Na warszawską giełdę wybiera się spółka Maxcom, znana z produkcji telefonów komórkowych dla seniorów. Z prospektu emisyjnego wynika, że Maxcom potrafi całkiem dobrze zarabiać na tych produktach i prognozuje mocny wzrost sprzedaży i zysków. Dzięki emisji publicznej inwestorzy mają możliwość  nabycia akcji tej spółki.

 


Aktualizacja po  ogłoszeniu wyników zapisów (2017-06-18) – przejdź bezpośrednio

Czym się zajmuje Maxcom?

Spółka wyspecjalizowała się w produkcji telefonów komórkowych kierowanych do użytkownika preferującego mniej nowoczesne technologie. Maxcom produkuje 38 różnych rodzajów telefonów komórkowych w 4 liniach produktowych.  Dodatkowo spółka jest producentem innego rodzaju produktów elektronicznych (telefony stacjonarne, krótkofalówki, nawigacje satelitarne, urządzenia do monitoringu dzieci i pomieszczeń oraz akcesoria do telefonów komórkowych), które jednak stanowią tylko około 10% przychodów.

Głównym klientem spółki są operatorzy telekomunikacyjni (51%) i sieci handlowe (30%). 19% sprzedaży trafia do sprzedawców detalicznych.

79% sprzedaży to rynek krajowy, 16% sprzedaży to rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Inne rynki (Europa Zachodnia) to niecałe 5%. Spółka planuje mocniejsze wyjście na rozwinięte rynki krajów Unii Europejskiej po sukcesie oferty publicznej.

Maxcom – jak wyglądają wyniki spółki?

Spółka bardzo mocno zwiększała sprzedaż w 2015 (+61,3%) i 2016 (+116,5%). Na lata 2017 i 2018 spółka przedstawia równo ambitną prognozę. Jeśli udałoby się ją zrealizować to w ciągu 4 lat sprzedaż wzrośnie 5,7 razy. Podobnie będzie z zyskami – od kwoty 1,8 mln zł w 2014, poprzez kwotę 12,2 mln zł w 2016,  a w 2018 spółka prognozuje wzrost zysku netto do 22,0 mln zł (+80% w porównaniu do 2016).

Spółka w 2016 roku osiągnęło rekordową rentowność – jest ryzyko, że może być ona trudna do powtórzenia w kolejnych latach. Prognoza tego nie zakłada, ale wycena akcji spółki w IPO zakłada mocny wzrost sprzedaży i zysków i rentowność wyższą niż w latach 2014 i 2015

Patrząc jedynie na najbliższe 2 lata będące przedmiotem prognozy – sprzedaż ma wzrosnąć o 92% a zysk ma wzrosnąć o 80%. Jest to bardzo ambitna prognoza i pozostaje spółce życzyć jej zrealizowania. Ale jest to również największy czynnik ryzyka związany z zakupem akcji.

Niepokojący może się wydawać duży wzrost zapasów i ujemne przepływy finansowe z działalności operacyjnej za 2016 rok. Mimo, że spółka handluje elektroniką jest w mniejszym stopniu narażona na straty związane ze starzeniem się zapasów – jej produkty z niejako z definicji nie pretendują do bycia nowością rynkową.

Warto również zwrócić uwagę, że spółka nie posiada majątku produkcyjnego. Cała produkcja jest prowadzona przez podwykonawców w Chinach. Majątek spółki to w 96% majątek obrotowy (zapasy produktów, należności od klientów i środki finansowe).

Bardziej szczegółowe omówienie kwestii związanych z ofertą publiczną Maxcom można znaleźć na portalu Stockwatch.pl:

artykuł na temat oferty publicznej spółki 

analiza prospektu informacyjnego spółki (analiza dostępna dla płatnych abonentów serwisu)

parametry techniczne oferty publicznej

Spółka sprzedaje 32% nowych akcji i jednocześnie dotychczasowi akcjonariusze (rodzina Wiluszów – założyciele spółki) sprzedają 10% posiadanych akcji. Po ofercie spółka dalej będzie pod kontrolą dotychczasowych właścicieli. Maxcom chce pozyskać do 47,5 mln zł i przeznaczyć je na rozwój nowych produktów i kanałów sprzedaży.

