Podatki za 2018 – jak je obniżyć (ulgi i odliczenia)?

  Podatki 2018. Zdjęcie - komputer, dokumenty, kawa
Są w życiu rzeczy, których nie sposób uniknąć. W grudniu należą do nich piosenka „Last Christmas” zespołu Wham puszczana w radio i hipermarketach albo film „Kevin sam w domu” wyświetlany w świąteczny wieczór w telewizji. Do katalogu rzeczy nie do uniknięcia z pewnością można zaliczyć konieczność zapłaty podatków.
Konieczność rozliczenia się z urzędem skarbowym na wiosnę za poprzedni rok kalendarzowy jest nieunikniona. zapłacenia należnych podatków. Mimo, że jest już grudzień można jednak jeszcze sporo zrobić, żeby obniżyć kwotę podatku za bieżący ro.. Zanim zabierzesz się za przygotowania do świąt lub do sylwestrowego balu, koniecznie przeczytaj w jaki sposób możesz obniżyć podatki, jakie będziesz musiał zapłacić za 2018 rok.
Podobny tekst napisałem również na blogu rok temu. Od tego czasu katalog dostępnych ulg podatkowych niestety się nie zwiększył. W dłuższej perspektywie możliwość obniżenia płaconego podatku PIT się coraz bardziej kurczy. Poniżej przedstawiam katalog dostępnych ulg podatkowych. Z części z nich można skorzystać nawet pod sam koniec roku. Nie polecam jednak zostawiania tak ważnych spraw na ostatnią chwilę. Jeśli chcesz skorzystać z którejś z ulg – nie czekaj.

Podatki 2018 – wpłata na IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego)

To jest zdecydowanie moja ulubiona ulga podatkowa. Mam 3 powody, z powodu których tak uważam:
  • wpłata na IKZE pozwala wyraźnie obniżyć kwotę należnego podatku
  • wpłata na IKZE buduje długoterminowe oszczędności
  • ulga z tytułu wpłaty na IKZE ma całkiem sporą wartość kwotową
Jeśli masz obawy związane z bezpieczeństwem środków wpłacanych na IKZE – zapraszam do wpisu sprzed roku. Znajdziesz tam moją opinię na temat ryzyka konfiskaty lub przejęcia zgromadzonych w IKZE środków przez państwo (casus przejęciu 51,5% środków z OFE w 2013). Dodatkowo znajdziesz tam wskazówki jak zainwestować środki w IKZE w sposób bezpieczny (lokata bankowa lub zbliżony poziom zysków i ryzyka). Z takiej opcji możesz skorzystać, jeśli nie czujesz się na silach aby ponosić ryzyko strat związane z inwestowaniem nam giełdzie bezpośrednio (IKZE w rachunku maklerskim) lub bezpośrednio (IKZE w funduszu inwestycyjnym inwestującym na giełdzie).
W 2018 roku limit wpłat na IKZE wynosi  5 331,60, które w całości możesz odliczyć od dochodu do opodatkowania. Da to oszczędność 960 złotych, jeśli rozliczasz się według stawki 18%, lub nawet 1706 złotych, jeśli jesteś w drugiej skali podatkowej i płacisz podatek według stawki 32%.
Środki wrócą do Ciebie na wiosnę 2019 roku albo w postaci zwrotu z urzędu podatkowego (nadpłata podatku), albo w postaci obniżenia kwoty do dopłaty do urzędu skarbowego.
Jeśli prowadzisz budżet domowy wspólnie z partnerem, pamiętaj, że każda z osób może dokonać osobnej wpłaty na IKZE. Będzie to wymagało łącznej wpłaty ponad 10 tys zł, ale pozwoli to jednak zwiększyć kwotę oszczędności podatkowych do 1920 zł (2 x 960 zł – skala 18%) lub nawet do 3412 zł (2 1706 zł – skala 32%).
Jeszcze jedna bardzo ważne zastrzeżenie. Pamiętaj, że nie warto wpłacać na IKZE środków, które będzie potrzebował w krótkim terminie. Wypłata środków z IKZE przed 60-tym rokiem życia spowoduje konieczność doliczenia kwoty wypłaty do dochodu do opodatkowania i zapłacenia od tej kwoty podatku PIT. W takiej sytuacji może się nawet okazać, że podatek do zapłaty okaże się większy niż uzyskana wcześniej ulga.

Podatki 2018 – optymalizacja podatku Belki dla inwestycji giełdowych

Kwestia optymalizacji podatku od dochodów kapitałowych w 2018 roku może być trudna, biorąc pod uwagę fatalną koniunkturę giełdową w tym roku. Jeśli jednak masz dodatni wynik z inwestycji giełdowych, możesz spróbować zmniejszyć należny z tego tytułu podatek. Niewykluczone, że uda się obniżyć kwotę podatku do zera.
Kluczem do tego jest możliwość kompensaty zysków i strat od transakcji zrealizowanych na giełdzie w danym roku kalendarzowym. Opodatkowaniu podlega łączny wynik na zamkniętych pozycjach (akcje muszą zostać sprzedane). Jeśli posiadasz w swoim portfelu inwestycyjnym pozycje, na których masz stratę, możesz takie akcje sprzedać i obniżyć łączny dochód do opodatkowania. Sprzedane akcje można nawet od razu odkupić, jeśli ciągle jesteś przekonany o sensie ich posiadania. Mechanizm zmniejszenia należnego podatku został poniżej opisany na przykładzie.

Podatki 2018. Zdjęcie: inwestorka zastanawiająca się nad optymalizacją podatku Belki.

Przykład – optymalizacja podatku Belki poprzez zrealizowanie straty

Przykład – optymalizacja podatku Belki poprzez zrealizowanie straty
Inwestorka Anna w grudniu 2018 znajduje się w następującej sytuacji:
  • w 2018 roku osiągnęła zyski z inwestycji giełdowych wysokości 10 000 zł
  • posiada papiery spółki X, które swego czas kupiła za 12 000 zł, ale ich aktualna wycena giełdowa wynosi 4 000 zł (niezrealizowana strata na tej inwestycji to 8 000 zł).
  • brak nierozliczonych strat na inwestycjach z poprzednich lat (2013-2017)
Podatek (bez działań optymalizacyjnych) wyniesie 1 900 zł (10 000 zł * 19%)
Anna jednak decyduje się sprzedać jeszcze w tym roku akcje spółki X i od razu je odkupić po tej samej cenie. Zapłaci od takiej operacji prowizję maklerską w kwocie 24 zł (0,3% * 4000 zł * 2 operacje – sprzedaż i kupno).
Portfel inwestycyjny po tej operacji będzie dokładnie taki sam jak wcześniej, natomiast zysk do opodatkowania po tej operacji wyniesie 1976 zł (10 000 zł – 8 000 zł zrealizowanej straty – 24 zł prowizji). Podatek Belki za 2018 to około 375 zł (19% * 1976 zł).
Po zastosowaniu optymalizacji podatek zmniejszy się z 1 900 zł do 375 zł.
Kluczowy jest również moment realizacji transakcji mającej na celu optymalizację – ostatnia sesja giełdowa, podczas której można przeprowadzić taką optymalizację to 27 grudnia (czwartek po świętach). Zgodnie z zasadą D + 2, zlecenia zostaną rozliczone z datą 31 grudnia 2018 (ostatnia sesja giełdowa w tym roku) i będzie można skorzystać z możliwości odliczenia straty w rozliczeniu za 2018 rok. Przed podjęciem decyzji o tego rodzaju optymalizacji warto sprawdzić, czy nie mamy do rozliczenia strat z poprzednich lat. One również mogą zmniejszyć wysokość podatku należnego za 2017 rok.

