Jak zdać 2 etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego?

Zdjęcie: osoba pisząca na kartce. Doradca inwestycyjny 2 etap.Drugi etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego uchodzi za najtrudniejszy ze wszystkich 3 etapów. Zdawalność tego etapu jest najniższa, a o poziomie trudności zadań można usłyszeć legendy.

Jeśli myślisz o zdobyciu licencji doradcy inwestycyjnego – zapraszam do wpisu. Znajdziesz w nim wiele praktycznych wskazówek jak uczyć się do egzaminu, z jakich materiałów korzystać i jak się zachować podczas egzaminu, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu.


Ten wpis dotyczy drugiego z trzech etapów egzaminów na doradcę inwestycyjnego. Zalecam zapoznanie się również z poprzednim wpisem na temat tego, w jaki sposób przygotować się do 1 etapu egzaminu, jeśli jeszcze nie zdawałeś tego etapu egzaminu.

Jak wygląda 2 etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego?

Drugi etap egzaminu na doradcę wygląda zupełnie inaczej niż pierwszy. Można wręcz stwierdzić, że jest to przeskok z poziomu „medium” na „hard” lub nawet „ultimate”. Już tłumaczę z czego wynika ta różnica. Aby zdać pierwszy etap trzeba rozwiązać minimalnie 68 ze 110 zadań testowych. Powoduje to, że problem z rozwiązaniem pojedynczego zadania nie ma praktycznie żadnego znaczenia w kontekście wyniku całego egzaminu.

Na drugiem etapie jest zupełnie inaczej – na egzaminie jest jedynie 5 zadań, a każde dotyczy różnego obszaru wiedzy wymaganej od doradcy inwestycyjnego. Za każde z tych zadań można otrzymać od 0 do 100 punktów, ale żeby zaliczyć egzamin za każde zadanie trzeba otrzymać co najmniej 51 punktów. Może to prowadzić do sytuacji, kiedy kandydat rozwiąże świetnie cztery zadania, ale nie zda egzaminu z powodu słabszego wyniku w piątym.
Dlatego, w odróżnieniu do 1 etapu, a drugim etapie nie można sobie pozwolić na słabe punkty w przygotowaniu, co pokazuje poniższy przykład

Przykład
Kandydat A
Otrzymał za poszczególne zadania na drugiem etapie egzaminu następującą ilość punktów: 90, 100, 100, 30, 85.
Wynik egzaminu? Negatywny, z powodu oceny za 4 zadanie (30) niższej niż 51 punktów.
Kandydat B
Otrzymał za poszczególne zadania na drugiem etapie egzaminu następującą ilość punktów: 60, 55, 55, 60, 70.
Wynik egzaminu? Pozytywny – za każde z zadań został uzyskany wynik wyższy niż 51 punktów.
Kandydat A dostał w sumie za 5 zadań 405 punktów, dużo więcej niż kandydat B, który łącznie uzbierał tylko 300 punktów. Mimo tego brak wymaganych minimalnie 51 punktów w jednym z zadań spowodował, że to kandydat B zdał drugie etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego, a kandydat A będzie musiał podchodzić ponownie do egzaminu.

Na cały egzamin jest przeznaczone 5 godzin, czyli średnio 1 godzina na zadanie. To jest z jednej strony dużo, ale może się zdarzyć, że na pojedyncze zadanie trzeba czasami przeznaczyć więcej czasu. Czasami niektóre zadanie wymagają bardzo wielu obliczeń, które trzeba powtarzać dla różnych zestawów danych.

2 etap egzaminu na doradcę – w jaki sposób są formułowane zadania?

Każde z pięciu głównych zadań składa się kilku mniejszych zadań (podzadania), które często są ze sobą powiązane (np. wynik pierwszego podzadania jest daną wejściową do drugiego podzadania). Powoduje to że mając problem z jednym podzadaniem, nie mamy możliwości przejścia do kolejnego podzadania. Dodatkowo, jeśli źle obliczymy wynik podzadania, to całe rozwiązanie kolejnego podzadania będzie bazować na błędnych danych wejściowych. W takiej sytuacji mimo poprawnego toku rozumowania otrzymamy błędny wynik.

Drugą różnicą w stosunku do pierwszego etapu jest ocenianie przez komisję nie tylko samej odpowiedzi, ale również toku rozumowania kandydata na doradcę inwestycyjnego. Nie wystarczy podać samej odpowiedzi, trzeba również opisać sposób dojścia do rozwiązania oraz wykonywane obliczenia. W pewnym stopniu eliminuje to problemy związane z błędami w rozwiązaniach powiązanych ze sobą podzadań, bo można liczyć na pozytywną ocenę (choć zapewne nie w 100%), jeśli przyjęty tok rozumowania będzie poprawny, ale otrzymamy błędny wynik.

W jaki sposób opisywać rozwiązania zadań?

Z kwestią opisywania sposobu rozwiązania są związane 2 dylematy, których rozstrzygnięcie należy do zdającego:

  • jak dokładny powinien być opis słowny?
  • jak dokładnie trzeba zapisywać obliczenia?

Trzeba tu wypracować własny sposób mając na uwadze czas jaki możemy poświęcić na przygotowanie odpowiedzi, zaprezentowanie toku myślenia oraz wiedzy wymaganej na na egzaminie.

W przypadku prezentacji obliczeń warto pomyśleć o tym, czy ,jeżeli popełnimy błąd obliczeniowy, da się wskazać, w którym miejscu on wystąpił. W takim przypadku szczegółowe zapisywanie po kolei wykonywanych operacji będzie grało na naszą korzyść.

