analiza finansowa wiąże się z dodatkowymi trudnościami?
  • Jakie elementy zysku firmy budzą największe wątpliwości?
  • Jakich znaków ostrzegawczych powinniśmy wypatrywać w sprawozdaniu finansowym?
  • W jaki sposób spółki próbują ukrywać koszty działalności w bilansie?
  • w jakim stopniu generowany zysk powinien odpowiadać przepływom operacyjnym?
  • Jaki jest optymalny poziom inwestycji w spółkach i co jest bardziej alarmujące – brak inwestycji czy ich nadmierny poziom?
  • W jaki sposób spółki próbują polepszać swój obraz poprzez kreatywną księgowość?
  • Które branże są stosunkowo łatwe lub trudne w analizie?
  • Ile czasu trzeba poświęcić na pojedyncze sprawozdanie finansowe?
  • …i jeszcze całkiem sporo innych pytań.

Nie będę tu oczywiście streszczał samego wywiadu – można go przeczytać na blogu „Okiem maklera” prowadzonym przez Artura Wiśniewskiego.

Zapraszam do lektury wywiadu. Jest tam naprawdę sporo merytorycznego materiału, z którym warto się zapoznać:

Blog „Okiem maklera”

Przy okazji zachęcam do śledzenia blogu „Okiem maklera”. Link do tego bloga, jak również do kilku innych, które czytam, polecam i się nimi inspiruję, od kilku miesięcy możecie znaleźć w bocznym panelu bloga.

Na blogu Artura znajdziecie na nim 2 główne kategorie wpisów:

  • pierwsza to wywiady dotyczące rynku kapitałowego. Rozmówcami Artura są zwykle profesjonaliści z branży inwestycyjnej, osoby związane z polskim rynkiem kapitałowym. Jest tam również kilka wywiadów z blogerami piszącymi o inwestycjach.
  • druga kategoria to autorskie artykuły, które szczegółowo analizują wybrany temat. Są to wpisy z obszaru inwestowania na giełdzie w sposób bezpośredni luba za pomocą funduszy inwestycyjnych oraz z obszaru analizy finansowej.

Analiza finansowa i fundamentalna na blogu?

Przy okazji zdałem sobie sprawę, że na blogu praktycznie nie poruszałem kwestii związanych z analizowaniem sytuacji spółek giełdowych. Pewnym wyjątkiem były analizy ofert publicznych, które publikowałem na początku istnienia bloga – zostały w ten sposób przeanalizowane wchodzące na warszawską giełdę Getback, Play, Nanogroup czy Maxcom. Niestety ta czwórka, opisana dość szczegółowo w 2017 roku, nie zrobiła zbyt wielkiej kariery na GPW, żeby użyć języka dyplomatycznego. Ale nie o tym miało być.

Chciałbym tej okazji chciałbym zadać pytanie.  Na ile treści poruszane w wywiadzie, związane z analizą finansową i szerzej z analizą spółek giełdowych byłyby interesujące dla czytelników bloga?

Jeśli chciałbyś przeczytać więcej na ten temat to mam prośbę o zostawienie komentarza lub wiadomość ze wskazaniem tematu, jaki wymagałby opisania. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie.

Wall Street 22 – moje wrażenia i prezentacja z wykładu

Zdjęcie - tabliczka Wall Street 22W poprzedni weekend miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji Wall Street 22. Jeśli ktoś nie wie, dodam tytułem krótkiego wyjaśnienia, że jest to coroczne spotkanie inwestorów organizowane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Ja byłem na Wall Street 22 w charakterze „wykładowcy”. Temat mojego wystąpienia to „Jak odróżnić spółkę dobrą od kiepskiej?”. Na końcu wpisu umieściłem link do prezentacji – zachęcam do zapoznania się.


