Zalety PPK – co mi się podoba w Pracowniczych Planach Kapitałowych

Postanowiłem napisać co mi się podoba w programie PPK. Program ma sporo wad, ale jednak ma sporo zalet. Można o nich zapomnieć, patrząc na wiele negatywnych ocen Pracowniczych Programów Kapitałowych, która można znaleźć w internecie. Ten wpis jest zdecydowanie dla tych, dla których szklanka jest do połowy pełna, a nie do połowy pusta.

Mimo bardzo ostrej krytyki spadającej na program Pracowniczych Planów Kapitałowych nie można tracić z oczu faktu, że ma on całkiem sporo zalet. Warto spojrzeć na PPK również od tej strony. Jeżeli ten wpis będzie się wydawał jednostronny, to od razu uprzedzę, że wkrótce opublikuję wpis, w którym skupię się wadach programu PPK.

Polecam również wcześniejszy wpis, w którym podałem najważniejsze fakty dotyczące programu PPK. To są rzeczy, które zdecydowanie warto wiedzieć, zanim sformułuje się ocenę tego programu:

WPIS >>> Niezbędnik PPK – wszystko co wypada wiedzieć o programie PPK

Przejdźmy zatem do zalet PPK…

Zaleta 1 – inwestowanie na rynku kapitałowym

Najważniejszą zaletą programu PPK jest oparcie go na inwestycjach na rynku kapitałowym. Odkładane przez oszczędzających środki są potem inwestowane – albo w akcje i obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa (prywatne lub nie – to osobna kwestia), lub w obligacje skarbowe.

Istnieje zasadnicza różnica między „oszczędzaniem” na emeryturę w ZUS a prawdziwym oszczędzaniem i inwestowaniem na rynku kapitałowym. Przy odkładaniu w ZUS nie są tworzone żadne oszczędności generujące pracujący dla całej gospodarki kapitał.
Co ciekawe – od strony liczbowej wyższe stopy zwrotu niż filar kapitałowy (OFE) dawała waloryzacja kont składek w ZUS. Trzeba jednak pamiętać o zasadniczej różnicy:

  • środków w ZUS nie ma, są to jedynie „księgowe” zapisy.
  • środki w OFE/PPK są realne w tym sensie, że stoją za nimi realne aktywa (akcje/obligacje), które można sprzedać i zamienić na gotówkę

Dla mnie osobiście kwestia budowy realnego kapitału w przypadku PPK ma kluczowe znaczenie w ocenie tego programu.

Zaleta 2 – prywatny charakter programu PPK

Środki zgromadzone w PPK mają mieć charakter prywatny – tak przynajmniej mówi ustawa. Ekipa rządząca chce nawet wpisania takiej gwarancji do konstytucji.

Trudno zakładać, że do takiej zmiany konstytucji dojdzie. Jednak są poważne argumenty za tym, że charakter środków zgromadzonych w PPK jest zupełnie inne niż środków w ZUS lub nawet w OFE.
Właśnie doświadczenia Polaków z OFE każą mieć uzasadnione wątpliwości w kwestii „prywatności” PPK . Między PPK a OFE są jednak zasadnicze różnice:

  • do PPK trafiają prywatne, opodatkowane i oskładkowane środki pracowników oraz dopłaty ze strony pracodawcy traktowane jako dochód pracownika i w związku z tym również opodatkowane podatkiem PIT
  • do OFE trafiała część obowiązkowej składki na ZUS, która ostatecznie okazała się częścią finansów publicznych a nie prywatnymi środkami uczestników funduszu. Rządy mocno naciskał na uznanie OFE (może nawet wbrew intencjom ich twórców) bo było to korzystne z punktu widzenia limitów zadłużenia państwa

Zaleta 3 – automatyzm programu PPK

Program PPK działa „na autopilocie” – nie robiąc zupełnie nic otrzymujemy w efekcie całkiem sensowny program inwestycyjny. Dodatkowo jest on wspomagany przez wpłaty ze strony pracodawcy oraz dopłaty ze strony Państwa. Daje to efekt dźwigni finansowej i pozwala dość spokojnie patrzeć na ryzyko spadku cen na rynkach finansowych.

Program PPK jest dostosowany do wiedzy i umiejętności przeciętnego Polaka, który na temat giełdy, akcji i obligacji nie wie praktycznie nic. Mimo tego, jeśli przystąpi on do PPK to otrzyma produkt dużo lepszy niż oferowany do tej pory przez podmioty działające na rynku finansowym.

Zaleta 4 – niskie koszty dla uczestnika

Fundusze PPK mają opłatę za zarządzanie na poziomie 0,6% rocznie. Jest to kilka razy mniej niż zwykły pobierać polskie fundusze inwestycyjne o podobnej polityce inwestycyjnej.

Dodatkowo wpłaty do PPK nie są obciążone żadnym opłatami na wejściu (tzw. opłaty dystrybucyjne).
Dla porównania, w przypadku OFE poziom opłat przy uruchomieniu programu wynosił do 10% opłaty od każdej składki i opłata za zarządzanie na poziomie 0,6% rocznie.
Jak bardzo jest ważna kwestia wysokości ponoszonych opłat można przeczytać we moim wpisie poświęconym właśnie temu tematowi.