IPO jako inwestycja długoterminowa

Czy warto nabyć akcje Maxcom pod kątem inwestycji długoterminowej? Oczywiście zależy to od indywidualnej oceny inwestora i tego na ile wierzy, ze cena i wartość będą rosły po wejściu na giełdę. Praktyka pokazuje, że bywa z tym bardzo różnie. Warto wiedzieć, że Benjamin Graham w książce „Inteligentny inwestor” wprost zalecał trzymanie się z daleka od ofert publicznych.  Benjamin Graham jest guru inwestowania w wartość i był mentorem Warrena Buffeta, więc warto rozważyć to co pisał w swojej słynnej książce.

Przyczyny sprzedaży akcji, zwłaszcza jeśli sprzedającym jest główny akcjonariusz, mogą być najróżniejsze. Zawsze należy zastanowić się czy inwestor nie chce sprzedać „na górce” przewidując pogorszenie się wyników lub chcąc „skonsumować” wyjątkowo dobre wyniki spółki w ostatnich kilku latach. Nie ukrywam, że takie podejście do tematu ofert publicznych jest mi bliskie.

Na GPW jest notowanych koło 400 spółek i nie widać racjonalnego powodu, dla którego mielibyśmy w jakiś szczególny sposób analizować zakup spółki przeprowadzającej ofertę publiczną.  Alternatywa, kupić czy nie, akcje debiutującej na giełdzie spółki jest w pewnym sensie fałszywa – tak naprawdę mamy do wyboru dużo szersze spektrum inwestycji.

W przypadku oferty publicznej pojawiają się dodatkowo ryzyka, związane z faktem, że mamy do czynienia ze spółką o której wiemy niewiele.

Strategia Kup i Sprzedaj

Popularna jest strategia kupna akcji w ofercie publicznej i sprzedaży od razu po rozpoczęciu notowań. Taka taktyka często pozwala na zarobienie kilku czy kilkunastu procent w ciągu krótkiego okresu czasu. Równie łatwo można jednak ponieść podobne straty, jeśli na pierwszej sesji cena debiutu będzie niższa niż cena w ofercie publicznej. Warto pamiętać, że spora grupa inwestorów indywidualnych postępuje według tej strategii i obroty na pierwszych sesjach są wysokie a zmienność cen może być duża.

Statystyki potwierdzają, że taktyka Kup i sprzedaj przynosi zyski, choć oczywiście są też emisje które przynosiły straty inwestorom na pierwszych sesjach notowań.

Nieudane poszukiwania inwestora w 2016

Warto wskazać, że Maxcom prowadził poszukiwania inwestora już w zeszłym roku. Od stycznia do września 2016 spółka prowadziła rozmowy na temat emisji 20% akcji na rzecz  spółki TOYA. Jest to producent popularnych narzędzi i elekotronarzędzi, notowany na GPW, który informował w raportach bieżących o rozpoczęciu rozmów, ich przedłużeniu i rezygnacji z transakcji.

Jako ciekawostkę można wskazać fakt, że od tych, prowadzonych kilka miesięcy temu, rozmów (styczeń-wrzesień 2016) mocno wzrosła wycena spółki:

  • TOYA negocjowało emisię 20% nowych akcji spółki za 12 mln zł – daje to wycenę spółki (bez uwzględniania wpływów z emisji) na poziomie 48 mln zł
  • przedmiotem oferty publicznej jest 32% akcji spółki za kwotę 47,5 mln zł. Daje to wycenę (bez uwzględniania wpływów z emisji) na poziomie 147 mln zł.