Jak wyglądała konferencja Wall Street 22

Szczegółowe informacje na temat konferencji Wall Street 22 – strona Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych

Nie będę pisał szczegółowej relacji, bo uczestniczyłem w tego rodzaju wydarzeniu po raz pierwszy i sporo czasu spędziłem przygotowując się do swojego wykładu. Napiszę tylko, że z mojej strony było to bardzo dużo wrażeń co wynikało z 3 czynników:

  • po raz pierwszy uczestniczyłem w tego rodzaju wydarzeniu
  • okazja osobistego poznania bardzo wielu osób, które do tej pory znałem jedyne wirtualnie z Twittera oraz z internetu. Wszystkich oczywiście pozdrawiam:)
  • i dodatkowo po raz pierwszy w życiu byłem w hotelu Gołębiewski, co też dostarcza specyficznych wrażeń estetycznych

Jeśli ktoś jest ciekawy dlaczego warto się wybrać na Wall Street – zachęcam do zapoznania się z artykułem ze strony Equity Magazine, w którym jego redaktor naczelny Przemek Gerschmann szczegółowo analizuje co taki wyjazd może dać inwestorowi.

Z kolei relację z tegorocznej edycji Wall Street 22 można znaleźć w wielu miejscach. Ja poniżej umieszczę linki do 4 relacji, które pozwolą zorientować się co się dzieje w trakcie tego wydarzenia:

Bezpośrednią relację z Wall Street 22 można sobie również prześledzić na Twitterze pod hashtagiem #WallStreet22.  Dziennikarze portalu Bankier.pl sumiennie odwiedzali wszystkie punkty programu i relacjonowali na bieżąco na Twitterze ich przebieg.

Wall Street 22 - spotkanie z Leszkiem Czarneckim

autor zdjęcia: Dariusz Grupa

Na mnie największe wrażenie zrobiły 4 punkty programu, w których miałem okazję uczestniczyć:

  • spotkanie z gościem specjalnym drem Leszkiem Czarneckim
  • poranny bieg charytatywny, prowadzony przez Michała Masłowskiego ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych
  • relacja  Tomka Jaroszka i Przemka Gerschmanna z wyjazdu do Omaha na walne zgromadzenie akcjonariuszy  Berkshire Hathaway – wehikułu inwestycyjnego Warrena Buffeta
  • wykład dra Jacka Welca na temat „GetBack S.A., czyli powtórka z ćwiczeń pod tytułem „jakość zysków” (pięć najczęściej popełnianych błędów w analizie sprawozdań finansowych).”

Warto dodać, że temat „afery GETBACK” przewijał się w wielu wystąpieniach oraz w dyskusjach w kuluarach. Jak do tej pory jest najważniejsze wydarzenie na polskim rynku w 2018 roku, a jego skutki mogą się rozciągać na wiele obszarów.

Kogo można spotkać na Wall Street?

Na konferencji można spotkać kilka rodzajów gości:

  • przedstawiciele spółek notowanych na GPW
  • przedstawiciele samej warszawskiej giełdy
  • przedstawiciele domów maklerskich i brokerów
  • przedstawiciele instytucji państwowych związanych z rynkiem kapitałowym
  • przedstawiciele firm oferujących inwestycje alternatywne oraz inne usługi dla inwestorów
  • blogerzy, traderzy i inne osoby związane z polską giełdą
  • dziennikarze – licznie reprezentowana była redakcja portalu Bankier.pl oraz giełdowej gazety „Parkiet”
Zdjęcie: Materiały dla uczestników konferencji Wall Street 22

Materiały dla uczestników konferencji Wall Street 22 (autor zdjęcia: Dariusz Grupa)

I na koniec najważniejsza kategoria, czyli inwestorzy indywidualni. Jest ich na konferencji około 1000 i to przede wszystkim dla nich odbywa się to wydarzenie. Atmosfera podczas spotkań bywa gorąca i nie ma taryfy ulgowej dla prezentujących się spółek lub zaproszonych gości czy panelistów. Kontakt z innymi inwestorami oraz wykłady edukacyjne są zdecydowanie najcenniejszym elementem konferencji.