Podatki 2018 – darowizny na organizacje społeczne

Przekazując darowizny, zarówno na organizacje społeczne również możesz uzyskać ulgę podatkową. Jeśli wspierasz jakąś organizację charytatywna lub społeczną, sprawdź czy spełnia ona warunki pozwalające na uzyskanie przez Ciebie odliczenia od podatku. Z definicji taki warunki spełniają organizacje pożytku publicznego, czyli te, na które w rocznym rozliczeniu możemy przekazywać tzw. „1 procent”.
Pamiętaj. że konieczne jest zachowanie na przyszłość potwierdzenia przekazanej darowizny w postaci potwierdzenia wykonania przelewu lub pokwitowania przekazanej gotówki.
Dla tego rodzaju darowizny możesz odliczyć do 6% swoich dochodów, niezależnie od skali podatkowej w której jesteś.

Podatki 2018 – darowizny na organizacje kościelne

Na podobnych zasadach jak opisana wyżej ulga funkcjonują również darowizny na organizacje kościelne. Jeśli wspierasz jakąś organizację religijna lub lokalną wspólnotę, możesz odliczyć wartość przekazanych darowizn od dochodu do opodatkowania. I w tym przypadku konieczne jest zachowanie na przyszłość potwierdzenia przekazanej darowizny.
Zwróć uwagę, że te 2 ulgi nie uwzględniają skali podatkowej. Oznacza to, że, niezależnie od tego w której jesteś skali podatkowej, będziesz odliczać od kwoty podatku 19% wartości przekazanych darowizn. Dodatkowym ograniczeniem jest maksymalna wysokość możliwej do odliczenia darowizny w postaci górnego limitu 6% dochodów do opodatkowania.
Limity dla organizacji społecznych i kościelnych są rozdzielne – dla każdego rodzaju darowizny możesz odliczyć po 6% dochodów. Potencjalnie można w ten sposób odliczyć nawet 12% dochodów (6% dla organizacji społecznej i 6% dla organizacji kościelnej).

Podatki 2018 – ulga dla krwiodawców

Jeśli lubisz upuścić sobie honorowo krwi to poza otrzymaniem 8 czekolad w punkcie honorowego krwiodawstwa w rozliczeniu rocznym możesz skorzystać z ulgi dla krwiodawców. Ta ulga ma niestety bardzo skromną wartość – za oddany litr krwi można odliczyć  od dochodu 130 zł i zmniejszyć podatek o 19% tej kwoty, niezależnie od skali podatkowej w której jesteś. Pojedyncza, standardowa wizyta w stacji krwiodawstwa (zwykle 450 ml oddanej krwi) to odliczenie od dochodu w kwocie 58,50 zł i oszczędność na podatku w wysokości około 11 zł.
Zwracam uwagę, że maksymalny limit dla tej ulgi sumuje się z opisaną wcześniej ulgą związaną z darowiznami na organizacje społeczne (limit 6% dochodów).

Podatki 2018 – ulga na internet

Można z niej skorzystać tylko dwukrotnie (odliczenia za 2 lata). Jeśli z niej jeszcze nigdy nie korzystałeś – zrób to w rozliczeniu za 2018 rok. Jeśli już wykorzystywałeś ta ulgę, to zastanów się czy Twojej umowy na usługi dostępu do internetu nie może przejąć ktoś, kto jeszcze z takiej ulgi nie skorzystał. Potencjalne oszczędność to 19% z maksymalnie 760 zł rocznie wydanych na internet.
Z tej ulgi trzeba korzystać systematycznie, tak jak opłacamy miesięczne rachunki. Warto jednak rozważyć, czy nie mamy możliwości skorzystania z niej w 2019 roku, przepisując jeszcze w 2018 roku umowę na inną osobę.
Zdjęcie: lupa, pieniądze, kalkulator - podatek za 2018

Podatki 2018 – ulga na dzieci

Dla porządku należy również wspomnieć o uldze na dzieci. Oczywiście w grudniu nie da się już nić zrobić, żeby skorzystać z tej ulgi już w rozliczeniu za 2018. Jest to jednak najpowszechniej wykorzystywana ulga podatkowa i jeśli ktoś z niej nie korzysta, to koniecznie warto zainteresować się tym tematem. W przypadku posiadania pod opieką dwójki lub więcej dzieci z ulgi można zawsze skorzystać. w przypadku posiadania jednego dziecka występuje górny limit dochodów, pod przekroczeniu którego z ulgi nie można już skorzystać.
Więcej na temat tej ulgi możesz przeczytać np.tutaj.

Podatki 2018 – inne ulgi od podatku PIT

Jest jeszcze kilka innych ulg, które dotyczą jednak ograniczonego kręgu zainteresowanych. Są to ulgi na leki, ulga na sprzęt rehabilitacyjny oraz ulga na samochód dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, więcej na temat tej ulgi przeczytasz np. tutaj.

IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) – wykorzystaj limit na 2018 rok

Wpłata na Indywidualne Konto Emerytalne nie pozwala wprawdzie na obniżenie podatku PIT, ale z w wielu względów z możliwości oszczędzania w formie IKE warto skorzystać. Niezależnie od tego czy utrzymamy środki na IKE do 65-ego roku życia i skorzystamy z całkowitego  zwolnienia z podatku Belki, czy wycofamy je wcześniej, oszczędzanie w formie IKE praktycznie zawsze okazuje się korzystne.
Pisałem o tym we wpisie dotyczącym wpływu podatki Beli na wyniki inwestycyjne. Zapraszam do lektury.
WPIS >>> Podatek Belki – cichy zabójca zysków z inwestowania – jaki wpływ na wynik inwestycji ma jej opodatkowanie?
W 2018 limit wpłaty wynosi 13 329 zł dla jednej osoby. Nie ma wymogu systematycznych wpłat – można go wykorzystać nawet pod sam koniec grudnia. Dokładny termin, do którego możesz dokonać takiej wpłaty ustal w instytucji finansowej, która prowadzi Twoje IKE.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze
Katalog ulg podatkowych dostępnych w 2018 jest niestety bardzo skromny, ale warto wykorzystać każdą możliwość, żeby zarobione pieniądze zostały w Twojej kieszeni. Mam nadzieję, że opisane wyżej możliwości pozwolą Ci na obniżenie podatku do zapłaty lub uzyskanie zwrotu nadpłaconego podatku. 

Budżet domowy – w jaki sposób go prowadzić?

Budżet domowy - plansza ScrabbleCzy każdy powinien prowadzić swój własny budżet domowy? Zdecydowanie tak!
Zapraszam do wpisu, w którym przedstawię podstawowe zasady zarządzania własnymi finansami osobistymi. Podzielę się również własnymi doświadczeniami z kilkunastu lat prowadzenia budżetu domowego. Te rady powinny pomóc osobom, które zastanawiają się od czego zacząć panowanie nad własnymi finansami.