Trochę innym przypadkiem jest zadanie, w którym dane obliczenia musimy powtarzać wiele razy dla podobnych danych, np. obliczanie wartości poszczególnych elementów 5-letniego swapu rozliczanego co kwartał. Musimy wtedy wykonać 20 podobnych obliczeń. W takim przypadku powinno wystarczyć dokładne rozpisanie sposobu i podstawy obliczenia wyniku dla pierwszego przypadku. Dla pozostałych powinno wystarczyć wskazanie, że postępujemy analogicznie i wpisanie uproszczonego sposobu obliczeń lub nawet samych wyników.

Zdjęcie: zegarek na ręce (doradca inwestycyjny 2 etap)Nie bójmy się również napisać, że do rozwiązania jakiegoś elementu używamy kalkulatora finansowego – po to przecież on jest na egzaminie. Choć warto również wskazać w treści odpowiedzi podstawę teoretyczną czy wzór jaki jest używany do rozwiązania danego problemu,

2 etap egzaminu na doradcę – co wchodzi w zakres egzaminu?

Co wchodzi w zakres zakres drugiego etapu egzaminu na doradcę inwestycyjnego? Zarządzenie KNF precyzuje tematykę zadań w następujący sposób:

„1) finanse przedsiębiorstw;
2) rachunkowość finansowa i analiza sprawozdań finansowych;
3) analiza i wycena instrumentów dłużnych, udziałowych, pochodnych i alternatywnych;
4) zarządzanie portfelem.”

W praktyce, od wielu lat, zakres tematyczny pięciu zadań wygląda następująco:

  • zadanie 1 – rachunkowość i MSR (Międzynarodowe Standardy Rachunkowości)
  • zadanie 2 – instrumenty udziałowe i finanse przedsiębiorstw
  • zadanie 3 – instrumenty pochodne
  • zadanie 4 – instrumenty dłużne
  • zadanie 5 – zarządzanie portfelem

Zobaczmy w jaki sposób optymalnie przygotować się do poszczególnych zadań.

Zadanie 1 – rachunkowość/MSR

To zadanie uchodzi za najprostsze ze wszystkich na tym etapie egzaminu. Polega ono na odpowiedzi na kilka/kilkanaście pytań pytań dotyczących rachunkowości i Międzynarodowych Standardów Rachunkowości. Część pytań dotyczy teorii, czyli treści poszczególnych MSR/MSSF. Druga część dotyczy informacji, które trzeba odnaleźć w udostępnionym zdającemu rocznym sprawozdaniu finansowym wybranej przez komisję spółki giełdowej. Co bardzo ważne, w sprawozdaniu finansowym jest zawarta polityka rachunkowości, w której często można znaleźć odpowiedzi na pytania „teoretyczne”.

Warto polecić tutaj materiały edukacyjne (po polsku), opublikowane przez wiodące firmy audytowe:

Zdarzały się zadania z tego obszaru, w których należało wykonać analizę finansową spółki na podstawie załączonego sprawozdania finansowego. Można więc dodatkowo przypomnieć sobie najważniejsze wskaźniki finansowe oraz sposób ich obliczania, choć najprawdopodobniej nie wykorzystamy tej wiedzy bezpośrednio na egzaminie.

Jeśli ktoś nie ma na co dzień do czynienia ze sprawozdaniami spółek giełdowych, to na pewno warto zacząć do nich zaglądać, tak, żeby oswoić się z ich układem i zawartością. Dobrym sposobem przygotowania się będzie wydrukowanie sprawozdań dołączanych do wcześniejszych egzaminów i zrobienie wcześniejszych zadań z rachunkowości/MSR. Zwracam uwagę, żeby pracować bezpośrednio z „papierem” – na egzaminie nie będzie możliwości użycia kombinacji „Ctrl + F”.

Zadania 2-5 – instrumenty finansowe i zarządzanie portfelem

Kolejne cztery zadania są związane z różnymi rodzajami instrumentów finansowych (akcje, obligacje, instrumenty pochodne) oraz zagadnieniami związanymi z teorią zarządzania portfelem. To właśnie z tymi 4 zadaniami jest związana główna trudność w zaliczeniu tego etapu egzaminu. Mimo, że zakres materiału jest bardzo szeroki, to pytania mogą dotyczyć zagadnienia opisanego na kilku, a czasami nawet na pojedynczej stronie jednej z pozycji literatury.
Lista wymaganej literatury, zalecanej przez KNF to 21 pozycji „obowiązkowych” oraz 28 pozycji pomocniczych. Wiele z nich jednak dotyczy zakresu materiału, który nie jest wymagany na drugim etapie egzaminu.

Zdjęcie: osoba za stertą książekMoim zdaniem absolutnym minimum jest dobra znajomość następujących pozycji z literatury:

Oczywiście może się zdarzyć, że na egzaminie pojawi się jakieś zagadnienie z innej pozycji literatury. Jeśli jednak chcemy ograniczyć zakres nauki, to można przyjąć powyższą listę jako punkt wyjścia. Warto również sprawdzić we wcześniejszych egzaminach (zarówno 1, jak i 2 etap), czy są jakieś nowe zagadnienia, które znalazły się orbicie zainteresowań komisji egzaminacyjnej. Jeśli tak, to wtedy warto również zapoznać się bliżej z takimi tematami.

Jak się uczyć?

W ramach nauki warto samodzielnie przeliczyć przykłady z literatury oraz przynajmniej po 1-2 zadania z każdego rozdziału. Co bardzo ważne – treść zadań na egzaminie często pokrywa się dosłownie z treścią przykładów omówionych w literaturze. Jeżeli na egzaminie trafimy na takie zadanie, rozwiązanie go powinno być formalnością, choć zawsze warto się upewnić, że pamiętamy wszystkie niuanse danego tematu.