Podczas konferencji Wall Street odbywają się również „Targi Akcjonariat”, podczas których prezentowało się kilkadziesiąt spółek giełdowych oraz podmioty oferujące alternatywne formy inwestycji (np. condohotele czy  wynajem skuterów elektrycznych)

Mój wykład na Wall Street 22

Zdjęcie: Dariusz Grupa podczas wykładu na konferencji Wall Street 22

Zdjęcie: Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych

Podczas konferencji Wall Street 22 miałem przyjemność wygłosić w sobotę o 18:30 wykład na temat:

 „Jak odróżnić spółkę dobrą od kiepskiej?”  

Co inwestor może wyczytać między wierszami sprawozdań finansowych i jak ta wiedza może pomóc w inwestowaniu?

Poniżej obiecywany po wykładzie link do prezentacji, którą się posiłkowałem podczas wykładu Mam nadzieję, że prezentacja okaże się pomocna. Dodam od razu, że zawsze byłem zwolennikiem prezentacji będących tylko tłem do wystąpienia, a nie prezentacji jako materiału do przeczytania – samodzielnego lub przez prelegenta.

Wall Street 22 – Jak odróżnić spółkę dobrą od kiepskiej – PREZENTACJA

Jeśli nie byłeś na Wall Street 22 , a tematyka mojej prezentacji ”  „Jak odróżnić spółkę dobrą od kiepskiej?” zainteresowała Ciebie – daj znać w komentarzu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozwinąć ten temat w postaci wpisu na blogu.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Prognoskop – czy potrafisz przewidzieć przyszłość?

Zdjęcie: szklana kula na tle wody (Prognoskop)Zapraszam do udziału w projekcie badawczym „Prognoskop”. Odpowiedz na 20 pytań z dziedziny ekonomii, polityki i technologii i sprawdź w jakim stopniu potrafisz określić, co nas czeka w przyszłości.

Celem badania jest sprawdzenie, jak dobrze różne grupy społeczne poradzą sobie z przewidywaniem tego, co nas może spotkać w 2018 roku.

Ja liczę na to, że osoby zainteresowane finansami i inwestycjami wypadną w tym porównaniu bardzo dobrze,  w końcu próba określenia, co się stanie w przyszłości jest przecież jednym z bardzo ważnych elementów inwestowania.


Prognoskop – o co chodzi w badaniu?

Oddaję głos samym pomysłodawcom badania Prognoskop:

„Ktoś chętny do przewidywania przyszłości? W kilka minut można wypełnić on-line ciekawą ankietę futurologiczną, która pomoże ludziom z projektu PROGNOSKOP dowiedzieć się, czy istnieją jakieś grupy (pisarze SF, czytelnicy fantastyki, finansiści, analitycy danych itp.), które wyjątkowo trafnie przewidują przyszłość. A może wszystkie takie spekulacje to tylko przypadek? Pomóżcie im to sprawdzić! :-)”

W ramach badanie trzeba odpowiedzieć na 20 pytań dotyczących tego, co może się zdarzyć w 2018 roku. Pytania dotyczą polityki, gospodarki i nowych technologii i zostały sformułowane w taki sposób, że można udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Po zakończeniu 2018 roku będzie można również bez problemu zweryfikować, które z ze zdarzeń wskazanych w ankiecie faktycznie miały miejsce.

Link do ankiety on-line:

Ankieta Prognoskop – link

Po samej ankiecie jest jeszcze porcja pytań o  podstawowe dane statystyczne, wykształcenie i Twoją wiedzę z dziedziny objętych badaniem. Wyniki zakrojonych na sporą skalę badań zostaną ogłoszone w 2019, bo wtedy będzie można zweryfikować te przewidywania.

Kto bierze udział w badaniu?

W badaniu Prognoskop, poza grupą osób zainteresowanych finansami i giełdą, biorą również inne grupy społeczne. W tym momencie mogę zdradzić, że można wśród nich znajdują się:

  • grupa polskich pisarzy tworzący literaturę science-fiction
  • reprezentatywna statystyczne grupa Polaków (tu w badaniu pomaga jeden z profesjonalnych instytutów badawczych)
  • reprezentatywna grupa Polaków z wyższym wykształceniem (jw.)
  • czytelnicy literatury science-fiction
  • badacze rynkowi

Sprawdź się i weź udział w ankiecie

Gorąco zachęcam do poświęcenia chwili czasu na wypełnienie ankiety. Ja już ją wypełniłem i zapewniam, że niektóre z pytań mogą spowodować, że nad pewnymi kwestiami związanymi z technologią i polityką warto się głębiej zastanowić. Same wyniki badania opiszę na blogu w 2019, bo wtedy będą dostępne pełne wyniki badania.