Plusy i minusy oferty publicznej Maxcom

Plusy oferty publicznej MAXCOM:

  • biznes spółki się rozwija, a spółka jest zyskowna
  • spółka ma ambitną prognozę wzrostu w 2017 i 2018 – wyniki w 1 kwartale 2017 na razie ją potwierdzają
  • większość środków z oferty publicznej ma trafić do spółki
  • spółka działa w ciekawej niszy rynkowej, w której wypracowała sobie mocną pozycję
  • spółka obiecuje wypłatę dywidendy w wysokości min. 25% przyszłych zysków.
  •  jeśli spółka zrealizuje prognozy to wskaźnikowo będzie tania. Wskaźnik cena/zysk dla prognozy wyników i ceny akcji 72 złote na 2017 to 11,0, dla 2018 to 8,8.

Minusy oferty publicznej MAXCOM:

  • spółka ma charakter wybitnie rodzinny, co często na GPW powoduje problemy z respektowaniem praw akcjonariuszy mniejszościowych. 2 na 2 członków zarządu i 2 z 5 członków rady nadzorczej jest ze sobą powiązanych rodzinnie. Dodatkowo jeden z członków rady nadzorczej jest pracownikiem spółki.
  • płynność po debiucie może być niewielka – tylko około 10% oferty ma trafić do inwestorów indywidualnych, a sama spółka nie jest zbyt duża.
  • zauważalna skala transakcji z podmiotami powiązanymi właścicielami spółki (najem nieruchomości, pożyczki)
  • wyniki w 2016 miały rekordową rentowność – pytanie czy będzie to możliwe do powtórzenia w kolejnych latach
  • spółka nie posiada majątku produkcyjnego – cała produkcja jest zlecana podwykonawcom z Chin
  • rynek telefonów dla seniorów, będących głównym produktem spółki, ze względów demograficznym będzie się kurczył
  • wycena jest dość droga patrząc na wyniki historycznie – wskaźnik cena/zysk przy cenie maksymalnej to 15,1
  • jeśli spółka nie zrealizuje ambitnych prognoz wzrostu zysków i sprzedaży to nie widać potencjału wzrostu cen akcji

Maxcom – czy warto kupić akcje?

Spółka ma ciekawą niszę rynkową i potrafi na niej zarabiać. Cena akcji jest dość wysoka i uzasadnia ją dopiero ambitna prognoza wyników na kolejne lata. Jej realizacja jest głównym czynnikiem ryzyka dla inwestora. Czy warto zaryzykować? Na to pytanie inwestor musi sobie odpowiedzieć samodzielnie.

Oferta publiczna – gdzie i jak kupić akcje Maxcom

Aby nabyć akcje należy dokonać zapisu za pośrednictwem jednego z 4 biur maklerskich:

  • Dom Maklerski BZ WBK – Bank Zachodni WBK S.A. (główny oferujący)
  • Biuro Maklerskie Alior Banku S.A.
  • Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.
  • Dom Maklerski mBanku S.A.

Zapisu można dokonać zarówno w placówkach, jak i za pośrednictwem serwisów internetowych wskazanych domów maklerskich.

Harmonogram oferty wygląda następująco:

Maxcom – czy warto kupić akcje?

Z analizy prospektu emisyjnego wynika, że spółka ma ciekawą niszę rynkową i potrafi na niej zarabiać. Cena akcji jest jednak dość wysoka i uzasadnia ją dopiero realizacja ambitnej prognozy wyników na kolejne lata. Jest to główny czynnik ryzyka dla inwestora.

Czy warto zaryzykować? Na to pytanie inwestor musi sobie odpowiedzieć samodzielnie.

Wyniki oferty publicznej

Aktualizacja wpisu – 2017-06-18.