Mi osobiście bardzo pomógł w nauce do drugiego etapu egzaminu zbiór stu kilkudziesięciu zadań wyselekcjonowanych z literatury, które pokrywały zdecydowaną większość zakresu tematycznego egzaminu. W ramach przygotowań rozwiązywałem je systematycznie, a jeśli miałem z tym problem, to po jakimś czasie powracałem do tego zadania tak, żeby opanować dany element materiału.

Pewnym plusem drugiego etapu egzaminu jest mniejszy zakres materiału. Można już zapomnieć o wymaganych na 1 etapie przepisach prawnych (nie pojawiają się na 2 i 3 etapie egzaminu) oraz zagadnieniach związanych z etyką (pojawią się ponownie na 3 etapie egzaminu). Nie jest również potrzebna znajomość zagadnienie związanych ze statystyką, mikro i makroekonomią czy analizą techniczną.

Rozwiązania zadań z drugiego etapu egzaminu – czy warto z nich skorzystać?

Komisja egzaminacyjna udostępnia treść zadań z poprzednich edycji egzaminu na doradcę inwestycyjnego, ale niestety nie zawierają one poprawnych odpowiedzi. Na rynku jest dostępnych kilka opracowań z rozwiązaniami zadań z drugiego i trzeciego etapu egzaminu – zapewne zastanawiasz się, czy warto z nich skorzystać? Zdecydowanie tak – stosunkowo niewielkim kosztem można zapoznać się ze sposobem formułowania odpowiedzi na zadania wymyślane przez komisję egzaminacyjną.

Bez takiej pomocy brakowałoby możliwości sprawdzenia, na ile próby samodzielnego rozwiązywania zadań z wcześniejszych egzamin są poprawne. Można również w ten sposób, znając już poprawne odpowiedzi, poznać sposób formułowania zadań przez komisję egzaminacyjną.

Warto jednak pamiętać kilku istotnych ograniczeniach:

  • rozwiązania nie są w żaden sposób autoryzowane przez komisję, chociaż część z nich powstaje na bazie rozwiązań osób faktycznie zdających egzamin i znajomości oceny punktowej komisji egzaminacyjnej
  • żadna z osób przygotowujących takie rozwiązania (według mojej wiedzy) nie jest/nie była członkiem komisji egzaminacyjnej

Doradca inwestycyjny 2 etap – zdawalność

Mimo dużego odsiewu słabiej przygotowanych bądź liczących głównie na szczęście kandydatów na 1 etapie egzaminu zdawalność w drugim etapie jest bardzo niska. Trafiały się edycje egzaminu, w których zdawało mniej niż 20% kandydatów. Trafiały się też takie edycje, które zdawało ponad 50% kandydatów. Niestety wiele zależy od poziomu zadań przygotowanych przez komisję, który bywa bardzo zróżnicowany. Wiele osób po zdaniu 1 etapu potrafi na dłużej utknąć na drugim etapie, do momentu, aż wykorzysta wszystkie 3 próby podejścia do egzaminu.

Zdjęcie: kobieta pisząca w zeszycie (doradca inwestycyjny 2 etap)

Doradca inwestycyjny 2 etap – wskazówki na sam egzamin

Poniżej kilka wskazówek na sam egzamin:

  • na sam początek warto przeczytać dokładnie wszystkie zadania – mimo, że większość może wyglądać na niezbyt zrozumiałe, to samo zapoznanie się z treścią pytań pozwoli to na uruchomienie procesu dochodzenia do rozwiązania.
  • zacznij od najłatwiejszych zadań – być może w międzyczasie przyjdą Ci do głowy pomysły na rozwiązania do tych z, którymi na początku masz problem
  • nie zostawiaj pustej kartki – jeśli nic nie napiszesz, to na pewno dostaniesz zero punktów za tą część odpowiedzi. Jeśli nie masz pomysłu na rozwiązanie, to wypisz chociaż dane i podstawowe wzory związane z danym zagadnieniem. Pozwoli to komisji dać Ci chociaż kilka punktów i może przesądzić o zdaniu egzaminu, jeśli wynik innych podzadań będzie na granicy 51 punktów.
  • poćwicz czytelne pisanie – rozwiązanie do 5 zadań na drugim etapie to bardzo dużo pisania. Pamiętaj, że abyś mógł zdać egzamin, ktoś to będzie potem musiał przeczytać. Poćwicz czytelne pisanie przed egzaminem, jeśli masz z tym problem. Sama ilość
  • wykorzystaj cały dostępny czas – gdyby zdarzyło się, że masz rezerwę czasu, wykorzystaj ją na sprawdzenie rozwiązanych już zadań, nawet jeśli nie wiesz jak rozwiązać któreś z pozostałych zadań. Być może oderwanie umysłu od problemu pozwoli na znalezienie jakiegoś rozwiązania. Często mózg potrzebuje odpoczynku żeby wypracować rozwiązanie w tzw. podświadomy sposób.

Doradca inwestycyjny 2 etap – co po egzaminie?

Po 2 etapie egzaminu na doradcę inwestycyjnego musisz się uzbroić w cierpliwość – komisja ma aż 8 tygodni na sprawdzenie prac egzaminacyjnych. W tym czasie możesz poprosić o skan swojej pracy egzaminacyjnej. Jest on wykonywany na potrzeby osób z komisji egzaminacyjnej, więc nie powinno być problemu z jego udostępnieniem kandydatowi.