Jeszcze raz link do ankiety:

Link do badania Prognoskop

Z góry dziękuję w imieniu swoim i pomysłodawców badania za udział w badaniu.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

Lista 100 najbogatszych Polaków – jak się tam dostać?

 Zdjęcie: 100 najbogatszych Polaków.Lista 100 najbogatszych Polaków  w 2018 roku – miesięcznik „Forbes” jak co roku w lutym ogłosił zestawienie Polaków z największym majątkiem. Zapraszam do krótkiego podsumowania moich przemyśleń na temat tej listy. Możesz w nim znaleźć kilka wskazówek dotyczących tego, jaką drogą powinieneś podążać, aby się na nią dostać.
Jeśli kiedyś marzyłeś aby się znaleźć na takiej liście – zapraszam do artykułu.  Jeśli nie – też zapraszam. W artyukule znajdziesz w nim kilka ciekawostek dotyczących najbogatszych obywateli naszego kraju.

Lista 100 najbogatszych Polaków – jak powstaje

Lista 100 najbogatszych Polaków jest co roku ogłaszana przez miesięcznik Forbes. Ma ona charakter lokalny (jest przygotowywania przez polską redakcję czasopisma), ale stanowi element ogólnoświatowego projektu, w ramach którego powstaje ogólnoświatowa lista osób, których majątek przekracza miliard dolarów. Ciekawostką jest fakt, że w tym roku na światową listę trafi 6 Polaków – to rekordowa ilość od kiedy Forbes publikuje swoje zestawienie.
Z pełną listą 100 najbogatszych można się zapoznać na stronie Forbesa:
Zdjęcie: Forbes 2018 marzec - okładkaJest już dostępny numer marcowy „Forbesa” (do nabycia w kioskach Ruchu itp.), do którego zakupu oczywiście zachęcam. Znajdziesz w nim  sporo informacji o każdej z osób na liście oraz kilka artykułów redakcyjnych analizujących listę 100 najbogatszych pod różnymi aspektami.

Ile trzeba mieć, żeby znaleźć się na liście 100 najbogatszych Polaków?

Próg wejścia na listę 100 najbogatszych w 2018 roku wynosi 490 mln zł (tyle ma osoba nr 100 na liście). Próg ten szybko rośnie:
  • w 2017 było to 433 mln zł
  • w 2016 było to 340 mln zł

Kim są najbogatsi Polacy

Skład pierwszej dziesiątki rankingu jest stosunkowo stabilny, podobnie jak wartość majątku posiadanego przez czołówkę listy:
  1. Sebastian i Dominika Kulczyk – majątek oszacowany na 13 898  mln zł (2017 – 1 miejsce)
  2. Michał Sołowow – 11 410 mln zł (2017 – 2 miejsce)
  3. Zygmunt Solorz – 10 201 mln zł (2017 – 3 miejsce)
  4. Jerzy Starak – 6 315 mln zł (2017 – 5 miejsce)
  5. Dariusz Miłek – 5 028 mln zł (2017 – 4 miejsce)
  6. Tomasz Biernacki – 4 175  mln zł (2017 – 38 miejsce)
  7. Paweł Marchewka – 3 527 mln zł     (2017 – 12 miejsce)
  8. Bogdan i Elżbieta Kaczmarkowie – 3 442 mln zł  (2017 – 7 miejsce)
  9. Zbigniew Juroszek z rodziną  – 3 070 mln zł (2017 – 32 miejsce)
  10. German Efromovich – 3 035 mln zł  (2017 – 8 miejsce)
 Warto odnotować, że 2 osoby odnotowały wzrost majątku przekraczający 100% w ciągu roku, pozwalający im wskoczyć do pierwszej dziesiątki w 2018 roku z bardziej odległych pozycji:
  • Tomasz Biernacki (pozycja 6.) – wzrost majątku o 348% (DINO POLSKA – handel detaliczny)
  • Zbigniew Juroszek z rodziną (pozycja 9.) – wzrost majątku o 204% (ATAL – deweloper, STS – zakłady bukmacherskie)

100 najbogatszych Polaków – w jakich branżach działają?