Wyniki oferty publicznej

Krótkie podsumowanie wyników oferty publicznej (transza dla inwestorów indywidualnych i instytucji) z wiadomości agencyjnej:
Maxcom ustalił ostateczną cenę akcji w pierwszej ofercie publicznej (IPO) na 55 zł, dzięki czemu wartość oferty wyniesie 47,5 mln zł. Debiut na GPW planowany jest około 30 czerwca br.”
Redukcja zapisów w transzy dla inwestorów indywidualnych wyniosła 63,4 proc. Inwestorom indywidualnym zostanie przydzielonych 107 tys. akcji, stanowiących 4 proc. w kapitale po ofercie.”
„Do 20 czerwca przyjmowane będą zapisy od inwestorów instytucjonalnych, a 21 czerwca planowany jest przydział akcji. Zakładany pierwszy dzień notowania akcji i PDA na GPW to 30 czerwca. Do inwestorów instytucjonalnych trafi 757 tys. akcji, stanowiących 28 proc. w podwyższonym kapitale Maxcom.”

Ankieta dotyczące oferty publicznej na Twitterze

Jak widać z przeprowadzonej na Twitterze ankiety zainteresowanie spółką było raczej niewielkie:
  • dużo więcej głosów negatywnych (16%) niż pozytywnych (5%)
  • widać, że było bardzo dużo osób, które ofertą akcji spółki po prostu nie były zainteresowane (65%)
Dodam, że przeprowadzałem podobne ankiety wcześniej dla innych spółek i odsetek osób pozytywnie nastawionych do spółki dla akcji Maxcom był rzeczywiście niewielki.
Wyniki podobnych ankiet dla innych spółek które niedawno debiutowały na GPW:
  • Dino Polska – ocena inwestycji  – 25% dobra, 24% kiepska, pozostałe głosy nie jestem zainteresowany/nie znam
  • Griffin RE – ocena inwestycji  – 32% dobra, 24% kiepska, pozostałe głosy nie jestem zainteresowany/nie znam
  • Stelmet – ocena inwestycji  – 27% dobra, 9% kiepska, pozostałe głosy nie jestem zainteresowany/nie znam
  • Artifex Mundi – ocena inwestycji  – 6% dobra, 38% kiepska, pozostałe głosy nie jestem zainteresowany/nie znam
  • Playway – ocena inwestycji  – 19% dobra, 19% kiepska, pozostałe głosy nie jestem zainteresowany/nie znam

Komentarz do wyników oferty publicznej Maxcom

Ostatecznie oferta zakończyła się sukcesem, choć dla spółki i większościowych akcjonariuszy jest to sukces umiarkowany. Zostały objęte wszystkie oferowane akcje, ale po cenie niższej o 24% niż maksymalna. W transzy dla inwestorów indywidualnych redukcja jest  jednak dość spora – dostaną oni tylko 37% akcji na które się zapisywali.

Wskaźniki finansowe dla ostatecznej ceny emisyjnej 55 zł za 1 akcję Maxcom:

  • bieżący (dla wyników po 1 kwartale 2017) wskaźnik cena/zysk – 12,1
  • Wskaźnik cena zysk dla zysku prognozowanego na 2017 rok – 8,4
  • Wskaźnik cena zysk dla zysku prognozowanego na 2018 rok – 6,7
Przy cenie 55 zł spółka od strony wskaźnikowej wygląda dużo atrakcyjniej przy 72 zł za 1 akcję (cena maksymalna w IPO). Wszystkie ryzyka dotyczące spółki, wskazane wcześniej, pozostają cały czas w mocy. Choć oczywiście zdecydowanie maleje ryzyko związane z wysoką wyceną spółki. Jeśli Maxcom zrealizuje swoją ambitną prognozę na najbliższe 2 lata – cena 55 zł daje spory potencjał wzrostu cen akcji.
Teraz pozostaje jedynie oczekiwanie na rozpoczęcie notowań akcji Maxcom na giełdzie. Wtedy okaże się jakie wyniki da strategia sprzedaży akcji z oferty publicznej na debiucie.

Zapraszam do przedstawienia swojego zdania na temat oferty publicznej Maxcom w komentarzach.

Zapisz się naNewsletter

Zachęcam do podania adresu e-mail i zapisania się na newsletter.

Poprzez newsletter otrzymasz ode mnie informacje przede informacje związane z blogiem - przede wszystkim infomacje o nowych wpisach.

Zapraszam.

Udało się!