Początek roku to dobry moment, żeby wprowadzić zmiany we własnych finansach osobistych. Życzę miłej lektury i do dzieła!


Kiedy zacząć prowadzić budżet domowy?

Budżet domowy to jeden z etapów w rozwoju naszych finansów osobistych. Na początku rozwoju finansowego wyróżniłbym etap zerowy, czyli moment kiedy zaczynamy osiągać jakieś dochody i zaczynamy być na „swoim”. W tej sytuacji trzeba spiąć wydatki z dochodami i dotrwać do tzw. „pierwszego”. W zależności od poziomu dochodów oraz od wypracowanych nawyków finansowych i życiowych może to się okazać większym lub mniejszym wyzwaniem. Po jakimś czasie powinna pojawić się chęć kontroli nad domowym budżetem – zgodnie z powiedzeniem, że lepiej kiedy Ty rządzisz własnymi pieniędzmi, niż jak te pieniądze rządzą Twoim życiem.
 Po etapie zerowym (rozpoczęcie zarabiania i życia na własny rachunek) wyróżniam kolejne etapy walki o zapanowanie nad swoimi finansami:
  • etap nieświadomości – zarabiamy i wydajemy na bieżąco, ale nie zarządzamy w planowy sposób swoim finansami
  • etap budżetu domowego – kontrolujemy wydatki i dochody, pojawia się wiedza o tym, ile i na co wydajemy
  • etap pełnego panowania nad pieniędzmi  – zarabiamy i wydajemy zgodnie z długoterminowymi planami i celami, posiadając pełną wiedzę o swoich dochodach i wydatkach
Etapy zarządzania budżetem domowymNajbardziej niebezpieczny  w rozwoju finansowym jest etap pierwszy, kiedy relatywnie niewielkie dochody na początku kariery zawodowej muszą wystarczyć na zaspokojenie potrzeb życiowych. Po pojawieniu się stałych dochodów dość łatwo o sytuację, kiedy w dłuższym okresie (nawet kilka lat) poziom wydatków będzie wyższy niż poziom dochodów (kredyty, debety, karty kredytowe – banki bardzo chętnie sprzedadzą nam takie produkty). W dłuższym okresie takie podejście okazuje się bardzo kosztowne i może grozić wpadnięciem w pułapkę zadłużenia.
Miejscem docelowym rozwoju finansowego jest moment, kiedy jesteśmy osiągnąć wymarzoną „wolność finansową” i żyć ze zgromadzonych oszczędności lub z bieżących dochodów z inwestycji.
Wpis >>> Wolność finansowa – jak żyć z dochodu pasywnego?

Budżet domowy – podstawowe zasady

Coś co potocznie jest określane mianem budżetu domowego, jest wskazane jako drugi etap, zakładający zbieranie szczegółowych informacji o ponoszonych wydatkach i osiąganych dochodach. Chodzi o odpowiedź na pytanie na co, i w jakiej ilości, wydajemy pieniądze. Mając całościowy obraz budżetu domowego możemy zacząć świadomie zarządzać swoimi wydatkami. Wynikiem  takiej wiedzy może być np .uznanie niektórych wydatków za bezcelowe.
Podstawową zasadą, jaka powinna być zachowana w domowych finansach, to utrzymywanie bieżących wydatków na poziomie niższym od osiąganych dochodów i regularne wypracowywanie nadwyżki finansowej.

Budżet domowy – dochody

W tym wpisie niewiele piszę o dochodach – od strony ewidencyjnej nie ma z nimi większego problemu. Większość czytających ma zapewne jedno źródło dochodów (wynagrodzenie za pracę), które można potraktować jako „bezkosztowe”. Można oczywiście zastanawiać się np. nad kosztami dojazdów czy ubrania wymaganego w pracy, ale dla czystości sprawy lepiej traktować otrzymywane dochody z pracy i wydatki z nimi związane osobno.
Jeśli jednak mamy jakieś źródło dochodów które jest związane z ponoszeniem jakichś kosztów, warto taką działalność ewidencjonować oddzielnie, a na główny rachunek osobisty przelewać jedynie wypracowane „zyski”. Tak np. można robić z dochodami z prowadzenia bloga, strony internetowej lub świadczenia po godzinach usług polegających np. na szyciu ubrań lub pieczeniu wyrobów cukierniczych – każda z tych działalności jest związana z jakimiś kosztami.

Budżet domowy i własna firma

Zasada wyraźnego oddzielenia od finansów osobistych dotyczy również sytuacji kiedy prowadzimy własną,”pełnowymiarową” firmę lub kiedy rozliczamy wykonywaną pracę „na fakturę” prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą (samozatrudnienie, często spotykane np. w branży IT). Oddzielenie finansów osobistych i firmowych jest bezwzględnie konieczne. Tego tematu nie będę teraz rozwijał – planuję na ten temat osobny wpis na blogu.

Budżet domowy – zasady kontroli nad wydatkami

Zagadnienia związane z prowadzeniem budżetu domowego można podzielić na 3 obszary:
  • ewidencja wydatków – tutaj celem jest aby zostało zewidencjonowane 100% wydatków
  • kategoryzacja, czyli przypisywanie wydatków do odpowiednich kategorii – każdy z zapisanych wydatków musi zostać przydzielony do jednej z kategorii i podkategorii. Jeśli nie da się tego jednoznacznie zrobić, wydatek trzeba podzielić na mniejsze części, które można już przypisać do odpowiedniej kategorii.
  • analiza i podejmowanie decyzji – na tym etapie możemy analizować zebrane wcześniej informacje, podejmować decyzje o przyszłych wydatkach oraz zweryfikować na ile skuteczny jest nasz system.
 W dość prosty sposób można zweryfikować skuteczność własnego systemu budżetu domowego. Są na to 2 metody. Jedna z nich jest w pewnym sensie „księgowa”. Saldo posiadanych środków na koniec miesiąca (np. na koncie bankowym) powinno być równe z kwotą obliczoną na podstawie budżetu domowego zgodnie z poniższym równaniem:
stan na początek miesiąca
+ dochody
– koszty
= stan na koniec miesiąca 
Przykład
Katarzyna miała na początku stycznia 2018 1 300 zł na koncie. Według swojego budżetu domowego w styczniu zarobiła 2 900 zł, a jej wydatki wyniosły 2 500 zł. 200 złotych wpłaciła na konto oszczędnościowe.
Na koniec miesiąca miała na rachunku bankowym 1 500 zł
Sprawdzamy czy budżet domowy został sporządzony poprawnie.
1300 zł – saldo na początek miesiąca
+ 2 900 zł –  dochody 
– 2 500 zł wydatki
1 700 zł – saldo na koniec miesiąca
Na koncie jest 1 500 zł, ale 200 zł zostało wpłacone na konto oszczędnościowe, co nie zostało ujęte w budżecie domowym. Łączne saldo środków na koniec miesiąca, po uwzględnieniu tych 200 zł to 1 700 zł (1 500 zł + 200 zł), więc w budżecie domowym zostały ujęte wszystkie poniesione w styczniu wydatki. 
Brawo dla Katarzyny. Budżet domowy jest prowadzony poprawnie:)
Drugim sposobem weryfikacji jest przydatność zebranych informacji do podejmowania decyzji. Jeśli zebrane informacje nie dają nam potrzebnych informacji lub nie pozwalają określić szczegółowo na co wydajemy pieniądze, warto ponownie przemyśleć system kategorii i podkategorii.

