WIG Wars s17e12: Wyniki funduszy inwestycyjnych w 2017 roku

Fundusze inwestycyjne - znak drogowy.

Wyniki funduszy inwestycyjnych w 2017 roku – podsumowanie wyników funduszy akcyjnych w odniesieniu do do indeksu WIG.

Indeks WIG wzrósł w 2017 o 23,2% (najwięcej od 2012 roku) – dla inwestorów giełdowych ten rok był zdecydowanie pomyślny,

Czy fundusze inwestujące na polskiej giełdzie wykorzystały taką dobra koniunkturę? Ile z nich osiągnęło wynik lepszy niż indeks WIG? Jaka była średnia stopa zwrotu? We wpisie znajdziesz odpowiedzi na te pytania… 


2017 na GPW – wyniki poszczególnych indeksów

Stopy zwrotu indeksów WIG, mWIG40, sWIG80 za 2017

2017 był dla inwestorów bardzo dobrym rokiem – WIG, główny indeks warszawskiej giełdy wzrósł o 23,2%. Jeśli  jednak przyjrzeć się szczegółom, to obraz sytuacji staje się bardziej skomplikowany i nie tak jednoznacznie optymistyczny. Wzrosty cen akcji były skoncentrowane na największych spółkach polskiej giełdy, co widać po stopach zwrotu z pozostałych indeksów:

  • WIG20 +26,4%
  • mWIG40 +15,0%
  • sWIG80 +2,4%

Widać taką prawidłowość, że im większe spółki, tym bardziej rosły ceny ich akcji. Spektakularne wzrosty dotyczyły większości spółek z WIG20 albo wybranych „rodzynków” z innych indeksów (np. CDPROJEKT, DINO POLSKA). Mniejsze spółki (indeks sWIG80) radziły sobie wyraźnie słabiej – wzrosty cen akcji z tego indeksu zatrzymały się po 1 kwartale, a potem ich ceny wręcz spadały.

Indeks cenowy prawdę Ci powie

Jeszcze gorzej sprawa wygląda od strony indeks cenowego GPW (błękitna linia na wykresie powyżej). Jest to indeks, w którym wszystkie spółki mają równy udział – niezależnie czy jest to KGHM, PZU czy np. ABMSOLID, MOJ czy RESBUD (3 spółki o najmniejsze kapitalizacji na rynku głównym naszej giełdy). W tym ujęciu nasza giełda wygląda jeszcze gorzej – indeks cenowy warszawskiej giełdy spadł w 2017 roku o 11,5%. Oznacza to, że wybierając losowo portfel kilku czy kilkunastu spółek i trzymając je cały 2017 rok, prawdopodobnie ponieślibyśmy stratę.

Wyniki funduszy akcyjnych za 2017 rok

Jak w tych warunkach radziły sobie fundusze inwestycyjne specjalizujące się w inwestycjach na polskiej giełdzie?

Wyniki funduszy akcyjnych w 2017 roku

Zbiorcze zestawienie wyników funduszy z kategorii „akcji polskich uniwersalnych” w 2017 jest przedstawione na powyższym wykresie.

Najlepszy wynik w grupie 59 funduszy akcyjnych to +39,6%, a najgorszy to -7,3%. Indeks WIG przebiło tylko 6 funduszy na 59. Co dość zaskakujące – 4 fundusze inwestujące na polskiej giełdzie przyniosły ujemną stopę zwrotu w 2017 – w roku w którym WIG wzrósł o ponad 20% (!).

Ciekawie wyglądają również inne dane statystyczne dotyczące rozkładu stóp zwrotu:

  • średnia to +12,8% – co jest wynikiem o 10,4% gorszym niż stopa zwrotu z indeksu WIG
  • mediana to +13,8% (9,4% słabiej niż WIG) – oznacza to, że 50% funduszy osiągnęło wynik lepszy niż  +13,8%, a 50% osiągnęło wynik gorszy
  • 1 kwartyl stóp zwrotu +18,2% – oznacza to, że 25% najlepszych funduszy uzyskał taki wynik lub lepszy (przedział wyników +18,2-39,6%)
  • 3 kwartyl stóp zwrotu +9,1% – oznacza to, że 25% najgorszych funduszy uzyskał taki wynik lub gorszy (przedział +18,2-39,6%)
WPIS >>> 10 pojęć ze statystyki jakie inwestor powinien rozumieć tu możesz przeczytać wyjaśnienie takich pojęć jak kwartyl, mediana czy średnia.

Wyniki zarządzania i opłaty

Trzeba jednak pamiętać, że powyższe stopy zwrotu uwzględniają już opłaty za zarządzanie. Średnia stawka dla tej grupy funduszy w Polsce to 3,5% i rzeczywisty wynik osiągnięty przez zarządzających jest o te 3,5% lepszy. Poprawia to nieco ocenę skuteczności zarządzających funduszami akcyjnymi. Średnia i mediana wyników funduszy za 2017 rok nawet po uwzględnieniu kosztów zarządzania dalej będą wyraźnie niższe niż stopa zwrotu z indeksu WIG.

Wykres - 10 najlepszych funduszy akcyjnych w 2017 roku

Na powyższym wykresie są przedstawione wyniki inwestycyjne 10 najlepszych funduszy akcyjnych w 2017. Podium tego zestawienia to następujące fundusze:

Warto zwrócić uwagę na wysoką pozycję (3 miejsce na 59 funduszy) pasywnego funduszu indeksowego ING BSK Indeks WIG 20. Oczywiście pomogło mu to, że indeks WIG20 wypracował wyższa stopę zwrotu niż WIG (+26,4% – czyli 3,2% lepiej niż WIG), ale pokazuje to również siłę niezbyt popularnych w Polsce rozwiązań pasywnych. Fundusz ING BSK Indeks WIG 20 ma opłatę za zarządzanie na poziomie 1,6% aktywów rocznie, co również przekłada się na wyniki inwestycyjne. Jak na polskie standardy jest to bardzo nisko (1,6% vs średnia 3,5%), choć na Zachodzie i w USA koszty takich funduszy są liczone w ułamkach procenta rocznie.

Ze składem portfeli 2 pierwszych funduszy (Novo Akcji i Credit Agricole Akcyjny) na początek i połowę 2017 r., można się zapoznać we wcześniejszym wpisie na temat wyników funduszy akcyjnych. Można tam również znaleźć, jako całkiem pouczającą ciekawostkę, skład portfela najgorszego w 2017 roku funduszu – Copernicus Akcji (stopa zwrotu -7,3%!)

W poszukiwaniu stóp zwrotu – małe i średnie spółki

Oprócz funduszy „akcji polskich uniwersalnych” mamy też inne kategorie funduszy koncentrujące się w inwestycjach na polskiej giełdzie. Popularną strategią inwestycyjną jest inwestowanie w mniejsze spółki na naszej giełdzie. Większość największych  TFI posiada takie fundusze w swojej ofercie. Są one zazwyczaj zgrupowane w kategorii „akcji polskich małych i średnich spółek” (wg klasyfikacji Analizy Online).

Jak wyglądały ich wyniki funduszy tego typu w 2017? Od razu warto zwrócić uwagę, że słabsze niż WIG stopy zwrotu z indeksów grupujących mniejsze spółki nakazują nie mieć zbyt wielkich oczekiwań. Podobnie jest też z wynikami funduszy małych i średnich spółek. Żaden z nich nie osiągnął stopy zwrotu wyższej niż WIG. Najlepszy z nich (Skarbiec Małych i Średnich Spółek) wypracował stopę zwrotu na poziomie +21,2%. Średnia stopa dla tego typu funduszy wyniosła ok. 8% i znajdowała się pomiędzy stopą zwrotu za 2017 rok dla indeksów mWIG40 i sWIG80, które (osobno lub jakaś ich kombinacja) są benchmarkami dla tego typu funduszy.

W poszukiwaniu stóp zwrotu – wyniki funduszy absolute return

Inną kategorią funduszy, która pozwala mieć oczekiwania na zyski wyższe niż rozwiązania bezpieczne (fundusze obligacyjne lub rynku pieniężnego) są fundusze absolutnej stopy zwrotu.
Wraz z Union Investment TFI przyglądamy się bliżej takim funduszom w cyklu wpisów poświęconym strategiom absolute return – zachęcam do zapoznania się z tymi artykułami. Od razu trzeba zastrzec, że jest to bardzo zróżnicowana kategoria funduszy i wiele z nich nie koncentruje się na inwestycjach na polskiej giełdzie. Z drugiej strony wielu zarządzających zakładających swoje fundusze wybiera taką politykę inwestycyjną, stosując autorskie metody selekcji spółek na naszej giełdzie.

Wykres - stopy zwrotu funduszy absolute return w 2017 roku

Z zestawienia wyników widać, że średnia stopa zwrotów z tych funduszy była raczej w okolicach zbliżonych do funduszy bezpiecznych, chociaż zakres wyników jest wyraźnie większy niż dla funduszy akcyjnych uniwersalnych (od +40,9% do -17,2%). Najlepszy z ich (Opera za 3 Grosze FIZ) wypracował stopę zwrotu +40,9% (o 17,7% więcej niż indeks WIG) i jako jedyny ze wszystkich funduszy absolute return przebił główny indeks warszawskiej giełdy.

Wyniki funduszy vs WIG – przez 8 ostatnich lat

Tabelka - stopy zwrotu funduszy akcyjnych w latach 2010-2017 w porównaniu do WIG.