Jeżeli w którymś zadaniu zabrakło Ci niewielu punktów do wymaganych 51, możesz napisać odwołanie i poprosić komisję egzaminacyjną o ponowne sprawdzenie wybranego zadania. Komisja może się przychylić do takiego rozwiązania, bo zadania często nie są jednoznaczne. Po ponownej analizie może się okazać, że i Twoje rozwiązanie można uznać za poprawne. Wymaga to jednak napisania w uzasadnieniu odwołania dlaczego tak uważasz.

2 etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego – podsumowanie

Drugi etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego uchodzi jednak za najtrudniejszy ze wszystkich 3 etapów. Przyczyną jest wymaganie przez komisję dogłębnej wiedzy z wybranych punktowo obszarów literatury, konieczność opisania sposobu rozwiązania zadań oraz pewna niestandardowość w formułowaniu zadań. Często nie w 100% odpowiadają one teorii opisanej w literaturze i wymagają pewnej inwencji w rozwiązaniu.

Mam nadzieję, że te uwagi pomogą w przygotowaniu się do drugiego etapu lub w ogóle pomogą w decyzji o przystąpieniu do egzaminu.
Jeśli myślisz, że po wpisie na temat przygotowania do 1 i 2 etapu egzaminu powstanie kolejny, poświęcony przygotowaniu do 3 etapu egzaminu to oczywiście myślisz dobrze. Powstanie również taki wpis, podsumowujący tą „trylogię” poświęconą przygotowaniu do zdawanie egzaminu na doradcę inwestycyjnego. Jeśli nie chcesz go przegapić, to śledź bloga w mediach społecznościowych lub zapisz się na newsletter.

Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące przygotowania się do egzaminu – zapraszam do komentarzy. Jeśli masz już licencję doradcy i chciałbyś się podzielić swoimi sposobami na zdane egzaminu – również zapraszam do zabrania głosu.
No i oczywiście trzymam kciuki za wszystkich podchodzących do 2 etapu egzaminu na doradcę inwestycyjnego w najbliższym terminie.

Lista 100 najbogatszych Polaków – jak się tam dostać?

 Zdjęcie: 100 najbogatszych Polaków.Lista 100 najbogatszych Polaków  w 2018 roku – miesięcznik „Forbes” jak co roku w lutym ogłosił zestawienie Polaków z największym majątkiem. Zapraszam do krótkiego podsumowania moich przemyśleń na temat tej listy. Możesz w nim znaleźć kilka wskazówek dotyczących tego, jaką drogą powinieneś podążać, aby się na nią dostać.
Jeśli kiedyś marzyłeś aby się znaleźć na takiej liście – zapraszam do artykułu.  Jeśli nie – też zapraszam. W artyukule znajdziesz w nim kilka ciekawostek dotyczących najbogatszych obywateli naszego kraju.

Lista 100 najbogatszych Polaków – jak powstaje

Lista 100 najbogatszych Polaków jest co roku ogłaszana przez miesięcznik Forbes. Ma ona charakter lokalny (jest przygotowywania przez polską redakcję czasopisma), ale stanowi element ogólnoświatowego projektu, w ramach którego powstaje ogólnoświatowa lista osób, których majątek przekracza miliard dolarów. Ciekawostką jest fakt, że w tym roku na światową listę trafi 6 Polaków – to rekordowa ilość od kiedy Forbes publikuje swoje zestawienie.
Z pełną listą 100 najbogatszych można się zapoznać na stronie Forbesa:
Zdjęcie: Forbes 2018 marzec - okładkaJest już dostępny numer marcowy „Forbesa” (do nabycia w kioskach Ruchu itp.), do którego zakupu oczywiście zachęcam. Znajdziesz w nim  sporo informacji o każdej z osób na liście oraz kilka artykułów redakcyjnych analizujących listę 100 najbogatszych pod różnymi aspektami.

Ile trzeba mieć, żeby znaleźć się na liście 100 najbogatszych Polaków?

Próg wejścia na listę 100 najbogatszych w 2018 roku wynosi 490 mln zł (tyle ma osoba nr 100 na liście). Próg ten szybko rośnie:
  • w 2017 było to 433 mln zł
  • w 2016 było to 340 mln zł

Kim są najbogatsi Polacy

Skład pierwszej dziesiątki rankingu jest stosunkowo stabilny, podobnie jak wartość majątku posiadanego przez czołówkę listy:
  1. Sebastian i Dominika Kulczyk – majątek oszacowany na 13 898  mln zł (2017 – 1 miejsce)
  2. Michał Sołowow – 11 410 mln zł (2017 – 2 miejsce)
  3. Zygmunt Solorz – 10 201 mln zł (2017 – 3 miejsce)
  4. Jerzy Starak – 6 315 mln zł (2017 – 5 miejsce)
  5. Dariusz Miłek – 5 028 mln zł (2017 – 4 miejsce)
  6. Tomasz Biernacki – 4 175  mln zł (2017 – 38 miejsce)
  7. Paweł Marchewka – 3 527 mln zł     (2017 – 12 miejsce)
  8. Bogdan i Elżbieta Kaczmarkowie – 3 442 mln zł  (2017 – 7 miejsce)
  9. Zbigniew Juroszek z rodziną  – 3 070 mln zł (2017 – 32 miejsce)
  10. German Efromovich – 3 035 mln zł  (2017 – 8 miejsce)
 Warto odnotować, że 2 osoby odnotowały wzrost majątku przekraczający 100% w ciągu roku, pozwalający im wskoczyć do pierwszej dziesiątki w 2018 roku z bardziej odległych pozycji:
  • Tomasz Biernacki (pozycja 6.) – wzrost majątku o 348% (DINO POLSKA – handel detaliczny)
  • Zbigniew Juroszek z rodziną (pozycja 9.) – wzrost majątku o 204% (ATAL – deweloper, STS – zakłady bukmacherskie)

100 najbogatszych Polaków – w jakich branżach działają?