Ewidencja wydatków – wskazówki praktyczne

Poniżej kilka wskazówek, wynikających z mojego doświadczenia w prowadzeniu budżetu domowego:
  • dobrze sprawdza się płacenie przelewami/kartami płatniczymi – każda operacja jest potem widoczna na wyciągu bankowym i nie ma możliwości jej zagubienia na etapie ewidencji
  • świetnie, jeśli Twój bank pozwala na ściągnięcie historii konta w postaci pliku możliwego do odczytania w MS Excel. Wtedy pozostaje jedynie dopisanie do każdej pozycji na rachunku bankowym kategorii, podkategorii oraz potem ich zsumowanie. Przy płatnościach gotówką nakład pracy ręcznej jest wyraźnie większy.
  • w sytuacjach kiedy płacimy gotówką – warto wypracować nawyk, aby przy płatności gotówką zapisywać kwotę i przeznaczenie wydatku (notesik, kartka w portfelu, aplikacja w telefonie)
  • kategoryzację wydatków najlepiej przeprowadzać stosunkowo często. Wtedy czas pomiędzy płatnością a jej przypisaniem do kategorii jest niewielki i zazwyczaj pamiętamy okoliczności dokonywania wydatków.
  • najwygodniej mieć jedno główne konto bankowe, na którym są wszystkie operacje. Mnożenie kont bankowych zwiększa ilość pracy związanych ewidencją wydatków
Ze względów praktycznych lub ideologicznych możesz preferować posługiwanie się gotówką, a nie kartami czy przelewami. W takiej sytuacji ilość pracy związanej z ewidencją wydatków mocno się zwiększa. Być może pomocna będzie dla Ciebie zasada posługiwania się kilkoma portfelami, jaką sam stosowałem – opisałem ją poniżej.

Kategorie wydatków

Budżet domowy - kategoria wydatków

Podstawowe kategorie wydatków, jakie wyróżniam w swoim systemie budżetu domowego to:
  • ŻYCIE – tu trafiają wydatki na codzienne zakupy – głównie będzie to żywność, napoje (ale nie wyskokowe), chemia gospodarcza, posiłki w czasie pracy
  • ROZRYWKA –  tu trafiają wydatki związane z aktywnościami „rozrywkowymi” – takiej jak kino, teatr, opera, wyjścia towarzyskie, imprezy czy zachcianki kulinarne lub alkoholowe
  • OPŁATY – tu trafiają wszystkie bieżące, stałe koszty ponoszone na rzecz różnych usługodawców. Zwykle największą pozycją będzie czynsz za mieszkanie lub opłata za jego wynajem.
  • TRANSPORT – tu trafiają wydatki związane z posiadaniem samochodów i codziennym korzystaniem ze środków komunikacji publicznej. Zwłaszcza posiadanie samochodu jest dość kosztowne i warto wiedzieć ile taki „luksus” faktycznie kosztuje.
  • KREDYTY – raty spłacanych kredytów, odsetki od limitów i kart kredytowych oraz inne ponoszone z tego tytułu opłaty
  • INNE – tutaj trafiają wszystkie wydatki, które nie mieszczą się w pozostałych kategoriach

Budżet domowy – podkategorie

Sam podział wydatków na powyższe kategorie nie da jeszcze zbyt precyzyjnych informacji. W ramach każdej z kategorii powinny występować jeszcze dodatkowe podkategorie. Dopiero ich użycie daje kompletną informację  i pozwala na podejmowanie decyzji dotyczących planowania lub optymalizacji wydatków.
Skonstruowanie takich podkategorii wymaga indywidualnej analizy. Pomysły na odpowiednie podkategorie, dostosowane do Twojej sytuacji lub trybu życia, pojawią się z pewnością po rozpoczęciu prowadzenia budżetu domowego.
Poniżej lista kilku przykładów, które mogą być ewentualną inspiracją:
  • ŻYCIE – można wyróżniać podział np. na żywność, napoje, chemię gospodarczą, produkty dla dzieci, jedzenie poza domem, wydatki na leki
  • TRANSPORT – podział na koszty paliwa oraz inne koszty dla posiadanych samochodów, koszty transportu miejskiego lub na dłuższe odległości
  • OPŁATY – tu podział jest najłatwiejszy. Każdy z rodzajów ponoszonych opłat stałych możemy potraktować jako osobna podkategorię. Przykładowa lista: czynsz za mieszkanie , opłaty za telewizję, za internet, za telefon stacjonarny albo komórkowy, za wodę, za prąd, za gaz, za odbiór śmieci, ubezpieczenie na życie, opłaty bankowe itd.
  • INNE – tu lista jest potencjalnie nieskończona. Przykładowe kategorie jakie można sobie wyobrazić to prezenty, wyjazdy turystyczne, dentysta, elektronika, sprzęt AGD, urządzanie czy upiększanie domu, wydatki na hobby, edukację, wydatki związane z dziećmi.

Kategorie wydatków – sytuacje problematyczne

Zdjęcie: monety i długopisy
Czy taki wydatek jest konieczny do życia?
Czasem granica może być dość płynna. Np. zakup niektórych kosmetyków – czy zaliczać je do niezbędnych życiowych wydatków (kategoria ŻYCIE) czy raczej wydatków dodatkowych (INNE). W takich sytuacjach trzeba przyjąć jakąś zasadę i się jej trzymać. Jeśli po pewnym czasie zmienimy zdanie – zasadę zawsze można zmienić, nawet wstecz. Budżet domowy robimy przecież dla siebie. Jest naturalne, że nasze spojrzenie na kwestie finansowe będzie się z czasem zmieniać.
Co z wydatkami związanymi z dziećmi?
Ja np. wyróżniam jeszcze dodatkową kategorię związaną z zapewnieniem opieki nad dziećmi i ich edukacją (szkoła, przedszkole, żłobek, opiekunka). Powodem było to, że w pewnych etapach życia dziecka te koszty mogą być dość wysokie i mogą zafałszowywać obraz innych kategorii.
Na jakie podkategorie podzielić codzienne wydatki (kategoria ŻYCIE)?
Nadmierny podział w tej kategorii ŻYCIE może być na dłuższą metę kłopotliwy. Jeśli wprowadzimy dużą liczbę kategorii, to wtedy każde większe zakupy będą się wiązały z koniecznością analizy paragonu i podziałem kwoty na paragonie pomiędzy różne podkategorie. To z kolei wiąże się z ryzykiem utraty części informacji lub zaprzestaniem prowadzenia takiej ewidencji. Ja przyjąłem zasadę, że wyróżniam tylko takie podkategorie, które można wyróżnić na podstawie płatności widocznej na wyciągu bankowym (np. wydatki w aptekach lub jedzenie „na mieście”).
Co wrzucać do kategorii ROZRYWKA?
Mogą pojawić się również dylematy związane, z tym czy jakiś wydatek powinien być zaliczony do kategorii ROZRYWKA czy INNE.  Tak np. może być z wydatkami na wyjazdy turystyczne, hobby, uprawianie sportu lub gadżety elektroniczne. Ponownie – trzeba przyjąć jakąś zasadę i się jej trzymać, a w razie potrzeb zmodyfikować lub poszerzyć listę podkategorii.