Zamknięcie roku pozwoliło dodać kolejny wiersz do tabelki pokazującej skuteczność funduszy akcyjnych w porównaniu do WIG-u. Zestawienie to było już prezentowane we wpisie z maja 2017 dotyczącym wyników funduszy inwestycyjnych2017 rok nie poprawił ogólnego obrazu wyników – jedynie 6 na 59 funduszy osiągnęło wynik lepszy niż WIG. Jest to drugi najgorszy wynik od 2010 roku. Słabszy był tylko 2012, kiedy jedynie 7% funduszy (3 na 42) pobiły indeks WIG.

Podsumowanie

2017 rok dla funduszy inwestujących na polskiej giełdzie okazał się trudny, choć na rynku obserwowaliśmy mocne wzrosty. Były one jednak udziałem tylko niewielkiej części spółek. Jedynie bardzo niewielka część funduszy uzyskała wynik lepszy niż benchmark, w czasie kiedy koniunktura sprzyjała zarabianiu na giełdzie. Trzeba jednak przyznać, że większość funduszy w zeszłym rok zarobiła dla swoich klientów ponad 10%. Czy klienci są jednak zadowoleni z takich wyników?

Jaka jest Twoja opinia? Inwestujesz w fundusze inwestycyjne? Co myślisz o tej formie oszczędzania? Zapraszam do podzielenia się swoją opinią w komentarzu.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

 

Jak zarabiać na giełdzie w każdych okolicznościach [9 strategii]

Jak zarabiać na giełdzie - obrazek tytułowyJak zarabiać na giełdzie?  Jest to pytanie, na które można znaleźć wiele odpowiedzi. Największym problemem w regularnym czerpaniu dochodów z inwestycji giełdowych jest ryzyko utraty istotnej części środków, związane ze zmienną koniunkturą rynkową.

Akcje spółek giełdowych mogą rosnąć w imponujący sposób, ale w dłuższym okresie będą zdarzać się również okresy gorszej koniunktury i spadków cen. Są jednak sposoby takie strategie inwestycyjne, które nie są zależne od koniunktury giełdowej i pozwalają na zarabianie na giełdzie nawet wtedy kiedy indeksy spadają.


Poniżej lista 9 strategii inwestycyjnych, które pozwalają na zarabianie na giełdach nawet w sytuacji, gdy rynki finansowe są w trendzie spadkowym. Nie są to metody łatwe – zwykle ich wykorzystanie będzie często wymagało zdobywania nowej wiedzy, głębokich analizy sytuacji rynkowej albo poszczególnych spółek.

Inwestowanie na wielu rynkach

To chyba najbardziej oczywisty sposób na uniknięcie strat na wybranym rynku finansowym. Jeśli skupimy się wyłącznie na polskiej giełdzie, to spadki lokalnej koniunktury będą mocno uderzały w nasz portfel inwestycyjny. Warto być również otwartym na inne rynki, które będą zachowywały się inaczej niż polski rynek akcyjny.

Liczba rynków finansowych jest bardzo duża i zawsze można znaleźć rynek, który dawał solidną stopę zwrotu. Praktycznym problemem jest to, że taką analizę najłatwiej sporządzić po fakcie. Przewidywanie, który rynek będzie dawał wyniki lepsze niż pozostałe, jest właściwie niemożliwe. Częściowa ekspozycja na inne rynki jest jednak bardzo dobrym sposobem zmniejszania ryzyka całego portfela.

Globus z wbitymi strzałkami

Jakie są rodzaje rynków finansowych?

Rynki finansowe można podzielić zarówno pod względem rodzaju aktywów (akcje, obligacje, surowce, waluty..) jak też pod względem geograficznym (Polska, rynki rozwinięte i krajów rozwijających się (emerging markets). Paletę klasycznych rynków można uzupełnić o rynki alternatywne – nieruchomości, dzieła sztuki, wina czy bardzo popularne teraz kryptowaluty na czele z bitcoinem.

Czy jest możliwe, aby jedna osoba była ekspertem od tych wszystkich rynków? Oczywiście, że nie. W przypadku inwestowania części kapitału na egzotycznych rynkach warto skorzystać z pomocy funduszy inwestycyjnych lub ETF, skupionych na wybranym kraju lub regionie geograficznym.

Partner niniejszego wpisu, czyli Union Investment TFI – oferuje szeroki wybór funduszy inwestycyjnych. Warto zapoznać się z oferowanymi przez Union Investment możliwościami inwestycyjnymi.

Instrumenty pozwalające na zarabianie na spadającym rynku

Nawet kiedy nasz główny rynek finansowy spada, cały czas możemy zarabiać. Rynki finansowe oferują wiele instrumentów, które pozwalają na zarabianie w czasie spadków cen akcji oraz indeksów. Taką możliwość dają np. kontrakty terminowe, kontrakty futures, niektóre certyfikaty inwestycyjne albo opcje. Tego rodzaju instrumenty finansowe są nazywane zbiorczo instrumentami pochodnymi. Ich pierwotnym celem było zmniejszenie ryzyka cenowego dla producentów towarów i surowców, ale z czasem zyskały one ogromną popularność wśród spekulantów, którzy dziś generują zdecydowaną większość obrotów na rynkach instrumentów pochodnych.

Warto pamiętać, że są to instrumenty finansowe o bardzo dużym ryzyku inwestycyjnym. Zarabianie na spadkach to scenariusz optymistyczny, ale ich niewłaściwe użycie może skutkować również sytuację odwrotną, czyli że będziemy ponosić straty w sytuacjach kiedy rynek będzie rósł. Dodatkowym czynnikiem ryzyka jest duża dźwignia finansowa takie instrumenty są związane. Nieodpowiednie posługiwanie się nimi dla niedoświadczonego inwestora może się skończyć dużymi stratami.

Przeczekanie niekorzystnej koniunktury poza rynkiem

To jest najprostsza metoda ograniczania strat, gdy rynki giełdowe spadają. W takim momencie możemy z naszego głównego rynku wycofać całość lub część środków. W momencie kiedy ceny spadną do poziomu, który uznamy za atrakcyjny, możemy wrócić na rynek korzystając z obniżonych cen akcji.

Taka elastyczność jest najistotniejszą cechą funduszy działających według strategii absolute return, o których pisaliśmy w pierwszym artykule z tego cyklu.

Co robić ze środkami po ich wycofaniu z głównego rynku? Mamy do wyboru szeroki wybór instrumentów, które pozwalają na zachowanie realnej wartości kapitału – lokaty bankowe, fundusze inwestujące w instrumenty rynku pieniężnego lub obligacje skarbowych. Można również samodzielnie zainwestować w obligacje skarbowe.

Wyszukiwanie okazji rynkowych (market opportunitities)

Alternatywą dla inwestowania na szerokim rynku giełdowym jest również wyspecjalizowanie się w wyszukiwaniu okazji rynkowych, co czasami jest nazywane podejściem „oportunistycznym”. W języku polskim to słowo może się źle kojarzyć, ale jest to po prostu kalka z języka angielskiego (opportunity – okazja, możliwość). Inwestor „oportunistyczny” działa z założeniem, że nawet podczas bessy są spółki, które mocno zyskają na wartości.

Inwestor może się wyspecjalizować w określonym segmencie rynku i w jego ramach wyszukiwać okazji rynkowych (akcji spółek), które pozwolą na osiągnięcie ponadprzeciętnych stóp zwrotu. Najprostszym przykładem takich sektorów są spółki technologiczne, producenci gier komputerowych lub spółki biotechnologiczne.

Stopy zwrotu za 3 lata - CDPROEJKT, 11BIT, SELVITA, LIVECHAT

Stopy zwrotu takich perełek naszej giełdy jak CDPROJEKT, 11BIT, SELVITA czy LIVECHAT pokazują, że wybór właściwej spółki może okazać się bardzo zyskowny. Ważne, aby taki sektor, w którym chcemy zostać ekspertem, dawał odpowiednio duży potencjał wzrostu. Lepszym wyborem będą spółki z branż rozwojowych niż te które działają w już ustabilizowanych sektorach (np. banki, energetyka). Chociaż jeżeli posiadamy ekspercką wiedzę z innych obszarów to można również pomyśleć o bardziej tradycyjnych sektorach gospodarki.

Gra na wydarzeniach rynkowych (event-driven)

Kolejną ze strategii jest zarabianie na zdarzeniach rynkowych takich jak fuzje, połączenia spółek, wrogie przejęcia lub publiczne wezwania na akcje. Zajęcie odpowiedniej pozycji w odpowiednim czasie może dać spore zyski, jeżeli prawidłowo wytypujemy scenariusz w jakim będą się rozwijać wydarzenia związane z daną transakcją.

Kostki domina

W aktualnych warunkach rynkowych można na przykład starać się wyszukiwać spółek które będą obiektem wezwań, co z reguły wiąże się z zapłatą solidnej premii powyżej ceny rynkowej akcjonariuszom przejmowanej spółki. Są też spółki, które są ze sobą wzajemnie powiązane kapitałowo – tu można również próbować określić scenariusz wydarzeń i próbować coś na tym „ugrać”.

Selekcja spółek bez ryzyka rynkowego – strategia long/short

Zarówno w warunkach rosnącego, jak i spadającego rynku możemy zarabiać na dysproporcjach w wycenie spółek z tego samego sektora. Jeśli zajmiemy na jednej z nich pozycję krótką (czyli ją sprzedamy) i za uzyskane środki kupimy akcje drugiej spółki (pozycja długa to będziemy mieli pozycję neutralną względem rynku giełdowego. W ten sposób jest minimalizowane ryzyko rynkowe (jeśli np. obie spółki spadną). Źródłem dochodu staje się relatywna różnica w zmianie cen akcji obu spółek. Najłatwiej to pokazać i wytłumaczyć na przykładzie.