Skład listy 100 najbogatszych to prawie pełen przekrój polskiej gospodarki – od najbardziej tradycyjnych branż do spółek nowej technologii. Napisałem prawie, bo jest kilka branż które praktycznie nie ma swojej reprezentacji na liście 100 najbogatszych.  Są to sektory zdominowane albo przez kapitał państwowy albo  zagraniczny:
  • branża finansowa
  • energetyka
  • branża paliwowa
  • branża surowcowa i wydobywcza
Pierwsza trójka na liście 100 najbogatszych Polaków to właściciele konglomeratów spółek działających w wielu branżach, ale jednak dominuje specjalizacja. Zdecydowana większość listy 100 najbogatszych to właściciele firm skoncentrowanych na jednym rynku lub produkcie. Przy czym spora część z nich działa aktywnie poza granicami Polski, co pozwala na skalowanie biznesu i dalszy jego rozwój.
Zdjęcie: luksusowy jacht - lista 100 najbogatszych Polaków

Jak trafić na listę 100 najbogatszych Polaków?

Na liście 100 najbogatszych dominują osoby, które doszły samodzielnie do posiadanego majątku. Stosunkowo niewielka jest grupa osób, które kontynuują rodzinne tradycje biznesowe w drugim lub trzecim pokoleniu. To odróżnia polską listę od krajów Europy Zachodniej czy USA, gdzie wielu spośród obecnych na niej miliarderów jest właścicielami firm, które mają kilkadziesiąt lub ponad 100 lat historii. Wynika to z krótkiej historii polskiego kapitalizmu, którą można liczyć od końcówki lat 80-ych poprzedniego stulecia. Co ciekawe, na liście Forbesa trudno znaleźć osoby z czołówki listy 100 najbogatszych, którą przed Forbesem publikował tygodnik Wprost.
Poniżej kilka liczb, podsumowujących listę 100 najbogatszych Polaków
  • 25 – właściciele firm notowanych na warszawskiej giełdzie.
  • 74 – właściciele biznesów nienotowanych publicznie
  • 95 – założyciele biznesów, dzięki którym trafili na listę 100 najbogatszych Polaków.
  • 5 – osoby które znalazły się na liście dzięki odziedziczeniu biznesów po założycielu. Oczywiście są również na liście pozycje kiedy założyciele firmy przekazał zarządzanie młodszym pokoleniom, a sam wycofał się z bieżącej działalności.
  • 9 – przedstawiciele branży technologii informatycznych.

Nowe technologie a lista 100 najbogatszych Polaków

Zdjęcie: kody informatyczne na czarnym ekranie9 osób z branży technologicznej na liście 100 najbogatszych Polaków to niewiele w porównaniu do listy światowej, gdzie właściciele firm technologicznych trafili już na same szczyty, jak choćby najbogatszy na świecie założyciel Amazona Jeff Bezos.
Niedawni królowie polskiego IT (założyciel Comarch J. Filipiak – poz. 72 oraz założyciel Asseco A. Góral – poz. 95), którzy stworzyli największe polskie firmy oferujące usługi informatyczne, zostali już zdystansowani przez młodsze pokolenie. Co ciekawe, młodsi przedstawiciele branży technologicznej w większości postawili na własne produkty, co znajduje odzwierciedlenie w dużo wyższych wycenach ich biznesów i jednocześnie ich dużo mniejszej skali, liczonej np. liczbą zatrudnionych osób albo nawet przychodami. Taką drogą poszli założyciele CD PROJEKT (poz. 22, 29 i  59 na liście), Techlandu (poz. 7), Codewise (poz. 73) czy portalu Pracuj.pl (poz. 67).
Stworzenie tzw. jednorożca (z ang. „unicorn” – firmy technologicznej wartej ponad 1 mld USD) udało się do tej pory tylko w 2 przypadkach (CD PROJEKT i TECHLAND), ale jeśli komuś z Polaków się to uda, powinien od razu pojawić się wysoko na liście 100 najbogatszych.