Skład listy 100 najbogatszych to prawie pełen przekrój polskiej gospodarki – od najbardziej tradycyjnych branż do spółek nowej technologii. Napisałem prawie, bo jest kilka branż które praktycznie nie ma swojej reprezentacji na liście 100 najbogatszych.  Są to sektory zdominowane albo przez kapitał państwowy albo  zagraniczny:
  • branża finansowa
  • energetyka
  • branża paliwowa
  • branża surowcowa i wydobywcza
Pierwsza trójka na liście 100 najbogatszych Polaków to właściciele konglomeratów spółek działających w wielu branżach, ale jednak dominuje specjalizacja. Zdecydowana większość listy 100 najbogatszych to właściciele firm skoncentrowanych na jednym rynku lub produkcie. Przy czym spora część z nich działa aktywnie poza granicami Polski, co pozwala na skalowanie biznesu i dalszy jego rozwój.
Zdjęcie: luksusowy jacht - lista 100 najbogatszych Polaków

Jak trafić na listę 100 najbogatszych Polaków?

Na liście 100 najbogatszych dominują osoby, które doszły samodzielnie do posiadanego majątku. Stosunkowo niewielka jest grupa osób, które kontynuują rodzinne tradycje biznesowe w drugim lub trzecim pokoleniu. To odróżnia polską listę od krajów Europy Zachodniej czy USA, gdzie wielu spośród obecnych na niej miliarderów jest właścicielami firm, które mają kilkadziesiąt lub ponad 100 lat historii. Wynika to z krótkiej historii polskiego kapitalizmu, którą można liczyć od końcówki lat 80-ych poprzedniego stulecia. Co ciekawe, na liście Forbesa trudno znaleźć osoby z czołówki listy 100 najbogatszych, którą przed Forbesem publikował tygodnik Wprost.
Poniżej kilka liczb, podsumowujących listę 100 najbogatszych Polaków
  • 25 – właściciele firm notowanych na warszawskiej giełdzie.
  • 74 – właściciele biznesów nienotowanych publicznie
  • 95 – założyciele biznesów, dzięki którym trafili na listę 100 najbogatszych Polaków.
  • 5 – osoby które znalazły się na liście dzięki odziedziczeniu biznesów po założycielu. Oczywiście są również na liście pozycje kiedy założyciele firmy przekazał zarządzanie młodszym pokoleniom, a sam wycofał się z bieżącej działalności.
  • 9 – przedstawiciele branży technologii informatycznych.

Nowe technologie a lista 100 najbogatszych Polaków

Zdjęcie: kody informatyczne na czarnym ekranie9 osób z branży technologicznej na liście 100 najbogatszych Polaków to niewiele w porównaniu do listy światowej, gdzie właściciele firm technologicznych trafili już na same szczyty, jak choćby najbogatszy na świecie założyciel Amazona Jeff Bezos.
Niedawni królowie polskiego IT (założyciel Comarch J. Filipiak – poz. 72 oraz założyciel Asseco A. Góral – poz. 95), którzy stworzyli największe polskie firmy oferujące usługi informatyczne, zostali już zdystansowani przez młodsze pokolenie. Co ciekawe, młodsi przedstawiciele branży technologicznej w większości postawili na własne produkty, co znajduje odzwierciedlenie w dużo wyższych wycenach ich biznesów i jednocześnie ich dużo mniejszej skali, liczonej np. liczbą zatrudnionych osób albo nawet przychodami. Taką drogą poszli założyciele CD PROJEKT (poz. 22, 29 i  59 na liście), Techlandu (poz. 7), Codewise (poz. 73) czy portalu Pracuj.pl (poz. 67).
Stworzenie tzw. jednorożca (z ang. „unicorn” – firmy technologicznej wartej ponad 1 mld USD) udało się do tej pory tylko w 2 przypadkach (CD PROJEKT i TECHLAND), ale jeśli komuś z Polaków się to uda, powinien od razu pojawić się wysoko na liście 100 najbogatszych.

Czy praca na etacie może zaprowadzić na listę 100 najbogatszych?

To pytanie ma nieco przewrotny charakter, ale powiedzmy sobie to jasno. Praca najemna nie jest sposobem aby trafić na listę 100 najbogatszych Polaków. Na liście 100 najbogatszych Polaków są praktycznie wyłącznie właściciele i założyciele firm. Na liście najbogatszych Polaków można wyróżnić zaledwie kilka osób, które doszły do takiego majątku pracą dla kogoś innego, chociaż i tak w pewnym momencie objęły one udziały w firmach, w firmach w których pracowały lub pełniły drugoplanową rolę.
Można wskazać te przypadki:
  • P. Nielubowicz (pozycja 59 z majątkiem 711 mln zł) – akcjonariusz i dyrektor finansowy CDPROJEKT, który był jednym pierwszych pracowników i dołączył do założycieli spółki (Marcin Iwiński poz. 22 i Michał Kiciński poz. 29)
  • L. Gaczorek (pozycja 54 z majątkiem 779 mln zł) – udziałowiec CCC i wspólnik Dariusza Miłka (poz. 5)
  • H. Ruta (pozycja 26 z majątkiem 1 323 mln zł) – wspólnik i partner biznesowy Zygmunta Solorza (poz. 3)
 Nawet najemni menedżerowie z największych korporacji, zarabiający po kilka milionów złotych rocznie (rekordzistą wśród nich jest Luigi Lovaglio – były prezes PEKAO, który zarabiał około 10 mln zł rocznie) plasują się kilka poziomów niżej.