Przykład – jak działa strategia long/short?

Przyjmijmy, że mamy dwa banki, które mają różną wrażliwość na określony czynnik rynkowy (np. udział kredytów CHF) i 1000 zł do zainwestowania. Zajmujemy następujące pozycje:

  • bank A – pozycja długa (zakup akcji) na kwotę 1000 zł
  • bank B – pozycja krótka (sprzedaż akcji) na kwotę 1000 zł – co daje nam wpływ do portfela na kwotę 1000 zł
  •  instrumenty bezpieczne – lokujemy na 4% rocznie (środki mogą być zdeponowane np. jako zabezpieczenie krótkiej pozycji)

Zobaczmy teraz jak się rozwinie sytuacja w różnych scenariuszach rynkowych.

Scenariusz 1: 

  • rynek rośnie o 5%, cena akcji banku A rośnie o 7%, a cena akcji B rośnie o 4%.
  • wartość naszego portfela to 1040, na co składają się następujące pozycje: 1070 (bank A) – 1040 (bank B) + 1010 (instrumenty bezpieczne) 
  • efekt inwestycji +4% – osiągnęliśmy zysk, ale niższy niż wzrost rynku

Scenariusz 2: 

  • rynek spada o 10%, cena akcji banku A spada o 8%, a cena akcji B spada o 12%
  • wartość naszego portfela to 1040, na co składają się następujące pozycje: 900 (bank A) – 880 (bank B) + 1010 (instrumenty bezpieczne) = 1030
  • efekt inwestycji +3% – osiągnęliśmy zysk przy spadającym rynku

Oczywiście kluczem do sukcesy strategii long-short jest właściwa selekcja akcji. Jeżeli zajmiemy pozycję odwrotną niż w powyższym przykładzie, to poniesiemy stratę niezależnie od scenariuszu rozwoju koniunktury rynkowej.

Właściwie użyta strategia long-short może jednak zmniejszyć ryzyko inwestycyjne związane z inwestycjami na rynku akcji. Innym problemem jest jednak jej realizacja w praktyce, co jest jednak tematem na osobny wpis.

Nie chcesz przegapić wpisu? >>> Zapisz się na newsletter! 

Akcje spółek z problemami (distressed securities)

Strategia polegająca na wyspecjalizowaniu się w inwestycjach w spółki, które są w dużych problemach (restrukturyzacja, postępowanie upadłościowe lub likwidacyjne). Sukces w wyprowadzeniu upadłej spółki na prostą potrafi dać bardzo wysokie stopy zwrotu, choć takie inwestowanie wiąże się też z ryzykiem dużych strat. Taki sposób inwestowania wymaga znajomości niuansów prawa upadłościowego i restrukturyzacyjnego oraz żelaznych nerwów. Można próbować również sił w spekulacji – tego rodzaju spółki przyciągają spekulantów i często są na nich wysokie obroty oraz zmienność cen.

Zaletą takiego podejścia jest to, że notowania akcji takich spółek są bardzo słabo skorelowane z ogólną koniunkturą na giełdzie. Drugą zaletą jest to, że jeśli spółce uda się uciec „spod topora”, to wzrost cen jej akcji może być naprawdę imponujący, podobnie jak wskazywane wcześniej spółki technologiczne. Wadą jest duże ryzyko inwestycyjne.

Strategie dla dużych graczy

Na koniec krótko wspomnę jeszcze krótko o dwóch strategiach, które raczej nie będą dostępne bezpośrednio dla drobnego inwestora, ale warto wiedzieć o ich istnieniu. Czasami udaje się trafić na okazję rynkową, która może być podobna do 2 poniższych strategii inwestycyjnych.

Strategie handlu automatycznego

To strategie inwestycyjne bazujące na sekwencjach automatycznych zleceń, mających np. na celu wykorzystanie przewagi technologicznej (tzw. HFT – High Frequency Trading) lub wykorzystujące algorytmy wywodzące się z analizy technicznej (tzw. algo trading). Odpowiednie mechanizmy zachowania są programowane bezpośrednio przez zarządzających lub przy użyciu mechanizmów uczenia maszynowego (tzw. sztucznej inteligencji). Często są one stosowane w połączeniu ze strategiami pozwalającymi na zarabianie na spadkach cen i koncentrują się na najpłynniejszych rynkach finansowych.

Arbitraż – czyli zysk bez ryzyka

Arbitraż to zarabianie na nieefektywności rynków w wycenie aktywów. Arbitraż w czystej postaci jest pozbawiony ryzyka i polega na zakupie określonego aktywa na jednym rynku i jego jednoczesnej sprzedaży na drugim rynku. Zyskiem inwestora przeprowadzającego arbitraż jest różnica w cenach na obu rynkach. Tak banalny scenariusz brzmi oczywiście mało prawdopodobnie i w praktyce rynkowej jest to dużo bardziej skomplikowane. Skala rozbieżności cenowych jest zwykle minimalna (np. 0,00001 w notowaniach pary walutowej EURUSD). Aby osiągnąć zysk arbitrażowy, często trzeba przejść przez całą sekwencję transakcji i instrumentów finansowych.

Arbitraż dla drobnych inwestorów jest dostępny bardzo rzadko i trudno w oparciu o takie podejście sformułować długoterminową strategię inwestycyjną. Jest to raczej domena dużych funduszy inwestycyjnych lub banków, które mogą realizować takie działania w oparciu o duży kapitał na rynkach finansowych o największej płynności (rynki obligacji, stopy procentowej czy walutowe).

Jak zarabiać na giełdzie – podsumowanie

Mam nadzieję, że wskazana powyżej lista strategii inwestycyjnych dostarczy inwestorom inspiracji do poszukiwania nowych źródeł zysków lub zmniejszania ryzyka inwestycyjnego. Nie da się ukryć, że wiele z tych strategii wymaga dużego nakładu pracy lub specjalistycznej wiedzy. Rozsądnym wyborem może być powierzenie swoich oszczędności profesjonalistom, którzy poświęcają cały swój czas na realizację działań związane z wybraną strategią inwestycyjną. Większość z tych strategii stosują np. fundusze absolute return, których główną cechą jest duża elastyczność w inwestowaniu swoich aktywów z jednoczesnym ograniczaniem ryzyka inwestycyjnego. Przed inwestycją w certyfikaty/jednostki takiego funduszu, należy się szczegółowo zapoznać z odpowiednimi dokumentami (prospekt informacyjny).

Jest to drugi z cyklu artykułów przygotowanych we współpracy z Union Investment TFI oraz z portalem Stockwatch.pl , której celem jest przybliżenie inwestorom zasad działania strategii absolute return. Union Investment TFI  jest również aktualnym partnerem bloga „Z pamiętnika analityka”.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

Jeśli masz pytania dotyczące któregoś z zaprezentowanych powyżej 9 podejść do inwestowania – zapraszam do komentarzy. Postaram się wyjaśnić ewentualne wątpliwości.

Artykuły  z cyklu poświęconego strategiom absolute return:

  1. Fundusz inwestycyjny „Absolute Return” – co to jest?
  2. Jak zarabiać na giełdzie w każdych okolicznościach [9 strategii] >>> Tu jesteś
  3. Rynki finansowe – gdzie i w co można inwestować?
  4. kolejne wpisy wkrótce…

Więcej na temat cyklu >>> Tutaj

Partnerem tekstu jest Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Union Investment TFI S.A. działa na podstawie zezwolenia Komisji Papierów Wartościowych (obecnie: Komisja Nadzoru Finansowego) z dnia 1 czerwca 1995 r., nr decyzji KPW-4073-1\ 95. Brak gwarancji osiągnięcia celów inwestycyjnych subfunduszy, możliwość zmniejszenia wartości, w tym utraty części zainwestowanych środków. Wynik inwestycyjny Funduszu nie jest tożsamy z wynikiem inwestycyjnym uczestnika Funduszu, z uwagi na możliwość ponoszenia dodatkowych opłat manipulacyjnych lub zapłaty podatku bezpośrednio obciążającego dochód z inwestycji w Fundusz.

Decyzje inwestycyjne dotyczące inwestowania w fundusze inwestycyjne powinny być podejmowane wyłącznie po zapoznaniu się z: Prospektami informacyjnymi, Statutami, Kluczowymi Informacjami dla Inwestorów, Informacjami dla Klientów AFI, tabelą opłat, danymi o ryzyku, informacjami podatkowymi, dostępnymi na stronie www.union-investment.pl

Fundusz inwestycyjny „Absolute Return” – co to jest?

Zdjęcie: tarcza z rzutkami (absolute return)W Polsce działa kilkaset funduszy inwestycyjnych, dedykowanych inwestorom indywidualnym. Oferują one szeroki wachlarz możliwości inwestycyjnych – od inwestycji tak bezpiecznych jak lokaty bankowy po ryzykowne i specjalistyczne strategie inwestycyjne oparte na akcjach spółek giełdowych oraz na skomplikowanych instrumentach finansowych.

Właściwie każdy inwestor może znaleźć fundusz lub taki ich zestaw, który będzie dopasowany do jego wymagań i ograniczeń. Jednym z ciekawszych typów funduszy są fundusze absolute return, które realizują tzw. strategię absolutnej stopy zwrotu („Absolute Return”). Czym są i w jaki sposób działają?