Moja metoda na budżet domowy

Zdjęcie: mężczyzna przed komputeremProwadzę budżet domowy zgodnie z powyższym zasadami już kilkanaście lat. Kluczowa jest oczywiście systematyczność – ewidencję wydatków trzeba prowadzić na bieżąco, a ich kategoryzację co 1-2 tygodnie. Dłuższe przerwy mogą skutkować utratą części informacji o wydatkach, zwłaszcza, jeśli posługujemy się zazwyczaj gotówką.
Naczelną ideą jaka mi przyświecała przy tworzeniu tego systemu było uniknięcie zapisywania i analizy codziennych wydatków. Pierwotny podział, jaki wprowadziłem (jeszcze w czasach studenckich), to podział na 2 portfele – na życie i na rozrywkę. Wydatki z tych 2 kategorii opłacałem z odpowiedniego portfela. Jeżeli pojawił się jakiś wydatek z innej kategorii, który był opłacony gotówką, zapisywałem to sobie, a potem umieszczałem w odpowiedniej kategorii w ewidencji wydatków. Główną zaletą takiego podejścia była taka, że nie musiałem zapisywać każdego codziennego wydatku. Jednocześnie zapewniało ono realizację celu związanego z wiedzą o tym, na co wydawałem pieniądze.
Oczywiście kategorie, jakie stosowałem, zmieniały się w czasie. Jak na kilkanaście lat prowadzenia takiej ewidencji zmiany są jednak niewielkie:
  • kategoria ROZRYWKA zamieniła się na kategorię KIESZONKOWE, gdzie już każdy z partnerów samodzielnie gospodaruje swoimi środkami
  • doszła pozycja KREDYTY (jako student takiej nie posiadałem) – w związku z kredytem hipotecznym i studenckim
  • doszła już wcześniej wspomniana kategoria OPIEKA – związana z częścią wydatków na dzieci (przedszkole, opiekunki, szkoła)
  • dużej rozbudowie uległa liczba podkategorii, co wynika zarówno z przyczyn subiektywnych (chciałem mieć większą liczbę informacji) jak tez obiektywnych (wyższe dochody i w ślad za nimi wydatki, założenie rodziny, zamiana mieszkania na dom)

Budżet domowy oraz oszczędności i inwestycje

Budżet domowy: dochody - wydatki = nadwyżka finansowaW opisanym systemie budżetu domowego nie są do tej pory ujęte oszczędności. W pewnym sensie znajdują się one poza światem naszych bieżących dochodów i wydatków.
Jeśli dochody będą wyższe niż wydatki, powinna zacząć się pojawiać nadwyżka finansowa. Można ją gromadzić na rachunku bieżącym, na kontach oszczędnościowych lub na lokatach bankowych. Można również pomyśleć o rozpoczęciu inwestowania w bardziej ryzykowne aktywa. Postępowania z nadwyżkami finansowymi jest jednak tematem na osobny wpis. W budżecie domowym celem jest wypracowania takich nadwyżek, aby można było z czasem je inwestować lub przeznaczyć na realizację długoterminowych celów.

Budżet domowy – podsumowanie

Gorąco zachęcam do rozpoczęcia prowadzenia własnego budżetu domowego. Początek roku, kiedy jest publikowany ten wpis to bardzo dobry moment na jego rozpoczęcie. W naturalny sposób pojawia się motywacja do zmian i planowania najbliższej przyszłości. Można również pomyśleć o przygotowaniu planu finansowego na cały nadchodzący rok.
Jeśli jesteście już praktykami budżetu domowego – zapraszam również do podzielenia się doświadczeniami z jego prowadzenia. Jakie macie metody, jakie stosujecie sztuczki i jakie osiągnęliście dzięki temu efekty? Ja, i z pewnością również inni czytelnicy, będziemy wdzięczny za wymianę wzajemnych doświadczeń. Zapraszam do sekcji komentarzy poniżej.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

Podatki 2017 – co można jeszcze zrobić…

Zdjęcie: czerwony budzikWielkimi krokami zbliża się zamknięcie roku podatkowego 2017. Sezon na składanie zeznań podatkowych (wielkie narodowe „PIT-owanie”) jest jeszcze odległy (kwiecień 2018), ale jeśli chcesz obniżyć wielkość płaconego podatku, to właśnie teraz jest ostatni moment, żeby coś robić w tym kierunku w tym kierunku. Poniżej krótki katalog działań, które możesz jeszcze podjąć w obszarze podatków do końca 2017 roku.

 Jest to lista propozycji dla osób fizycznych płacących podatek PIT. Dodatkowo wpis zawiera kilka wskazówek dla inwestorów giełdowych, w jaki sposób można zoptymalizować podatek od zysków z inwestycji po tak dobrym roku na polskiej giełdzie. Ta lista nie wyczerpuje całego katalogu dostępnych ulg podatkowych. Celem jest wskazanie tego co można zrobić, aby wykorzystać czas, jaki pozostał do końca roku.


Wpłata na Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE)

W mojej ocenie to najbardziej korzystna ulga podatkowa związana z inwestowaniem jaka jest obecnie dostępna. Wpłata na IKZE daje natychmiastowy zysk w postaci zwrotu podatku od zainwestowanej kwoty przy rozliczeniu rocznym (zeznania podatkowe za 2017 rok składane do końca kwietnia 2018). IKZE pozwala również na budowanie długoterminowych oszczędności na czarną godzinę lub na emeryturę.
IKZE jest produktem długoterminowym – jeśli będziemy chcieli z niego zrezygnować to wycofane środki trzeba będzie dopisać do dochodu i ponownie opodatkować. Dlatego wpłacanie na IKZE środków, o których wiemy, że będziemy ich potrzebować w najbliższym czasie mija się z celem.
Maksymalna wpłata w 2017 roku wynosi 5115,60 zł. W zależności od tego w której skali podatkowej i w jakiej formie opłacasz podatek PIT możesz zyskać:
  • 18% – ulga wyniesie 920 zł (osoby w pierwszej skali podatkowej)
  • 19% – ulga wyniesie 971 zł (ulga dostępna dla przedsiębiorców rozliczających tzw. liniowy PIT)
  • 32% – ulga wyniesie 1636 zł (pod warunkiem, że po odliczeniu dochód do opodatkowania dalej będzie się mieścił w skali 32%)
Warto zwrócić uwagę, że w przypadku małżeństwa masz do dyspozycji 2 ulgi (dla żony i męża), więc powyższe korzyści można zwiększyć dwukrotnie.
Z inwestycją w IKZE mogą być związane 2 wątpliwości. Pierwsza to pytanie, czy teraz jest dobry moment na inwestycję w ryzykowne aktywa. Drugie pytanie dotyczy bezpieczeństwa takiej inwestycji w kontekście tego, co stało się w 2013 ze środkami zgromadzonymi w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE). Odnoszę się do tych wątppliwości pod koniec wpisu, bo podobny problem dotyczy również IKE (Indywidualnego Konta Emerytalnego).