Lista 100 najbogatszych Polaków i giełda

Jak już wspominałem, zaledwie 25 osób z listy 100 najbogatszych jest właścicielami spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Można do tej liczby dodać trójkę właścicieli największej polskiej firmy odzieżowej LPP, których Forbes konsekwentnie pomija, mimo że dane o wartości ich pakietów akcji są publicznie dostępne.
 Wykres - indeksy WIG, WIG20, MWIG40, SWIG80 w 2017 roku.
2017 rok był dla polskiej giełdy bardzo dobry, ale dla osób z listy 100 najbogatszych Polaków nie był on najłaskawszy. Kilka osób, które były na liście w 2017 roku z niej wypadło. Indeks WIG wzrósł o 23,2%, ale indeksy mniejszych spółek zanotowały dużo mniejsze wzrosty. Bariera  490 mln zł, którą trzeba przekroczyć, żeby znaleźć się na liście, jest zresztą dość wysoka – kapitalizacja prawie połowy spółek z indeksu sWIG80 jest poniżej tej kwoty. Jeśli koniunktura w segmencie średnich i małych spółek się poprawi, reprezentacja właścicieli spółek giełdowych na liście 100 najbogatszych Polaków zapewne się powiększy.
Sporo jednak zależy od sposobu tworzenia listy – w przypadku spółek nienotowanych publicznie trudno jest zweryfikować wycenę majątku podawaną przez Forbes a ceny polskich akcji są na dość niskim poziomie.

Więc jak trafić na listę 100 najbogatszych Polaków?

Krótki przegląd listy 100 najbogatszych Polaków pokazał, że droga wiedzie właściwie jedynie poprzez założenie własnego biznesu. Branża jest w zasadzie obojętna, chociaż w tradycyjnych branżach nowe firmy muszą odebrać rynek przedsiębiorstwom, które mają już mocną pozycję rynkową i duże zaplecze kapitałowe. Inna drogą jest jest wymyślenie i zaoferowanie nowych produktów, które można oferować od razu na całym świecie. Taką drogą mogą pójść osoby z branży technologicznej.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil
A co Ty myślisz o liście 100 najbogatszych Polaków?
Czy marzysz aby się na niej znaleźć?
Jeśli tak to zapraszam do podzielenia się Twoją wizją w komentarzach.

Jak zdać 1 etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego – 9 strategii

Zostać doradcą inwestycyjnym – to nie jest łatwe zadanie. Otrzymanie licencji i wpis na listę prowadzoną przez KNF wymaga zdania 3 egzaminów, więc ścieżka prowadząca do uzyskania tego prestiżowego tytułu jest trudna. Można sobie jednak tą drogę ułatwić, korzystając z doświadczeń osób które już ją pokonały. 1 etap egzaminu na doradcę inwestycyjnego może przerażać ogromnym zakresem materiału, ale odpowiednia strategia może wyraźnie zwiększyć szanse na sukces w postaci zdania egzaminu.

Poniżej zebrałem kilka porad, które mogą ułatwić przygotowanie się do egzaminu. Zdecydowanie warto je przeanalizować, bo wynikają z doświadczeń osób, które przeszły z sukcesem ścieżkę egzaminacyjną.


Zaplanuj czas nauki

Skuteczne przygotowanie do egzaminu na doradcę wymaga bardzo dużo czasu. Jest to czynnik, którego nie da się obejść. Bez żadnej przesady można założyć, że na przygotowanie się do 1 etapu egzaminu trzeba przeznaczyć kilkaset godzin. Zastanów się dobrze, kiedy i gdzie chcesz ten czas znaleźć. Kluczowa kwestia to szczera ocena, na ile przygotowanie do egzaminu będzie z  innymi Twoim obowiązkami, takimi jak praca zawodowa, rodzina, studia czy hobby. Jest kilka podstawowych sposób na wygospodarowanie czasu potrzebnego na naukę:

  • nauka popołudniami/wieczorami – na naukę w dni powszednie jesteś w stanie wygospodarować zwykle 2-4 godzin dziennie. Trzeba się liczyć z tym, że nauka w tym trybie może wymagać dobrych kilku miesięcy (np 4 miesiące x 25 dni miesięcznie x  3 godziny nauki – w sumie da to około 300 godzin nauki).

Sama nauka wieczorami to może być za mało. Warto rozważyć poniższe sposoby aby zwiększyć czas nauki i skrócić czas przygotowań:

  • nauka w weekendy – można przeznaczyć sobotę, niedzielę albo nawet obydwa te dni na naukę – to powinno dać dodatkowe 8-10 godzin nauki dziennie
  • urlop przeznaczony na naukę – podobnie jak weekendy, możesz wziąć urlop i wolne dni przeznaczyć na naukę. Podobnie jak weekendy da to 8-10 godzin nauki na każdy dzień i nawet 40-50 godzin nauki, jeśli przeznaczysz na to cały tydzień. Zdecydowanie warto rozważyć taki wariant przed samym egzaminem.

Kurs przygotowujący do egzaminu

Uczestnictwo w takim kursie to ponad 100 godzin nauki czystej nauki, dodatkowo z pomocą wykładowców będących specjalistami w danym obszarze, a także w towarzystwie innych osób planujących zdobycie licencji doradcy inwestycyjnego. Zajęcia odbywają się zazwyczaj w weekendy, więc połączenie ich z wieczorną/popołudniową nauką i w dni robocze powinno okazać się bardzo skuteczne.