Jakie są rodzaje funduszy inwestycyjnych?

Fundusze inwestycyjne, dedykowane inwestorowi indywidualnemu, można podzielić na wiele sposobów. Przede wszystkim różnią się one rodzajem aktywów w jakie inwestują (od najbezpieczniejszych bonów skarbowych, poprzez obligacje i akcje, aż do skomplikowanych instrumentów pochodnych). Zdarza się, że fundusze mają wyraźnie wskazaną specjalizację geograficzną lub sektorową.

Fundusze inwestycyjne mogą one funkcjonować w modelu otwartym, który pozwala na wpłatę lub wypłatę środków w dowolnym momencie, lub w modelu zamkniętym, gdzie moment wejścia i wyjścia funduszu oraz czas inwestycji może podlegać ograniczeniom.

Więcej informacji na temat funduszy inwestycyjnych można uzyskać na stronach Union Investment TFI w bazie wiedzy dotyczącej funduszy inwestycyjnych.

Jak inwestor może wykorzystać fundusze w swojej strategii inwestycyjnej?

Fundusze inwestycyjne mogą pełnić różne role, w zależności od stopnia wiedzy lub zaangażowania w prowadzenie swoich inwestycji:

  • mogą być cennym uzupełnieniem portfela dla doświadczonego inwestora, zapewniając ekspozycję np. na egzotyczne rynki lub klasy aktywów
  • mogą być podstawą portfela inwestycyjnego dla inwestora, który nie chce się angażować samodzielnie w grę na rynkach finansowych
  • mogą być również pierwszym krokiem w świat rynków finansowych dla początkującego inwestora

Główną przesłanką w decyzji, czy inwestować na rynkach finansowych samodzielnie, czy za pośrednictwem powiernika, są oczekiwania co do stopy zwrotu oraz ilość czasu jaki planujemy poświęcić na „doglądanie” swoich inwestycji. Aktywna gra na giełdzie jest zajęciem bardzo absorbującym. Nie każdy może sobie pozwolić na bieżące śledzenie rynków finansowych. Inwestorzy którzy chcą tego uniknąć, a jednocześnie chcą wykorzystywać potencjał giełdy papierów wartościowych, powinni pomyśleć o wykorzystaniu funduszy inwestycyjnych.

Jakich stóp zwrotu można oczekiwać od funduszy inwestycyjnych?

W długim terminie (np. oszczędzanie na emeryturę lub przyszłość dzieci) zdecydowanie warto inwestować w akcje spółek giełdowych. Badania, zarówno na polskim, jak i na zagranicznych rynkach, pokazują, że długoterminowe stopy zwrotu z akcji spółek są znacząco wyższe niż z lokat bankowych lub obligacji skarbowych. Te raczej zapewnią utrzymanie realnej wartości kapitału, ale może być trudno o jego znaczący wzrost. Przyjmując długoterminowy horyzont inwestycyjny należy zwrócić się w kierunku akcji spółek giełdowych, które, jak pokazują wyniki historyczne, dają duże szanse na jego pomnożenie.

Oczywiście, samodzielna inwestycja w akcje jednej lub kilku wybranych spółek może okazać się bardzo ryzykowna i wymaga sporego zaangażowania. Alternatywą dla inwestora może być wybór funduszu wyspecjalizowanego w inwestycje w akcje spółek giełdowych.

Rodzaje funduszy inwestujących w akcje spółek

Jeśli inwestor chce, aby jego oszczędności pracowały na giełdzie, ma do wyboru kilka rodzajów funduszy inwestycyjnych:

  • zwykłe fundusze akcyjne – skoncentrowane na inwestycji na wybranym obszarze rynku akcji (zwykle w akcje jest ulokowane od 66 do 100% aktywów)
  • fundusze mieszane – inwestujące część aktywów na rynku akcyjnym, a część na znacznie bezpieczniejszym rynku dłużnym. Najpopularniejsze podtypy tych funduszy to zrównoważone i mieszane. W uproszczeniu można przyjąć, że działają one w połowie jak fundusz akcyjny, a w połowie jak fundusz obligacyjny, a wypracowana stopa zwrotu jest uśrednionym wynikiem z tych 2 rynków.
  • fundusze absolutnej stopy zwrotu (absolute return) – mające największą elastyczność w zaangażowaniu się w rynek akcji (ich udział w portfelu funduszu może wahać się od 0 do 100% aktywów), mogą one inwestować również w inne klasy aktywów i wykorzystywać bardziej zaawansowane strategie inwestycyjne.

Czym fundusz absolute return różni się od funduszy akcyjnych

W przypadku funduszy akcyjnych zarządzający często ma mocno związane ręce – statut funduszu narzuca wysoką minimalną alokację w akcje (np. 66%). W sytuacji, gdy zarządzający funduszem oczekuje, że rynek będzie spadał, nie ma możliwości wycofania się i przeczekania okresu niekorzystnej koniunktury, lokując w tym czasie aktywa funduszu w bezpieczniejsze instrumenty finansowe.
Fundusze absolute return nie mają takich ograniczeń – często statut pozwala na całkowite wycofanie się z rynku akcji (alokacja np. od 0 do 100% w instrumenty udziałowe) . Daje to funduszowi spore możliwości. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że odpowiedzialność zarządzającego funduszem absolute return jest też dużo większa. Jeśli określi on błędnie sytuację rynkową to może np. wycofać się z rynku akcji w momencie, kiedy rozpoczyna się  na nim hossa.

Ryzyko w funduszu absolute return

Zmienność stóp zwrotu funduszy absolute return jest zwykle większa niż dla funduszy akcyjnych, których wyniki są mocno skorelowane z indeksami giełdowymi. Dodatkowo fundusze absolute return często wykorzystują szersze możliwości inwestycyjne – możliwość inwestowania na różnych rynkach, krótka sprzedaż, wykorzystanie instrumentów pochodnych. Wszystko to powoduje, że fundusz ma wiele różnych scenariuszy działania co może powodować wzrost ryzyka inwestycyjnego. Jest jednak szereg technik stosowanych w takich funduszach (np. tzw.  long-short), które zmierzają do ograniczenia ryzyka, przy zachowaniu potencjału wzrostu w każdych warunkach rynkowych.

Fundusze absolute return nie są grupą jednorodną i mogą się od siebie bardzo różnić pod względem posiadanych aktywów, ryzyka inwestycyjnego i stóp zwrotu – przed inwestycją warto zweryfikować w co fundusz lokuje środki, w jaki sposób chce osiągać zyski i jakie wyniki osiągał w przeszłości.

Co jest celem funduszu absolute return?

Zdjęcie: łucznik strzelający z łuku na tle zachodu słońca

Fundusze absolute return pod względem celu inwestycyjnego są podobne do inwestora indywidualnego. Ich celem zwykle jest osiąganie dodatniej stopy zwrotu niezależnie od sytuacji na rynku (czyli po prostu zarabianie pieniędzy niezależnie od okoliczności). Tym różnią się od większości funduszy inwestycyjnych, których celem (statutowym lub dla zarządzającego) może być:

  • pobicie określonego benchmarku (np. stopa zwrotu wyższa niż 90% zwrotu z indeksu WIG + 10% zwrotu ze stopy WIBOR 3M)
  • albo zajęcie odpowiedniego miejsca w grupie funduszy o zbliżonej polityce inwestycyjnej (np. stopa zwrotu dająca miejsce w 1 kwartylu funduszy inwestujących na polskim rynku).
Jeśli nie wiesz, czym jest kwartyl –  przeczytaj wpis  >>>  10 pojęć ze statystyki jakie inwestor powinien rozumieć.

W sytuacji kiedy na rynku panuje niekorzystna koniunktura (np. indeks spadł o 20%), dla inwestora, który ulokował środki w funduszu akcyjnym niewielkim pocieszeniem będą dobre wyniki zarządzania (np. spadek wartości jednostek funduszu o 15%, czyli wynik lepszy od benchmarku o 5%).

Dla funduszy absolute return celem jest określona z góry stopa zwrotu. Może ona być określona w następujący sposób:

  • uzyskanie dodatniej stopy zwrotu
  • uzyskanie stopy zwrotu wyższej niż z góry określona wartość (np. 5, 8  albo 10% rocznie)
  • uzyskanie stopy zwrotu wyższej niż instrumenty bezpieczne (np. stopa WIBOR lub stopa zwrotu z obligacji skarbowych)

Opłaty w funduszu absolute return

Benchmark daje nie tylko wyobrażenie czego można oczekiwać od funduszu. Często jest on również podstawą do naliczenia tzw. success fee, czyli dodatkowego wynagrodzenia dla zarządzającego funduszem za zrealizowanie i przekroczenie celów inwestycyjnych. Na rozwiniętych rynkach częsta jest konstrukcja 1/20%, w której fundusz pobiera 1% opłaty rocznie za zarządzanie i 20% zysków ponad zdefiniowany benchmark.
Warto również zapoznać się z pojęciem high-water-mark. Użycie takiej konstrukcji oznacza, że fundusz pobiera success fee tylko za kolejne wypracowane zyski licząc od początku działania. Przykładowo nie są pobierane opłaty za sukces w przypadku odrobienia w roku X spadków we wcześniejszych latach. Aby opłata w systemie high-water-mark mogła zostać pobrana fundusz musi przebić wszystkie historyczne wyniki. Na wykresie poniżej przedstawiono wykres wartości jednostek hipotetycznego funduszu i zaznaczono na czerwono w których momentach został osiągnięty high-water-mark.