Optymalizacja podatku Belki dla inwestycji giełdowych

 Zdjęcie: ekran monitora z wykresem świecowym (podatki 2017)Ten punkt dotyczy osób aktywnie inwestujących na giełdzie. Warto sprawdzić, czy możemy dokonać transakcji, która pozwoli zmniejszyć wielkość podatku Belki od zysków z inwestycji w 2017 roku. Koniec roku to również dobra okazja do pozbycia się z portfela „stratnych” inwestycji. Może się również okazać, że warto  taką decyzję odsunąć na początek kolejnego roku. Zrealizowanie straty w celu obniżenia zysku do opodatkowania może skutkować dużymi oszczędnościami podatkowymi.
Warunkiem powodzenia takiej optymalizacji jest:
  • zyski z inwestycji giełdowych zrealizowane w 2017, od których w lutym 2018 trzeba będzie zapłacić podatek
  • duże straty na posiadanych i niesprzedanych do tej pory papierach wartościowych.
Przykład
Inwestor znajduje się w następującej sytuacji:
  • w 2017 roku ma zyski z inwestycji giełdowych w kwocie 20 000 zł
  • posiada papiery, które swego czas ukupił za 12 000 zł, ale ich aktualna wycena giełdowa wynosi 2 000 zł (niezrealizowana strata na tej inwestycji to 10 000 zł).
  • brak nierozliczonych strat na inwestycjach z poprzednich lat (2012-2016)
Podatek (bez działań optymalizacyjnych) wyniesie 3 800 zł (20 000 zł * 19%)
Inwestor jednak decyduje się sprzedać jeszcze w tym roku akcje X i od razu je odkupić po tej samej cenie. Zapłaci od takiej operacji prowizję maklerską w kwocie 12 zł (0,3% * 2000 zł * 2 operacje – sprzedaż i kupno).
Portfel inwestycyjny po tej operacji będzie dokładnie taki sam jak wcześniej, natomiast zysk do opodatkowania po tej operacji wyniesie 9988 zł (20 000 zł – 10 000 zł zrealizowanej straty – 12 zł prowizji). Podatek Belki za 2017 to około 1898  zł (19% * 9988 zł).
Po takiej optymalizacji podatek do zapłacenia spadnie z 3 800 zł do 1898 zł.
Przed podjęciem decyzji o tego rodzaju optymalizacji warto sprawdzić, czy nie mamy do rozliczenia strat z poprzednich lat. One również mogą zmniejszyć wysokość podatku należnego za 2017 rok. Istotny jest również moment realizacji transakcji mającej na celu optymalizację – ostatnia sesja giełdowa, podczas której można przeprowadzić taką optymalizację to 27 grudnia. Zgodnie z zasadą D + 2, zlecenia zostaną rozliczone z datą 29 grudnia 2017 (ostatnia sesja giełdowa w tym roku).

Darowizny na organizacje społeczne lub kościelne

Przekazując darowizny, zarówno na organizacje społeczne, jak i na organizacje kościelne, również możesz uzyskać ulgę podatkową. Jeśli wspierasz jakąś organizację lub lokalną wspólnotę, sprawdź czy spełnia ona warunki pozwalające na uzyskanie odliczenia. Z definicji taki warunki spełniają organizacje pożytku publicznego, czyli te, na które w rocznym rozliczeniu możemy przekazywać tzw. „1 procent”.
Konieczne jest zachowanie na przyszłość potwierdzenia przekazanej darowizny w postaci potwierdzenie przelewu lub pokwitowania.
Te 2 ulgi nie uwzględniają skali podatkowej. Oznacza to, że, niezależnie od tego w której jesteś skali podatkowej, będziesz odliczać od kwoty podatku 19% wartości przekazanych darowizn. Ograniczeniem jest maksymalna wysokość darowizny w postaci górnego limitu 6% dochodów do opodatkowania.
Limity dla organizacji społecznych i kościelnych są rozdzielne – dla każdego rodzaju darowizny możesz odliczyć po 6% dochodów. Potencjalnie można w ten sposób odliczyć nawet 12% dochodów (6% dla organizacji społecznej i 6% dla organizacji kościelnej).

Ulga dla krwiodawców

Ta ulga ma bardzo skromną wartość i dotyczy osób oddających krew honorowo, czyli bez wynagrodzenia. Jeśli regularnie oddajemy krew i zrobimy to jeszcze przed 31 grudnia, to będziemy mogli sobie odliczyć wartość przekazanej w ten sposób „darowizny”. Stawka za litr oddanej krwi to 130 zł, więc pojedyncza wizyta w stacji krwiodawstwa (zwykle 450 ml oddanej krwi) to odliczenie od dochodu w kwocie 58,50 zł i oszczędność na podatku w wysokości około 11 zł.
Ulga sumuje się z opisaną wcześniej ulgą związaną z darowiznami na organizacje społeczne (limit 6% dochodów).

Wpłata na Indywidualne Konto Emerytalne (IKE)

Zdjęcie: monety i długopisyWpłata na IKE nie daje możliwości uniknięcia podatku PIT, IKE daje jednak potencjalne zwolnienie z podatku Belki po ukończeniu 60 lat, więc warto wykorzystać limit wpłat przypadający na 2017 rok (12 789 zł). Wpłacając na IKE inwestor w zasadzie nigdy nie ponosi straty – nawet jeśli wycofa środki, po prostu zapłaci należny od osiągniętych w czasie oszczędzania na IKE zysków podatek Belki.
Sama korzyść z odroczenia momentu zapłaty podatku może być sporo warta, co analizowałem we wpisie dotyczącym wpływu  podatku Belki na oszczędzanie.
Jeśli mamy taką możliwość – zdecydowanie warto wykorzystać możliwość ulokowania środków na rachunku IKE korzystając jeszcze z tegorocznego limitu.

IKE i IKZE – w jaki sposób bezpiecznie i tanio zainwestować

IKE/IKZE mogą się kojarzyć z bardziej ryzykownymi formami inwestycji, w rodzaju kupna akcji spółek giełdowych lub jednostek funduszy inwestujących na giełdzie. Z takim inwestycjami są związane duże potencjalne zyski, ale również możliwość utraty części zainwestowanego kapitału. Może to powodować obawę przed skorzystaniem z tego rodzaju „opakowania” dla zaoszczędzonych nadwyżek finansowych.
Taka obawa nie jest jednak słuszna. Praktycznie każda forma w jakiej są dostępne IKE lub IKZE daje możliwość ulokowania środków w taki sposób, aby ich bezpieczeństwo było zbliżone do lokaty bankowej.
Można to zrobić na 3 sposoby:
  • wpłacić środki na IKE/IKZE prowadzone przez bank lub bank spółdzielczy
  • wpłacić środki na IKE/IKZE prowadzone w formie rachunku maklerskiego i kupić obligacje skarbowe
  • wpłacić środki na IKE/IKZE w funduszu inwestycyjnym i nabyć jednostki funduszu pieniężnego lub obligacji skarbowych
Każda z tych inwestycji ma ryzyko inwestycyjne na bardzo niskim poziomie i powinna pozwolić na zachowanie realnej wartości wpłaconego kapitału. Bez większego problemu można później przenieść wpłacone środki na aktywa dające większą potencjalną stopę zwrotu.
Bardzo wyczerpujący ranking produktów IKE i IKZE można znaleźć na blogu „Moja przyszła emerytura„. Polecam tam zajrzeć,autor tego bloga, Michał Sadowski, wykonał ogromna pracę porównując wszystkie dostępne na rynku produkty:

IKE, IKZE – ryzyko powtórki scenariusza z OFE

Druga kwestią, która budzi wątpliwości przed skorzystaniem z możliwości jakie dają IKE i IKZE, może być obawa przed powtórka historii z umorzeniem środków z rachunków OFE w 2013 roku. W związku z tym kilka słów komentarza odnośnie tego ryzyka. Oczywiście takie ryzyko istnieje, choć wydaje się mało prawdopodobne z uwagi niewielką ilość zgromadzonych w tych formach oszczędzania środków. Dużo więcej środków jest zgromadzone na lokatach bankowych lub w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Operacja „nacjonalizacji” prywatnych oszczędności na IKE/IKZE wymagałaby zmiany odpowiednich ustaw. Aktualne regulacje dają możliwości wycofania środków z IKE i IKZE więc dałoby się je wycofać przed wdrożeniem takich zmian w prawie.
Ewentualny scenariusz „cypryjski” (zamknięcie banków i błyskawiczne uchwalenie odpowiednich ustaw nacjonalizujących prywatne środki) jest mało prawdopodobny z uwagi na niewielki wolumen zgromadzonych środków w IKE/IKZE. Prędzej celem takiej operacji stałyby się depozyty bankowe (tak jak na Cyprze), choć aktualna sytuacja makroekonomiczna Polski powoduje, że jest to scenariusz mało prawdopodobny.

Czasu zostało niewiele

Katalog ulg podatkowych dostępnych w 2017 jest dość skromny. Poza wskazanymi wyżej ulgami jest jeszcze kilka innych, ale wymagają czegoś w rodzaju systematyczności. Skorzystanie z części jest proporcjonalne do upływu czasu i pod koniec roku niewiele da się już robić (ulga na dziecko, ulga na internet). Inne ulgi są z kolei dostępne dla dość ograniczonego grona podatników (ulgi na leki, sprzęt rehabilitacyjny).
Do końca 2017 zostało niewiele czasu. Jeśli chcesz zapłacić w kwietniu/maju niższy podatek, trzeba działać teraz. Mimo świąteczno-noworocznego szaleństwa warto znaleźć chwilę czasu na działania związane z optymalizacją podatkową, do czego gorąco zachęcam.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.
Można to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować Twitterze mój profil

Kieszonkowe – kiedy, jak, ile i po co?

Witaj szkoło. Żegnajcie wakacje…
Dziś jest 4 września – pierwszy dzień szkoły. Nasze pociechy po wakacjach rozpoczynają kolejny rok nauki i jest to dobra okazja, żeby przyjrzeć się bliżej tematyce kieszonkowego.
We wpisie znajdziecie sporo ciekawych statystyk dotyczącej tej kwestii, a także zestaw praktycznych porad jak podejść do tematu.
Czy warto wypłacać kieszonkowe, czego można nauczyć dziecko za jego pomocą i jakie są jego wady? Zapraszam do wpisu…

Kieszonkowe w statystykach

Wpadło mi w ręce niedawno ciekawe badanie dotyczące zwyczajów z związanych z oszczędzaniem Polaków (badanie  „Polak oszczędny 2016” przeprowadzone dla BGŻ Optima.). Jeden ze slajdów dotyczył kieszonkowego. Jestem osobiście zainteresowany tematem jako ojciec dwójki dzieci, więc postanowiłem przyjrzeć się bliżej tej kwestii.
 Kilka ciekawostek dotyczących wypłacania kieszonkowego dzieciom, które wynikają z powyższego badania:
  • średnia wysokość kieszonkowego – 61,40 zł (mediana)
  • kieszonkowe dostaje 46% dzieci w wieku 6-18 lat
Co ciekawe i dość zastanawiające – im wyższe dochody rodziców, tym mniejsza część wypłaca kieszonkowe. Największy odsetek rodziców wypłacających kieszonkowe to osoby z dochodami do 1000 zł na osobę, potem systematycznie to spada.
Być może wynika to z faktu, że osoby z wyższymi dochodami wypłacają dzieciom pieniądze a vista (na żądanie), a nie w sposób regularny. Byłoby to spójne z innym badaniem dotyczącym kieszonkowego (przeprowadzonym kilka lat temu dla Mastercard). Wynika z niego, że wprawdzie 75% rodziców wypłaca kieszonkowe, ale 41% wypłaca je nieregularnie. Dalej we wpisie trzymam się jednak regularności jako podstawowej cechy kieszonkowego.

Kieszonkowe – analiza przy wykorzystaniu 5W

Wiedząc już, jak wygląda statystyka, przejdźmy do krótkiego przeglądu najważniejszych zasad związanych z wprowadzeniem kieszonkowego. Jest to niewątpliwie jeden w ważniejszych elementów finansowej edukacji dzieci. W analitycznym podejściu do tematu pomoże stara dziennikarska zasada 5W. Skrótowiec 5W pochodzi od zbioru angielskich pytajników – Who, What, When, Where i Why. Po przetłumaczeniu na polski otrzymujemy następujące pytania – kto, co, gdzie, kiedy i dlaczego. Jest to raczej zasada dziennikarstwa newsowego, ale jej zastosowanie pomoże nam uporządkować proces analizy również w obszarze finansów osobistych.

Kiedy wypłacać kieszonkowe (When)?

Tu możemy w praktyce stosować 2 tryby – tygodniowy i miesięczny. Jako ludzie dorośli funkcjonujemy w miesięcznym cyklu finansowym – większość regularnych płatności odbywa się w takim trybie, podobnie jest z naszymi zarobkami (przynajmniej jeśli naszym źródłem dochodów jest praca).
Najczęstsza praktyka jest jednak nieco inna. Wracając do badań (dla Mastercard):
„20,7 proc. rodziców daje kieszonkowe co miesiąc. Zaledwie 13,5 proc. dzieci otrzymuje je raz w tygodniu.”

Dla dzieci, zwłaszcza mniejszych, lepszy będzie jednak cykl tygodniowy – dla nich miesiąc to bardzo długi czas. Skrócenie cyklu pozwoli na wzmocnienie zachowań związanych z systematycznością, a jednocześnie ograniczy wypłacaną na raz kwotę.

Ile wypłacać kieszonkowego (What)?

W tej części zastanowimy się ile pieniędzy dziecko powinno otrzymywać. To oczywiście zależy od możliwości rodziców. Warto wypłacana kwotę powiązać z zaspokojeniem potrzeb. Jeśli nie są to jakieś duże potrzeby (np ubranie, czy wyżywienie), dobrym rozwiązaniem jest np. tygodniówka równa wiekowi dzieci. D la ucznia pierwszej klasy podstawówki  da to miesięcznie około 30 złotych (4 tygodnie po 7 złotych) . Wracając do badań – najczęściej bywa to kwota w okolicach 50 złotych miesięcznie (wartości dla przedziału 6-18 lat).

Na co ma być przeznaczone kieszonkowe (Where)?