Ja mogę polecić kurs przygotowujący do egzaminu prowadzony przez PERK. Powód dla którego polecam akurat ten kurs jest prosty – od kilku lat mam przyjemność prowadzić zajęcia w ramach tego kursu. Jeśli masz możliwość sfinansowania udziału w takim kursie oraz możliwość poświęcenia kilku weekendów na udział w zajęciach – nie wahaj się.

Pomoc pracodawcy

Jeżeli Twojemu pracodawcy zależy na tym, żebyś został doradcą inwestycyjnym – nie wahaj się poprosić o pomoc. Może ona polegać np. na dofinansowaniu opłaty za egzamin, kursu przygotowującego, zakupu literatury lub przyznaniu czasu na naukę do egzaminu. Samo poinformowanie o przygotowywaniu się do egzaminu może Ci pomóc, poprawiając Twój wizerunek w oczach pracodawcy.

Poznaj zakres egzaminu

Na pierwszym etapie egzaminu pojawiają się zadania z 10 tematów. Łącznie jest 110 pytań, dla których zarządzenie KNF określa orientacyjną ilość pytań dotyczących poszczególnych tematów.

Przeprowadzone do tej pory egzaminy pokazują, że generalnie ten rozkład ma zastosowanie, chociaż zwykle są od niego pewne odstępstwa. Zdarzają się też pytania poruszające jednocześnie zagadnienia z 2 zakresów tematycznych. Komisja egzaminacyjna lubi również wyszukiwać nowe zagadnienia i typy zadań, które wcześniej nie pojawiały, co może być pewnym zaskoczeniem na samym egzaminie.

Każdy z obszarów tematycznych to co najmniej jedna pozycja w literaturze. Zapoznaj się z najważniejszymi książkami, tak żeby mieć podstawowe pojęcie o zakresie egzaminu. Nie warto na tym etapie uczyć się bardzo szczegółowo poszczególnych tematów i zadań z książek. Zapoznanie się z literaturą powinno być wstępnym etap przygotowań do nauki. Umiejętności potrzebne do zdania 1 etapu egzaminu łatwiej wypracować w inny sposób, o czym za chwilę.

Zobacz co znasz i lubisz

Warto określić na które z obszarów chcemy położyć naciski, tak aby efekt nauki był jak najlepszy. Do zdania egzaminu potrzebujemy 135 punktów, czyli poprawnej odpowiedzi na 68 pytań ze 110. Daje to teoretyczną możliwość pominięcia niektórych obszarów tematycznych.

Warto wziąć pod uwagę następujące czynniki:

  • które tematy lubimy – tu będzie najłatwiej znaleźć motywację do nauki
  • w których tematach posiadamy już odpowiednią wiedzę
  • które obszary wiedzy wykorzystujemy praktycznie
  • które obszary tematyczne będą się pojawiać na drugim i trzecim etapie egzaminów

Określ priorytety

Na pierwszym etapie warto zastanowić się, na których obszarach tematycznych się skupić. Poniżej krótkie podsumowanie obszarów tematycznych oraz krótka charakterystyka zakresu wiedzy, który jest wymagany na egzaminie:

  • instrumenty udziałowe i finanse przedsiębiorstw – wg KNF w sumie ten obszar to 22 pytania ze 110. Faktycznie wychodzi ich nieco mniej, ale rzeczywiście pytań z tego obszaru jest zdecydowanie najwięcej. Zakres zadań jest dość szeroki, ale większość typów zadań powtarza się z egzaminu na egzamin.
  • instrumenty  dłużne – na 1 etapie jest stosunkowo ograniczony zakres zadań, które często można szybko rozwiązać przy użyciu kalkulatora.
  • instrumenty pochodne – tu zakres materiału jest dość szeroki – opcje, kontrakty terminowe, różne modele wyceny. Dodatkowo dobrze mieć wiedzę dotyczącą instrumentów bazowych i zapoznać się z najczęściej występującymi typami zadań.
  • zarządzanie portfelem – kolejny z kluczowych etapów egzaminu. Na 1 etapie zakres materiału jest stosunkowo ograniczony, zadania często się powtarzają ale wymagają dużej biegłości w przekształcaniu wzorów i obliczeniach.
  • matematyka finansowa – trudno ją pominąć, bo jest podstawą do zrozumienia wskazanych wyżej tematów dotyczących poszczególnych kategorii instrumentów finansowych. Pytań z samej matematyki finansowej jest zwykle kilka i często wymagają bardzo dużej znajomości niuansów posługiwania się kalkulatorem.
  • etyka – to wprawdzie tylko 5 pytań, ale zakres materiału do opanowania jest naprawdę niewielki. W tym obszarze stosunek nakładów do efektów jest prawdopodobnie największy. Warto się dobrze przygotować z zakresu zasad etyki.