Wykres: jak działa high-water-mark - fundusz absolute return

Elastyczność – istota strategii absolute return

Najważniejszą dla inwestora cechą funduszu absolute return jest jego elastyczność. Często fundusz tego rodzaju może mieć bardziej skonkretyzowany profil (np. rynku polskiego, Nowej Europy, strategii globalnych). Fundusz tego rodzaju ma możliwość przeczekania niekorzystnej koniunktury poza rynkiem, zadowalając się zyskami z bezpieczniejszych klas aktywów. Taki sposób działania jest zbliżony do sposobu działania inwestora indywidualnego, w przypadku którego możliwość tymczasowej wycofania się z rynku może być źródłem istotnych przewag w porównaniu do inwestorów instytucjonalnych.

Fundusz absolute return jest pomiędzy tymi dwoma modelami (inwestor indywidualny i fundusz akcyjny). Statut, określający politykę inwestycyjną, daje mu zwykle sporą elastyczność w działaniu. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki funduszu są cały czas porównywane do innych funduszy tego typu, co może być źródłem presji na na osiąganie wyników w krótkim terminie, często kosztem podejmowania nadmiernego ryzyka.

Jest to pierwszy z cyklu artykułów przygotowanych we współpracy z Union Investment TFI, której celem jest przybliżenie inwestorom strategii absolute return. Miło mi również poinformować, że Union Investment TFI w ciągu najbliższych miesiącach będzie partnerem bloga „Z pamiętnika analityka”.

W kolejnych wpisach wspólnie z Union Investment TFI  oraz z portalem Stockwatch.pl będziemy się bliżej przyglądać w jaki sposób działają fundusze absolute return i w jaki sposób wypracowują dla uczestników korzystną stopę zwrotu.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

 

Artykuły  z cyklu poświęconego strategiom absolute return:

  1. Fundusz inwestycyjny „Absolute Return” – co to jest?  >>> Tu jesteś
  2. Jak zarabiać na giełdzie w każdych okolicznościach [9 strategii]
  3. Rynki finansowe – gdzie i w co można inwestować?
  4. kolejne wpisy wkrótce…

Więcej na temat cyklu >>> Tutaj

Partnerem tekstu jest Union Investment Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.

Union Investment TFI S.A. działa na podstawie zezwolenia Komisji Papierów Wartościowych (obecnie: Komisja Nadzoru Finansowego) z dnia 1 czerwca 1995 r., nr decyzji KPW-4073-1\ 95. Brak gwarancji osiągnięcia celów inwestycyjnych subfunduszy, możliwość zmniejszenia wartości, w tym utraty części zainwestowanych środków. Wynik inwestycyjny Funduszu nie jest tożsamy z wynikiem inwestycyjnym uczestnika Funduszu, z uwagi na możliwość ponoszenia dodatkowych opłat manipulacyjnych lub zapłaty podatku bezpośrednio obciążającego dochód z inwestycji w Fundusz.

Decyzje inwestycyjne dotyczące inwestowania w fundusze inwestycyjne powinny być podejmowane wyłącznie po zapoznaniu się z: Prospektami informacyjnymi, Statutami, Kluczowymi Informacjami dla Inwestorów, Informacjami dla Klientów AFI, tabelą opłat, danymi o ryzyku, informacjami podatkowymi, dostępnymi na stronie www.union-investment.pl

Fundusze inwestycyjne i hossa w 2017 roku

2017 okazuje się najlepszym od wielu lat rokiem na warszawskiej giełdzie. Indeks WIG przez pierwsze 3 kwartały zyskał 24,2%, zaskakując nawet największych optymistów. Jeszcze lepiej radził sobie indeks dużych spółek WIG20, który wzrósł o prawie 26%.

Jak z tej pomyślnej koniunktury na giełdzie korzystają fundusze inwestycyjne? Czy udaje im się dotrzymać kroku giełdowej koniunkturze? We wpisie również o tym, jakie akcje kupują  fundusze inwestycyjne z najlepszymi wynikami?


Wyniki funduszy akcyjnych po 3 kwartale 2017

W czerwcu pisałem na temat wyników funduszy inwestycyjnych w 2017 roku i główny wniosek był taki, że mimo hossy, która już wtedy trwała na rynku akcji wyniki funduszy inwestycyjnych były wyraźnie gorsze. Przez kolejne miesiące sytuacja właściwie nie uległa zmianie – WIG zyskał 5,4% w 3 kwartale 2017 i w sumie już ponad 24% od początku roku. Jak na tym tle wyglądają fundusze akcyjne?

Na 60 funduszy jedynie 2 okazały się lepsze niż WIG w 9 miesięcy tego roku, z czego tylko jeden jest wyraźnie lepszy (+14% w porównaniu do WIG). 25% funduszy osiągnęło wynik lepszy niż 18,7% (stopa zwrotu z WIG – 5,5%).

Mediana wyników to 16,3% – oznacza to, że 50% funduszy osiągnęło wynik gorszy niż WIG o 8% lub więcej.

Wśród liderów rynku wskazanych po wynikach za maj 2017 widać jedynie niewielkie przetasowania. Pierwsza dwójka (Novo Akcji, Credit Agricole Akcyjny)  jest taka sama jak wcześniej, a Skarbiec Akcja przesunął się o jedno miejsce w górę i wskoczył na „podium”. W dalszej części wpisu przyjrzymy się w co konkretnie inwestowały 3 najlepsze fundusze i dla kontrastu zweryfikujemy również portfel najsłabszego funduszu na rynku (Copernicus Akcji), który jako jedyny osiągnął ujemną stopę zwrotu w tym roku.

Koniunktura na giełdzie w 2017

Warto zerknąć jak w 2017 roku kształtowała się koniunktura giełdowa. Na wykresie widać stopę zwrotu z poszczególnych indeksów od początku roku. Główny indeks warszawskiej giełdy – WIG wypracował do końca września 24,2% zysku. 2017 może się okazać najlepszym od dawna okresem (historyczne stopy – we wpisie poświęconym temu ile można zaronić na WIG).

Najlepiej radziły sobie największe spółki – WIG20 zyskał aż 26,0%. Indeksy małych i średnich spółek radziły sobie już wyraźnie gorzej (MWIG40 +18,3%% i SWIG80 +6,1%) i od marca/kwietnia ich wartości spadają. Jeszcze gorzej wygląda indeks cenowy, w którym każda ze spółek notowanych na GPW ma identyczną wagę. Jest on dużo mniej znany niż główne indeksy, ale odpowiada całkiem dobrze percepcji drobnego inwestora, który zazwyczaj mając niewielki portfel ma możliwość zainwestowania w każdą z ponad 400 notowanych spółek.

W ujęciu indeksu cenowego ceny na giełdzie w ciągu 3 pierwszych kwartałów 2017 spadły (-1,6%). Zestawienie tych wyników oznacza, że wzrost wartości WIG został wygenerowany głównie przez spółki z WIG20, a mniejsze spółki (zwłaszcza te spoza indeksów WIG20, MWIG40, SWIG80) w tym roku w ogólnym ujęciu straciły na wartości. Patrząc przez pryzmat indeksu cenowego trudno w ogóle mówić o hossie w przypadku mniejszych spółek.

Analiza składu portfeli funduszy akcyjnych

Dane o składzie portfeli pochodzą ze sprawozdań rocznych i półrocznych funduszy, które zgodnie z przepisami fundusze muszą udostępniać publicznie. Fundusze nie eksponują specjalnie takich sprawozdań, ale są one dostępne na ich stronach www, choć ich odnalezienie czasami jest dość kłopotliwe.

O czym trzeba pamiętać, analizując te portfele:

  • mamy wgląd jedynie w portfele na koniec każdego półrocza (w tabelkach poniżej na 30 grudnia 2016 i 30 czerwca 2017)
  • nawet jeśli dana pozycja jest widoczna na początek i połowę 2017 teoretycznie fundusz mógł ją np. sprzedać w styczniu i odkupić w czerwcu
  • jeśli fundusz kupił i sprzedał jakieś akcje w trakcie półrocza – nie będziemy widzieli tego w portfelu

Mimo wszystko warto zajrzeć jak inwestowali najlepsi zarządzający. Może to jakąś wskazówką dla indywidualnego inwestora, który chce poszerzyć swoją wiedzę o to jak w praktyce inwestują profesjonaliści.

Jak ograniczenia mają fundusze akcyjne?

Fundusze podlegają dużym rygorom wynikającym z ustawy o funduszach i statutu konkretnego funduszu, które mają na celu zapewnić bezpieczeństwo inwestycji:

  • maksymalna inwestycja w 1 walor to 5% (lub 10%, jeśli statut na to pozwala)
  • fundusz z kategorii „akcji polskich uniwersalne” ma określony minimalny udział akcji w portfelu (np. co najmniej 50% musi być zawsze ulokowane na giełdzie), niezależnie od koniunktury na rynku
  • aktywa funduszy to kwoty liczone w milionach, więc dla naprawdę dużych funduszy liczba akcji, które mogą być obiektem inwestycji jest mocno ograniczona ze względu na płynność obrotu na GPW
  • aktywa funduszu zmieniają się codziennie, w zależności wpłat/wypłat klientów, więc nawet bez zmiany składu portfela (w procentach aktywów) fundusz może zawierać transakcje na giełdzie
  • dodatkowo w praktyce fundusz otwarty musi również utrzymywać jakąś rezerwę gotówki, co jest związane z bieżącą obsługą sprzedaży jednostek przez klientów

Warto jednak mieć na uwadze główne różnice pomiędzy inwestycjami funduszy a samodzielnym inwestowaniem. W odróżnieniu od funduszu inwestor indywidualny nie jest związany takimi rygorami i może swobodnie kształtować swój portfel – może np zainwestować jedynie w kilka walorów lub nawet całkowicie wycofać środki z giełdy na rzecz bezpieczniejszych instrumentów.