Pytanie „gdzie” nie bardzo pasuje do naszej tematyki, ale rozwińmy to twórczo jako wskazanie, gdzie dziecko ma swoje pieniądze wydawać. Najlepiej z góry ustalić na co kieszonkowe ma być przeznaczane i się tego trzymać. Dobrym pomysłem jest zakup słodyczy i przekąsek w szkole (zwłaszcza po tym jak poprzednia ekipa rządząca pozbawiła młodzież szkolną możliwości zakupu bezpośrednio w szkole słodyczy i drożdżówek). Warto zachęcić dziecko do oszczędzania na zabawki – w ten sposób można budować nawyk systematycznego odkładania na większe cele kosztem bieżącej konsumpcji.
Jeżeli zakres potrzeb pokrywanych z kieszonkowego ma być szerszy niż własne potrzeby dziecka (np. materiały szkolne, posiłki w szkole), trzeba to oczywiście wziąć pod uwagę ustalając kwotę. Da to więcej samodzielności dziecku, ale dobrze kontrolować, czy dziecko nie próbuje oszczędzać na takich wydatkach w sposób niewłaściwy. Oczywiście z czasem może się pojawić temat finansowania używek z kieszonkowego, ale to już odrębny temat.
Badanie MASTERCARD

Od kiedy wypłacać kieszonkowe (Who)?

Dobry moment to taki, kiedy dziecko jest na tyle duże, że może już zacząć samodzielnie gospodarować niewielkimi środkami finansowymi. Warto zacząć wypłacać kieszonkowe, kiedy:
  • dziecko jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z liczeniem pieniędzy
  • wie na czym polega robienie zakupów.
  • ma okazję do samodzielnego wydatkowania pieniędzy.
Ja wyznaję zasadę, że im wcześniej, tym lepiej. Dobrym momentem jest rozpoczęcie nauki w szkole podstawowej – świeżo upieczony  uczeń zwykle doświadcza wtedy dużego wzrostu samodzielności. Jednocześnie wkracza w nowe środowisko i wkrótce pewnie zacznie zadawać rodzicom pytania związane z kwestiami finansowymi. Wypłacanie kieszonkowego jest dobrym pretekstem do takich rozmów.

Dlaczego wypłacać kieszonkowe (Why)?

Dochodzimy do najważniejszej kwestii. Jaki jest cel wypłacania kieszonkowego?
Ja widzę 3 najważniejsze powody:
  • jest to ważny element budowania samodzielności dziecka
  • dziecko uczy się zasad związanych z wydawaniem pieniędzy
  • dziecko uczy się podstawowych zasad związanych z oszczędzaniem i gromadzeniem pieniędzy
Wypłacając kieszonkowe dajemy dziecku szansę na popełnienie błędów związanych z zarządzaniem środkami finansowymi. Im więcej popełni ich za młodu, tym więcej zgromadzi doświadczeń i przyzwyczajeń. W perspektywie dorosłego życia i braku sensownej edukacji w tym obszarze w szkole mogą to być bezcenne lekcje.

Wady kieszonkowego

Głównym celem wychowania jest przygotowanie dziecka do samodzielnego życia. W aspekcie finansowym koniecznej jest zbudowania umiejętności wydawania, zarabiania i oszczędzania pieniędzy przez młodego człowiek. W pierwszym (wydawanie) i trzecim(oszczędzanie) obszarze konsekwentnie wypłacane kieszonkowe praktycznie nie ma wad.
Dyskusyjne jest jedynie, czy regularne otrzymywanie pieniędzy od rodziców nauczy dziecko właściwych zachowań związanych z zarabianiem pieniędzy.
Głównym problemem jest rozstrzygnięcie, czy wypłacanie kieszonkowego powinno być zależne od wykonywania obowiązków domowych, szkolnych lub wręcz od ocen w szkole.
Tu ścierają się 2 sprzeczne poglądy:
  • w dorosłym życiu generalnie nie dostaje się pieniędzy za nic. Podobnie powinno być z kieszonkowym. W konsekwencji kieszonkowe staje się swoistym wynagrodzeniem za wykonywanie obowiązków domowych/dobrą naukę.
  • nie można sprowadzać obowiązków domowych i szkolnych do kwestii finansowych. Zwykle nie płacimy sobie nawzajem za obowiązki domowe świadczone na rzecz innych członków rodziny. Nauka też nie powinna być sprowadzana do kwestii ocen i krótkoterminowych gratyfikacji.
Obydwa poglądy znajdą swoich zwolenników. Każda ze stron znajdzie argumenty na rzecz swojego punktu widzenia.
Ja jestem zwolennikiem wypłacania kieszonkowego w sposób bezwarunkowy, z uwagi na zdecydowaną przewagę jego zalet nad wadami.

Dorabianie do kieszonkowego

Z upływem czasu warto stosować  dodatkowe działania zachęcające dziecko do samodzielnego zarabiania pieniędzy, co w jakimś stopniu ograniczy wskazane wcześniej wady kieszonkowego.
W tym obszarze jest kilka wartościowych zasad, które można zastosować:
  • zlecanie dziecku prace, które zazwyczaj są wykonywane przez osoby spoza rodziny (najprostszy przykład – mycie samochodu). Tu największe pole do popisu mają rolnicy i drobni przedsiębiorcy.
  • utrzymywanie niewielkiej wielkości kieszonkowego z czasem powinno zmobilizować nastolatka do poszukania dodatkowych źródeł dochodu.
  • z czasem dziecko powinno zacząć samodzielnie zarabiać pieniądze. Tu otwiera się szeroki wachlarz rozmaitych prac sezonowych i dorywczych. Niewykluczone, że na tym etapie możemy zostać  zaskoczeni (miejmy nadzieję, że pozytywnie) przedsiębiorczością młodego człowieka.
  • dobrym pomysłem jest dofinansowywanie nadprogramowych potrzeb np. w 50%, po zebraniu przez dziecko połowy potrzebnych środków.
Konieczność samodzielnego zarobienia przez dziecko np. na markowe obuwie czy odzież może mu pokazać, ile czasu trzeba pracować na takie rzeczy. Potrzeby nastolatków, kształtowane przez otoczenie i przekaz marketingowy, mogą zacząć rosnąć bardzo szybko. Warto to wykorzystać do kształtowania właściwych postaw związanych z wydawaniem, oszczędzaniem i zarabianiem pieniędzy, choć oczywiście może to prowadzić do bieżących konfliktów.
Tematyka kieszonkowego może wywołać wiele dyskusji, więc zapraszam do podzielenia się swoimi doświadczeniami zarówno płatników (rodziców) i beneficjentów (dzieci).
Wypłacacie kieszonkowe? Od czego ono zależy? Czy dostawaliście kieszonkowe za młodu? Czego Was to nauczyło i jak wpłynęło na Wasze podejście do pieniędzy w dorosłym życiu?

Zapraszam również do utrzymywania kontaktu z blogiem „Z pamiętnika analityka” na bieżąco.

Można to zrobić poprzez:
  • zapisane się do newsletter (zero spamu, adresy nie będą nikomu udostępniane) – formularz zapisu jest w bocznej belce
  • polubienie na Facebooku fanpage bloga
  • obserwowanie na Twitterze mojego profilu