Powyższe tematy to moim zdaniem pozycje obowiązkowe, odpowiedzialne za 75-80 pytań na egzaminie (ze 110). Poniżej krótkie omówienie innych obszarów tematycznych. Na pewno trzeba na niektóre z nich postawić, żeby osiągnąć dobry wynik na egzaminie. Ale warto wziąć pod uwagę, że niektóre z nich można pominąć albo zminimalizować zakres przygotowań:

  • ekonomia – temat niezwiązany bezpośrednio z pozostałymi. Do Twojej decyzji ile czasu chcesz na te tematy poświęcić. Zawsze jest koło 8-10 pytań z tego obszaru.
  • statystyka – z pojęć statystycznych i rachunku prawdopodobieństwa jest zwykle kilka pytań.
  • analiza techniczna – zwykle są 2-4 pytania z tego obszaru.
  • prawo – w zakresie egzaminu jest ponad 30 aktów prawnych (licząc na strony pewnie więcej niż cała reszta zakresu), a pytań z tego obszaru jest tylko kilkanaście. Trudno tu wskazać efektywny sposób przygotowania z całości materiału. Na pewno warto się zapoznać z zadaniami z poprzednich lat.
  • rachunkowość – tu zakres egzaminu jest również bardzo szeroki – ustawa o rachunkowości, MSR (Międzynarodowe Standardy Rachunkowości) oraz różne szczegółowe rozporządzenia. Warto się zapoznać przynajmniej z ustawą o rachunkowości i zadaniami z poprzednich lat. Pytania dotyczą raczej definicji i zapisów z aktów prawnych – nie występują zadania z samej rachunkowości.

Zaprzyjaźnij się z kalkulatorem

Podczas egzaminu na doradcę są dopuszczone 2 typy kalkulatorów finansowych: Texas Instruments Ba 2 Plus Professional  i Hewlett Packard 12C wraz z edycją Platinum. Ten pierwszy cieszy się zdecydowanie większą popularnością – ma go 80-90% zdających egzamin. Kalkulator to Twój największy sojusznik. Korzystaj z niego jak najwięcej podczas przygotowań, tak żeby podczas egzaminu posługiwać się nim w sposób płynny i bezproblemowy. Znajomość funkcjonalności kalkulatora i sztuczek związanych z jego obsługą będą ważne podczas pracy pod presją czasu na egzaminie.

Ćwicz, ćwicz, ćwicz

Nic nie przygotuje  Ciebie lepiej do 1 etapu egzaminu niż rozwiązywanie zadań egzaminacyjnych z poprzednich lat. To zdecydowanie najszybszy sposób na przyswojenie wiedzy i poznanie sposobu formułowania zadań przez komisję egzaminacyjną.

Na początku warto skupić się na poszczególnych tematów egzaminacyjnych i dobrze opanować poszczególne partie materiału. w miarę zbliżania się terminu egzaminu warto robić całościowe egzaminy, co będzie najlepszą formą powtórki.
Praktykę ułatwi dostęp do szczegółowych rozwiązań dla poszczególnych zadań na kursie w wersji on-line. W celu ułatwienia nauki są one pogrupowane zarówno tematycznie, jak i poszczególne egzaminy.

Warto również robić egzaminy całościowo, nawet jeśli podjęliśmy decyzję o odpuszczeniu któregoś z obszarów egzaminacyjnych. Mimo ogromnego zakresu materiału pytania często się powtarzają, więc warto znać dobrze przynajmniej kilka ostatnich egzaminów.

Próba generalna

Na kilka tygodni przed egzaminem spróbuj zasymulować warunki w jakich będziesz go zdawał. Tylko Ty, 5 godzin czasu, zestaw egzaminacyjny, czyste kartki papieru, długopis, zegarek i kalkulator. Tyle wystarczy – nie korzystamy z książek, notatek i wiedzy dostępnej w internecie. Najlepiej taki test przeprowadzić w miejscu, gdzie nikt Tobie nie będzie przeszkadzał (biblioteka, miejsce pracy w weekend).

W ciągu 5 godzin przekonasz się jak zniesiesz pracę pod presją czasu, długi wysiłek intelektualny i ile zadań jesteś w stanie faktycznie rozwiązać w tym czasie. Przekonasz się również jak dobrze opanowałeś wzory, a także czy potrafisz je sobie przypomnieć lub wyprowadzać na podstawie innych wzorów.

Warto również zobaczyć jak radzisz sobie z płynnym przechodzeniem z jednego tematu na inny w trakcie egzaminu. Po takiej próbie dobrze podsumować wyniki w poszczególnych obszarach tematycznych – to nam pokaże, gdzie należy jeszcze pogłębić wiedzę.

Zapisz się na egzamin

I jeszcze ostatnia rada – nie bój się podchodzić do egzaminu. Niemożliwe jest przygotowanie się do niego w taki sposób, aby czuć się w 100% pewnie. Zakres materiału jest tak duży, że zawsze pozostaną słabsze obszary. Nie jest to jednak przeszkodą w zdaniu egzaminu. Warto na egzamin się zapisać i zapłacić opłatę egzaminacyjną jak najwcześniej. Powinno to zwiększyć motywację do nauki w trudnych chwilach, a takie się na pewno zdarzą podczas nauki.

Powodzenia…

Mam nadzieję, że tych kilka rad przedstawionych powyżej pozwoli Ci na obranie właściwej strategii nauki na 1 etap egzaminu.

Osobom marzącym o zdobyciu licencji doradcy inwestycyjnego życzę owocnej nauki, połamania pióra i sukcesu w postaci zdanego egzaminu.

Jeśli któryś z czytelników przygotowuje się lu jest już posiadaczem licencji doradcy, tytułu CFA lub maklera – zapraszam do podzielenia się w komentarzach doświadczeniami z przygotowań do egzaminów.


WPIS JEST EFEKTEM MOJEJ WSPÓŁPRACY Z PLATFORMĄ EDUKACYJNĄ PERKMYLIFE – dostawcą kursów on-line przygotowujących do egzaminów licencyjnych na rynku finansowym – doradca, makler, aktuariusz, biegły rewident. Dodatkowo PERK prowadzi kursy o charakterze stacjonarnym przygotowujące do egzaminów na doradcę inwestycyjnego i maklera.