Fundusz Novo Akcji – miejsce 1/60

Najlepszy w tym roku fundusz osiągnął wynik o 14,4% lepszy niż WIG, wypracowany głównie w 1 półroczu. 5 największych pozycji to około 30% aktywów, co jest wysoką koncentracją inwestycji jak na fundusz inwestycyjny. W portfelu raczej brak niespodzianek – dominują głównie akcje z indeksu WIG20, który radził sobie w tym roku najlepiej. Hitem inwestycyjnym okazał się notowany na Newconnect LUG (wzrost 234% w 2017).

Warto zwrócić uwagę, że wszystkie inwestycje funduszu ujęte w zestawieniu (co najmniej 2% aktywów funduszu na koniec 2016 lub połowę 2017) mają dodatnią stopę zwrotu.

Fundusz Credit Agricole Akcyjny – miejsce 2/60

Fundusz minimalnie (+0,8%) przebił indeks WIG, osiągając do września 2017 stopę zwrotu 25%. Przewaga nad indeksem została wypracowana w 1 i 2 kwartale roku a 3 kwartał był już słabszy (-2,0% gorzej niż WIG).

Najlepszą inwestycją funduszu okazał się CD PROJEKT, co nie jest dużą niespodzianką. W portfelu dla części największych pozycji widać ujemne stopy zwrotu, ale są to głównie pozycje z SWIG80, dla których fundusz w 1 połowie 2017 redukował zaangażowanie. „Przesiadka” ze spółek mniejszych na większe pozwoliła na uzyskanie dobrych wyników inwestycyjnych.

Widać również dużo mniejsze zaangażowanie w akcje w połowie 2017 (spadek o 10%), co zaowocowało niższymi wynikami inwestycyjnymi w 3 kwartale 2017 (2% gorzej od WIG).

Fundusz Skarbiec Akcja – miejsce 3/60

Portfel tego subfunduszu jest mocno skoncentrowany – 5 największych pozycji w połowie 2017 przekraczało 30% aktywów. Najlepszymi inwestycjami w 2017 są CDPROJEKT i SELVITA. Ten drugi papier już w październiku okazał się mocno problematyczny, co zapewne wpłynie na wyniki funduszu za 4 kwartał 2017. Poza tym w portfelu dominują spółki z WIG20, ale dobór „maluchów” jest wyraźnie inny niż w poprzednich funduszach.

Czy dobre wyniki przekładają się na napływ klientów?

Tak wyglądają portfele 3 najlepszych funduszy w tym roku. Wpływ dobrych wyników inwestycyjnych wpływa pozytywnie na aktywa funduszy, również poprzez związane z tym wpłaty klientów. Zdecydowanie najlepszy w tym roku Novo Akcji zwiększył aktywa o 105% (od grudnia 2016 do września 2017) a trzeci pod względem wyników inwestycyjnych Skarbiec Akcja o 48%.. To wyraźne wzrosty w segmencie w którym nie ma napływu aktywów, ale tylko Skarbiec Akcja ma udział ponad 1% w aktywach ulokowanych w funduszach akcyjnych.

Drugi pod względem stopy zwrotu w 2017  Credit Agricole Akcyjny zwiększył aktywa w 2017 tylko o 14%, co oznacza że więcej klientów wypłacało środki niż wpłacało (słabiej niż wynik inwestycyjny po 3 kwartałach +25%). Zobaczymy jak te inwestycyjne sukcesy pierwszej trójki będą się przekładać na zainteresowanie klientów w kolejnych miesiącach.

Fundusz Copernicus Akcji – miejsce 60/60

Dla kontrastu możemy również zajrzeć w portfel funduszu, który osiągnął najgorszy wynik inwestycyjny w tym roku i sprawdzić czy widać jakieś różnice w podejściu inwestycyjnym w porównaniu do pierwszej trójki.

Copernicus Akcji na koniec 3 kwartału 2017 jako jedyny ze wszystkich osiągnął ujemny wynik inwestycyjny (-0,1% w porównaniu do +24,2 dla indeksu WIG). W sprawozdaniu z lokat zwraca uwagę przed wszystkim ich ilość – fundusz na akcje ponad 100 różnych spółek, czym wyraźnie różni się od omawianej wcześniej pierwszej trójki. Największa pozycja w portfelu Copernicus Akcji to tylko nieco ponad 2% aktywów. 5 największych pozycji w portfelu funduszu to jedynie 9-10% całości aktywów netto.

Przy takim rozdrobnieniu inwestycji pojedyncze decyzje inwestycyjne mają ograniczony wpływ na wynik, ale mogą wiązać się dużymi kosztami dla funduszu. Trzeba zwrócić uwagę, że fundusz zarządza bardzo skromną kwotą – około 2 mln zł (przypomnijmy – rozdzielonych na ponad 100 (!) inwestycji). Poważnym problemem dla funduszu tej wielkości są koszty stałe jego funkcjonowania, które również obciążają wycenę jednostek. Było to już wskazywane we wpisie dotyczącym funduszu Eurogeddon, który na koniec swego funkcjonowania miał bardzo niską wartość aktywów, co mocno obciążało wycenę certyfikatów.

Podsumowanie

Jak widać – dla liderów rynku funduszy recepta na sukces okazała się stosunkowo prosta (kupuj WIG20 + CDPROJEKT). Taki układ wygranych i przegranych 2017 roku utrzyma się prawdopodobnie do końca roku.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisane się do newsletter (zero spamu) – formularz zapisu jest w bocznej belce
– polubienie na Facebooku – fanpage bloga
– obserwowanie na Twitterze – mojego profilu

Jeśli masz jakieś spostrzeżenia dotyczące wyników funduszy inwestycyjnych lub ich portfeli inwestycyjnych – zapraszam do podzielenia się nimi w komentarzach. A może chcesz się podzielić swoimi wynikami inwestycyjnymi i odnieść je do wyników funduszy inwestycyjnych?

Fundusz Eurogeddon – 8 lekcji dla inwestorów

W zeszłym tygodniu zakończył działalność Eurogeddon. Autorski fundusz profesora Krzysztofa Rybińskiego powstał w 2012 i miał zarobić na krachu strefy EURO.

po 5 latach, w 2017 roku, strefa EURO ma się dobrze, a fundusz jest likwidowany.

Przez ponad 5 latach funkcjonowania (od lutego 2012) jednostki Eurogeddonu straciły na wartości ponad 60% i OPERA TFI podjęła decyzję o zamknięciu produktu i zmianie polityki inwestycyjnej.

Zamknięcie tego funduszu to dobra okazja na przypomnienie kilku prawidłowości dotyczących inwestowania. W końcu najlepiej uczyć się na błędach. Wiadomo, że najskuteczniejsza jest nauka na własnych błędach, ale najtaniej jest się jednak uczyć na cudzych


Eurogeddon –  jak i dlaczego powstał?

Na początek kilka słów o historii funduszu. Eurogeddon to autorski fundusz Krzysztofa Rybińskiego, ekonomisty o imponującym CV. Profesor „Ryba”, bo tak był nazywany w światku finansowym, był głównym ekonomistą jednego z największych polskich banków, wiceprezesem NBP, profesorem ekonomii oraz właścicielem i rektorem uczelni wyższej. Do tego trzeba dodać dużą aktywność publicystyczną, niezłe pióro i spore obycie w mediach.

Profesor utworzył fundusz Eurogeddon oraz postawił własne pieniądze na skrajnie negatywny scenariusz makroekonomiczny, który intensywnie propagował w latach 2010-2012. Miało wówczas miejsce apogeum kryzysu krajów Europy Południowej oraz Irlandii, zwanych pieszczotliwie PIIGS. Ideą funduszu było zarobienie na krachu systemu finansowego strefy EURO  i uchronienie inwestorów przed utratą majątku zgromadzonego w innych aktywach finansowych.

Sam fundusz odniósł spory sukces medialny i dość umiarkowany sukces biznesowy. Liczba wpłaconych przez inwestorów aktywów to łącznie 26 mln zł. Mimo początkowych sukcesów inwestycyjnych Eurogeddonu wkrótce sytuacja na rynkach się uspokoiła i wyniki były coraz gorsze. Aktywa funduszu stopniały do kwoty 0,5-0,6 mln zł, która w kontekście funduszy inwestycyjnych jest kwotą śmiesznie małą.

Jest to jednak okazja, żeby wyciągnąć dla inwestorów kilka lekcji na przyszłość.

Lekcja 1 – Profesorowie rzadko wygrywają na rynku

Po 5 latach funkcjonowania funduszu okazało się, że profesor Rybiński nie okazał się zwycięzcą w starciu z rynkiem. Oczywiście nie należy z tego wyciągać wniosków, że nauka i edukacja nie są potrzebne aby skutecznie inwestować. Jak najbardziej – zawsze należy się rozwijać swoje umiejętności i pogłębiać wiedzę związaną z inwestowaniem. Drugą, nawet ważniejszą od książkowej wiedzy, cechą skutecznego inwestora jest jednak doświadczenie i pokora wobec rynku. Tych cech można nabrać dopiero z czasem i zwłaszcza profesorom skaczącym na głęboką wodę może ich brakować.