Czy praca na etacie może zaprowadzić na listę 100 najbogatszych?

To pytanie ma nieco przewrotny charakter, ale powiedzmy sobie to jasno. Praca najemna nie jest sposobem aby trafić na listę 100 najbogatszych Polaków. Na liście 100 najbogatszych Polaków są praktycznie wyłącznie właściciele i założyciele firm. Na liście najbogatszych Polaków można wyróżnić zaledwie kilka osób, które doszły do takiego majątku pracą dla kogoś innego, chociaż i tak w pewnym momencie objęły one udziały w firmach, w firmach w których pracowały lub pełniły drugoplanową rolę.
Można wskazać te przypadki:
  • P. Nielubowicz (pozycja 59 z majątkiem 711 mln zł) – akcjonariusz i dyrektor finansowy CDPROJEKT, który był jednym pierwszych pracowników i dołączył do założycieli spółki (Marcin Iwiński poz. 22 i Michał Kiciński poz. 29)
  • L. Gaczorek (pozycja 54 z majątkiem 779 mln zł) – udziałowiec CCC i wspólnik Dariusza Miłka (poz. 5)
  • H. Ruta (pozycja 26 z majątkiem 1 323 mln zł) – wspólnik i partner biznesowy Zygmunta Solorza (poz. 3)
 Nawet najemni menedżerowie z największych korporacji, zarabiający po kilka milionów złotych rocznie (rekordzistą wśród nich jest Luigi Lovaglio – były prezes PEKAO, który zarabiał około 10 mln zł rocznie) plasują się kilka poziomów niżej.

Lista 100 najbogatszych Polaków i giełda

Jak już wspominałem, zaledwie 25 osób z listy 100 najbogatszych jest właścicielami spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Można do tej liczby dodać trójkę właścicieli największej polskiej firmy odzieżowej LPP, których Forbes konsekwentnie pomija, mimo że dane o wartości ich pakietów akcji są publicznie dostępne.
 Wykres - indeksy WIG, WIG20, MWIG40, SWIG80 w 2017 roku.
2017 rok był dla polskiej giełdy bardzo dobry, ale dla osób z listy 100 najbogatszych Polaków nie był on najłaskawszy. Kilka osób, które były na liście w 2017 roku z niej wypadło. Indeks WIG wzrósł o 23,2%, ale indeksy mniejszych spółek zanotowały dużo mniejsze wzrosty. Bariera  490 mln zł, którą trzeba przekroczyć, żeby znaleźć się na liście, jest zresztą dość wysoka – kapitalizacja prawie połowy spółek z indeksu sWIG80 jest poniżej tej kwoty. Jeśli koniunktura w segmencie średnich i małych spółek się poprawi, reprezentacja właścicieli spółek giełdowych na liście 100 najbogatszych Polaków zapewne się powiększy.
Sporo jednak zależy od sposobu tworzenia listy – w przypadku spółek nienotowanych publicznie trudno jest zweryfikować wycenę majątku podawaną przez Forbes a ceny polskich akcji są na dość niskim poziomie.

Więc jak trafić na listę 100 najbogatszych Polaków?

Krótki przegląd listy 100 najbogatszych Polaków pokazał, że droga wiedzie właściwie jedynie poprzez założenie własnego biznesu. Branża jest w zasadzie obojętna, chociaż w tradycyjnych branżach nowe firmy muszą odebrać rynek przedsiębiorstwom, które mają już mocną pozycję rynkową i duże zaplecze kapitałowe. Inna drogą jest jest wymyślenie i zaoferowanie nowych produktów, które można oferować od razu na całym świecie. Taką drogą mogą pójść osoby z branży technologicznej.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil
A co Ty myślisz o liście 100 najbogatszych Polaków?
Czy marzysz aby się na niej znaleźć?
Jeśli tak to zapraszam do podzielenia się Twoją wizją w komentarzach.