Lekcja 2 – rzeczywistość to nie modele finansowe

W kontekście poprzedniej „lekcji” warto przypomnieć to historię funduszu LTCM, założonego w 1993 przez dwójkę noblistów z ekonomii (Robert C. Merton i Myron Scholes). Byli to twórcy wiodącego do dziś modelu wyceny opcji (model Blacka-Scholesa-Mertona), którzy postanowili wykorzystać swoje osiągnięcia teoretyczne w praktyce. Założony prze nich fundusz Long Term Capital Managament (LTCM) do pewnego momentu był ogromnym sukcesem (w odróżnieniu od Eurogeddonu). Wszystko popsuło się w 1998 roku, kiedy krach na rynkach azjatyckich spowodował upadek funduszu. LTCM prowadził intensywną działalność na rynku instrumentów pochodnych wykorzystując dużą dźwignię finansową. Jego upadek o mało nie spowodował krachu całego systemu finansowego.

Płynie z tego nauka, że nawet najlepsze modele finansowe opierają się na założeniach, które w pewnym momencie mogą przestać być prawdziwe.

Lekcja 3 – na rynku koniec jest zawsze blisko

Czytając opinie profesora Rybińskiego w czasach startu jego funduszu można było odnieść wrażenie, że świat stoi na skraju katastrofy gospodarczej, a właściwie to już spada w przepaść. Warto pamiętać, że zawsze można znaleźć ekonomistów i publicystów głoszących podobne prognozy.

Scenariusze katastrofalne są mocno eksponowane. Zawsze znajdą się osoby propagujące takie poglądy, często w połączeniu z rozmaitymi teoriami spiskowymi. Często utrzymują oni taką narrację przez wiele lat i znajdują swoje grono wyznawców. Drugą przyczyną są media, z natury rzeczy bardziej ceniące skandale i ostre, kategoryczne sądy. Tymczasem rzeczywistość rynkowa często okazuje banalna. Nie dochodzi do zapowiadanej katastrofy czy wielkiego resetu  – globalny krach trzeba przesunąć na kolejny termin.

Lekcja 4 – rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej, niż ty będziesz wypłacalny

Jedno z rynkowym powiedzeń, mówi że „rynki mogą pozostać irracjonalne dłużej, niż ty będziesz wypłacalny”. Wcale nie jest powiedziane, że strategia inwestycyjna Eurogeddonu nie okaże się skuteczna w przyszłości. Całkiem możliwe również, że zmiana strategii na inwestycje w akcje rynków rozwiniętych wprowadzona po kilkuletniej hossie okaże się równie chybionym pomysłem co Eurogeddon. Warto o tym pamiętać i zachowywać elastyczność w podejmowaniu decyzji, jeśli scenariusz wydarzeń jaki zakładaliśmy się nie potwierdza.

Lekcja 5 – słowa niepoparte czynami to tylko słowa

Jest też kilka rzeczy, za które należy docenić fundusz Eurogeddon i jego twórcę, Krzysztofa Rybińskiego. Pierwsza z nich to fakt, że profesor zainwestował w fundusz własne środki, co jest znaczącym sygnałem dla inwestorów. Jest to niewątpliwie dobry sposób na uwiarygodnienie autorskiej strategii inwestycyjnej.

Lekcja 6 – inwestowanie w fundusze kosztuje

Eurogeddon miał bardzo korzystną dla inwestora strukturę opłat:

  • opłata za wyniki („success fee”) na poziomie 25% wypracowanych zysków
  • opłata stała na poziomie 0,00%.

Było to niewątpliwie ewenement na polskim rynku, gdzie fundusze o agresywnej strategii inwestycyjnej pobierają opłaty na poziomie 3-4% rocznie, niezależnie od wyników inwestycji.  Twórca Eurogeddonu zarobiłby na swoim funduszu tylko jeśli faktycznie przyniósłby on inwestorom spore zyski. Choć tak się nie stało, to warto docenić tak uczciwe podejście do inwestorów.

Lekcja 7 – ukryte koszty inwestowania mogą być bardzo wysokie

Mimo korzystnej struktury opłat za zarządzanie warto zwrócić uwagę, że po spadku aktywów poniżej 1 mln zł certyfikaty funduszu były obciążone wręcz horrendalnymi kosztami. W 2016 wskaźnik kosztów całkowitych wyniósł 10,63%. Przykładowo w 2016 koszty funduszu wyniosły 51 tys. zł – w ciągu roku taka kwota obciążyła aktywa, które wynosiły około 500 tys. zł. Żeby uczestnik wyszedł na zero, fundusz musiałby uzyskać stopę zwrotu brutto na poziomie co najmniej 10%. Przy funduszach o tak niskich kwotach aktywów i tak wysokich kosztach zarabianie na dłuższą metę jest praktycznie niemożliwe.

Lekcja 8 – dywersyfikacja to klucz do uniknięcia strat

Mam nadzieję, że profesor i inni inwestorzy nie postawili wszystkich swoich oszczędności na globalną katastrofę i sukces Eurogeddonu. Teoretycznie na biednego nie trafiło – minimalna wpłata do funduszu wynosiła równowartość 40 tys. EUR. Warto pamiętać o unikaniu nadmiernej koncentracji inwestycji. Dywersyfikacja ogranicza potencjalne zyski, ale jeszcze bardziej ogranicza ryzyka dużych strat. Postawienie na kilka koni zdecydowanie zmniejsza szanse poniesienia drastycznych strat, stanowiących kilkadziesiąt procent całego portfela inwestycyjnego.

BGK – oryginalna recepta na koniec świata

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Strategia inwestycyjna Euogeddonu zawierała logiczną sprzeczność. Jeśli zawala się cały świat finansowy, to kto wypłaci zyski wynikające z zawartych transakcji? Nawet pytanie o to, gdzie te środki mają być ulokowane jest uzasadnione. Jest to fajnie pokazane w filmie „Big Short”, gdzie po zawaleniu się rynku hipotecznego w USA w 2008 bohaterowie mają spory problemy z wyegzekwowaniem zarobionych pieniędzy.  Problemem była wypłacalność banków inwestycyjnych, które wcześniej sprzedały im instrumenty finansowe, na których bohaterowie filmu zarobili.

Otóż profesor Rybiński znalazł na to oryginalne rozwiązanie – środki funduszu powinny być trzymane w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego, który zdaniem twórcy Eurogeddonu był najsolidniejszą instytucja finansową na naszej planecie. Musze przyznać, że zawsze mnie to bawiło.

Eurogeddon jak wskaźnik nastrojów rynkowych

Drugą ciekawostką jest fakt, że krótkoterminowo Eurogeddon potrafił mieć niezłe wyniki. Tak było na przykład w czerwcu 2016, kiedy miało miejsce referendum dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Dla mnie był to taki prywatny wskaźnik nastrojów na rynku. Jeśli Eurogeddon miał najlepsze wyniki ze wszystkich funduszy inwestycyjnych oznaczało to, że nastroje na rynku są już bardzo złe.

Mam nadzieję, że te kilka „lekcji inwestowania” spisanych przy okazji likwidacji Eurogeddonu okaże się przydatne i być może pozwoli komuś na uniknięcie inwestycyjnego, prywatnego Armageddonu. Jeśli masz jakąś ciekawę opinię w kwestii funduszu Eurogeddon lub innego scenariusza finansowej zagłady – zapraszam do podzielenia się w komentarzach.


Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.

Można to zrobić poprzez:
  • zapisane się do newsletter (zero spamu, adresy nie będą nikomu udostępniane) – formularz zapisu jest w bocznej belce
  • polubienie na Facebooku fanpage bloga
  • obserwowanie na Twitterze mojego profilu

Wyniki funduszy inwestycyjnych w 2017 vs hossa na giełdzie

Jakie wyniki osiągają fundusze inwestycyjne podczas giełdowej hossy, o której możemy mówić od kilku miesięcy? Czy korzystnym otoczeniu w pełni pozwalają one wykorzystać potencjał zarabiania jaki pojawił się na GPW? Czy fundusze osiągają wyniki lepsze niż benchmarki?
Fundusze inwestycyjne to najprostszy i najbardziej dostępny sposób na zarabianie na giełdzie. Zyski na giełdzie pochodzą z wypłacanych przez notowane spółki dywidend oraz wzrostu cen ich akcji. Oczywiście dotyczy to funduszy, które w swojej polityce inwestycyjnej zakładają inwestowanie w akcje giełdowych spółek.
Warto pamiętać, że fundusze inwestycyjne mogą inwestować w instrumenty finansowe o różnym stopniu ryzyka i w ofercie TFI (towarzystw funduszy inwestycyjnych) są dostępne produkty od zbliżonych pod względem bezpieczeństwa i zysków do lokat bankowych do agresywnych funduszy inwestujących na egzotycznych rynkach akcyjnych.
Aby wykorzystać potencjał warszawskiej giełdy trzeba zainwestować w fundusz zaliczany do klasy „akcji polskich uniwersalnych”.
Definicja takiego produktu jest przytoczona poniżej, ale chodzi po prostu o to, aby fundusz był zobowiązany większość aktywów zainwestować na GPW. Są oczywiście fundusze wyspecjalizowane w określonych sektorach albo segmentach rynku (np. fundusze małych spółek), ale poniżej analizujemy wyłącznie fundusze uniwersalne, czyli dopuszczające inwestycje w pełny zakres spółek z GPW.
Fundusze akcji polskich uniwersalne według klasyfikacje Analizy Online, to takie:
„- których udział akcji lub innych udziałowych papierów wartościowych w aktywach wynosi co najmniej 66% lub
– które inwestują większość aktywów na rynku akcji i jednocześnie posiadają benchmark, odwzorowujący portfel lokat, w którym udział instrumentów udziałowych wynosi co najmniej 80%.”
„fundusze akcji polskich – co najmniej 66% aktywów lokują w akcje spółek mających siedzibę na terenie Polski”
Analizy Online to firma wyspecjalizowana w badaniu rynku funduszy, zbierająca wiele opracować i statystyk dotyczących tych produktów.
Definicja funduszu akcji polskich wg IZFIA (Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami):
„Fundusz akcji powinien spełniać co najmniej jeden z następujących warunków:
– efektywny udział w aktywach funduszu akcji oraz innych udziałowych papierów wartościowych wynosi co najmniej 66%,
– fundusz inwestuje przede wszystkim w akcje i inne udziałowe papiery wartościowe oraz posiada benchmark będący możliwym do odwzorowania portfelem lokat, w którym udział akcji oraz innych udziałowych papierów wartościowych wynosi co najmniej 90%,”
Zazwyczaj benchmarkiem funduszu akcji polskich jest WIG (Warszawski Indeks Giełdowy), który jest głównym wskaźnikiem koniunktury na warszawskiej giełdzie. W niektórych przypadkach benchmark może być nieco inny (oparty np. na indeksach regionalnych) lub nie zakładać 100% alokacji w WIG (np. 90% WIG + 10% WIBOR 3M).
Traktując fundusze tego typu jako alternatywę do bezpośredniej inwestycji w akcji inwestor porównuje ich wyniki inwestycyjne do WIG. Takie też porównanie jest przeprowadzone poniżej.

Wyniki funduszy akcyjnych w 2017 roku

Wyniki inwestycyjne funduszy po 5 miesiącach tego roku nie wyglądają zbyt optymistycznie.
WIG od początku roku do końca maja 2017 wzrósł o 16,11%. W maju miała miejsce niewielka korekta (-2,5%), ale i tak skala wzrostów od początku roku jest bardzo przyzwoita. Grupa funduszy akcyjnych inwestujących na polskim rynku jest liczna.
Według danych firmy Analizy Online, monitorującej rynek funduszy na koniec maja 2017 działało 61 funduszy zaklasyfikowanych do segmentu „akcji polskich uniwersalne”, z których:
  • 60 funduszy działało od początku roku,
  • 58 funduszy działało przynajmniej rok czasu
  • 52 fundusze działają co najmniej 3 lata
  • 42 fundusze działają dłużej niż 5 lat
Patrząc na wyniki od początku 2017 do końca maja można poczynić następujące spostrzeżenia:
  • wszystkie fundusze z tej kategorii są na plusie. Przy rynku rosnącym w tym czasie o 16% nie jest to jednak jakieś niesamowite osiągnięcie.
  • najlepszy wynik to 26,7%, najgorszy to 2,3% – rozrzut wyników to ponad 24% w ciągu 5 miesięcy
  • średni wynik to 12,11% – o 4% mniej niż WIG (przypomnijmy – 16,11% od początku roku)
  • mediana wyników to 12,6% – to znaczy, że 50% funduszy uzyskało wynik lepszy, a 50% wynik gorszy niż 12,6%. Mediana to wynik „środkowego” funduszu.
  • najlepsze 25% funduszy (3 kwartyl) uzyskało wynik  równy 14,1% (2% poniżej WIG) lub lepszy
  • najgorsze 25% funduszy (1 kwartyl) uzyskało wynik równy 10,3% lub gorszy
  • zaledwie 6 na 60 funduszy uzyskało wynik lepszy niż WIG, z czego 4 fundusze i tak nie przekroczyły wyników inwestycyjnych o więcej niż 2%
Ogólny wniosek jest taki, że dla funduszy inwestujących w akcje benchmark w postaci indeksu odzwierciedlającego zachowanie się całej giełdy (WIG) jest bardzo ambitnym celem.

Najlepsze fundusze akcyjne w 2017 roku – top 10

Zerknijmy jeszcze na najlepsze 10 funduszy z kategorii akcji polskich uniwersalne od początku roku.
Pierwsze 3 miejsca w 2017 (w okresie styczeń -maj) wyglądają następująco:
  • Novo Akcji (subfundusz funduszu Novo Akcji FIO) – +26,7% od początku roku
  • Credit Agricole Akcyjny (subfundusz funduszu Credit Agricole FIO) – +19,1% od początku roku (zarządzany przez BZ WBK TFI)
  • Investor Akcji Spółek Dywidendowych (subfundusz funduszu Investor FIO) – +17,7% od początku roku

Wyniki funduszy akcyjnych w 2016 roku

Warto sprawdzić jak fundusze radziły sobie w poprzednich latach. Podobny wykres z odpowiednimi danymi za 2016 rok jest przedstawiony poniżej. 

Jak widać – ogólna sytuacja w 2016 roku wyglądała dość podobnie jak w pierwszych miesiącach 2017.
Krótkie podsumowanie:
WIG w 2016 roku wzrósł o 11,4%
najlepszy wynik to +19,1%, najgorszy to -7,1% – rozrzut wyników to ponad 26%
średni wynik to 8,2% – o 3,2% mniej niż WIG
– mediana wyników inwestycyjnych to 8,7% – to znaczy, że 50% funduszy uzyskało wynik lepszy, a 50% wynik gorszy niż 8,7%. Mediana to wynik „środkowego” funduszu.
– najlepsze 25% funduszy (3 kwartyl) uzyskało wynik  równy 10,6% (0,8% poniżej WIG) lub lepszy
– najgorsze 25% funduszy (1 kwartyl) uzyskało wynik równy 5,9% lub gorszy
3 fundusze na 50 przyniosły stratę mimo wzrostów na giełdzie
9 na 50 funduszy uzyskało wynik lepszy niż WIG, z czego 2 fundusze przebiły WIG o 5% lub więcej

Wyniki funduszy i WIG w latach 2010-2017

Poniżej została przedstawiona tabelka z analogicznymi informacjami za poprzednie 5 lat (2012-2016) i 5 miesięcy tego roku.
Wyniki są mocno niejednoznaczne i stoją w pewnej sprzeczności z przedstawionymi wcześniej danymi dla 2017 i 2016 roku.
Generalnie wniosek, że WIG jest trudnym do pobicia benchmarkiem pozostaje cały czas w mocy. Tylko około 30% funduszy w tym okresie poradziło sobie z benchmarkiem w postaci WIG. Są to wyniki zbieżne z badaniami dotyczącymi innych rynków w innych krajach.  Mimo to lata 2013 i 2015 pokazują, że jest możliwa sytuacja, kiedy ponad połowa funduszy osiągnie lepsze wyniki niż indeks. Dotychczasowe wyniki z 2017 i 2012 mogą sugerować, że podczas hossy bicie benchmarku staje się trudniejsze.

Dlaczego fundusze mają problem z biciem benchmarków?

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele i będą one rozwinięte w osobnym wpisie. Dziś zostanie zasygnalizowany jeden – najistotniejszy z matematycznego punktu widzenia. Jest to opłata za zarządzanie i jej wysokość. Zwłaszcza na polskim rynku jest to duży problem w osiągnięciu satysfakcjonujących wyników inwestycyjnych. W kategorii funduszy akcyjnych poziom rocznej opłaty za zarządzanie często sięga nawet 4% rocznie od wartości zarządzanych aktywów. Opłata za zarządzanie w wysokości 4% rocznie oznacza, że aby fundusz dla klienta osiągnął wynik lepszy niż WIG wynik inwestycyjny przed naliczeniem opłat musi być lepszy o 4% niż benchmark, co jest dużym wyzwaniem.
Przykład:
WIG w ciągu roku urósł o 10%. Wartość inwestycji funduszu w ciągu roku wzrosła o 12%, opłata za zarządzanie wyniosła 4%. Klient zobaczy wzrost wartości jednostki uczestnictwa o 8% (12% – 4% = 8%). Będzie to 2% mniej niż WIG.

Kluczowy jest wybór funduszu

Z całą pewnością kwestia wyboru właściwego funduszu jest kluczowa – różnica pomiędzy najlepszym i najgorszym w danym roku to kilkadziesiąt procent. Jako ciekawostkę podam fakt, że dla wskazanych 8 lat (z niepełnym 2017) tylko 2 fundusze pojawiły się 2 razy w pierwszej trójce najlepszych funduszy w danym roku. Dla pozostałych 20 funduszy było to tylko jednorazowe pojawienie się w ciągu 8 lat na „podium”. Tak więc na rynku funduszy nie ma jednoznacznych liderów, którzy regularnie potrafią osiągać najlepsze wyniki. Proces wyboru właściwego funduszu również będzie rozwinięta w osobnym wpisie.
Jeśli masz jakieś doświadczenie w inwestowaniu w fundusze akcyjne – zapraszam do podzielenia się nim w komentarzach pod wpisem.
Jeśli uważasz, że bezpośrednie inwestowanie na giełdzie jest alternatywą dla funduszy inwestycyjnych – również zapraszam do dyskusji.

Jeśli uważasz, że informacje zawarte we wpisie są wartościowe – podziel się nimi ze znajomymi wysyłając link lub w mediach społecznościowych (Like/Udostępnienie na Facebooku lub Like/Retweet na Twitterze).
Z góry dziękuję.