WPIS >>> Opłata za zarządzanie i jej wpływ na wynik inwestycji

Zaleta 5 – dopłaty od pracodawcy i Państwa

Gdyby PPK opierał się tylko na wpłatach samego pracownika nie różniłby się specjalnie od IKE (indywidualne Konto Emerytalne). To co wyróżnia program i jest jego największą zaletą z punktu widzenia pracownika są obowiązkowe dopłaty ze strony pracodawcy
Najwięksi entuzjaści programu twierdzą wręcz, że PPK to dodatkowa, wymuszona ustawą podwyżka w wysokości 1,5%pensji brutto. Tak daleko bym nie szedł, ale w przypadku większych firm jednak trudno sobie wyobrazić zróżnicowane podejście do podwyżek i premii dla pracowników, którzy będą korzystali z PPK i tych, którzy z programu zrezygnują.

Zaleta 6 – wysokość składek i dostępność programu

Oszczędzanie w PPK nie wymaga wielkich wyrzeczeń i z finansowego punktu widzenia jest dostępne dla zdecydowanej większości pracowników.

Podstawowa składka na PPK to 2% wynagrodzenia brutto, czyli od 3,2 do 3.,7% wynagrodzenia brutto (w zależności od skali podatkowej).
Czy to jest dużo czy mało? Średni wzrost płac w polskiej gospodarce wyniósł w 2018 i 2019 roku 6%. Dodatkowo jeszcze obniżeniu z 18 do 17% uległa stawka podatku PIT dla pracowników. W przypadku dużej części pracowników PPK może być sfinansowane z „inflacyjnego” wzrostu płac.
Dodatkowo w stronę osób o najniższych dochody została stworzona furtka pozwalająca na obniżenie składki po stronie pracownik do 0,5% pensji brutto przy zachowaniu pełnej dopłaty od pracodawcy (1,5%) i państwa.

Zaleta 7 – dobrowolność programu PPK

Warto też przypomnieć, że PPK ma charakter dobrowolny. Opcją domyślną (której jednak na początku nie wybrało około 60% uprawnionych) jest jednak udział w programie. Do PPK można po prostu nie przystąpić. Nie ma żadnego przymusu do udziału w programie ani również problemu z rezygnacją z niego.

Zaleta 8 – Otwarcie na zagranicę

PPK do 30% aktywów mogą inwestować poza Polską, na rynkach rozwiniętych (kraje Unii Europejskiej i kraje zrzeszone w OECD). To jednocześnie dużo i mało:

  • dużo, bo OFE w początkowym okresie miały wyraźnie mniejszą ekspozycję na aktywa zagraniczne.
  • mało, bo polski rynek kapitałowy to mniej niż 1% światowego rynku, a PPK ulokują na nim co najmniej 70% swoich aktywów.

Z punktu widzenia emeryta można się zastanawiać, czy ekspozycja za zagranicę nie jest jednak zbyt niska. Polska gospodarka ma wiele ryzyk, które nie występują w innych krajach (np. demografia i zmniejszanie się liczy ludności).

Zaleta 9 – fundusz zdefiniowanej daty

Fudnusze PPK inwestują środki oszczędzających zgodnie z jedną z najpopularniejszych strategii długoterminowego oszczędzania:

  • w młodym wieku duża lub bardzo duża alokacja na akcje
  • wraz z wiekiem i wzrostem zgromadzonego kapitału stopniowe przechodzenie na aktywa „bezpieczne” czyli obligacje skarbowe i obligacje przedsiębiorstw

Wykorzystanie konstrukcji funduszu zdefiniowanej daty pozwala na wykorzystanie potencjału wzrostu wynikającego z inwestycji w akcji. Jednocześnie zostaje zmniejszone ryzyko utraty kapitału w wyniku wahań rynkowych i końca okresu oszczędzania w okresie bessy.

W praktyce trudno sobie wyobrazić aby nominalna wartość środków w PPK spadła poniżej sumy wpłat ze strony uczestnika programu. Wymagałoby to długiej i bardzo silnej bessy, ze spadkami cen akcji mocno przekraczającymi 50%.

Zaleta 10 – zwolnienie PPK z podatku Belki

W przypadku wypłaty środków po 60 roku życia zyski z oszczędności nie są opodatkowane podatkiem Belki. Aby skorzystać z tego zwolnienia można wypłacić maksymalnie 25% jednorazowo, a resztę w ciągu co najmniej 10 lat.

Zaleta 11 – Możliwość rezygnacji z programu i wypłaty środków w dowolnym momencie

To jest zaleta, która powinna przekonać zdecydowanych sceptyków programu. Uczestnik PPK ma w każdym momencie możliwość wypłaty środków. Występują przy tym koszty:

  • konieczność zapłacenia podatku Belki od ewentualnych zysków
  • opłata w wysokości 30% od wpłat pracodawcy
  • utrata całości dopłat ze strony Państwa

Warto jednak podkreślać istnienie takiej możliwości, zwłaszcza w przypadku kiedy mamy do czynienia z bardzo niskim zaufaniem do programu PPK. W przypadku kiedy poczujemy się zagrożeni, możemy szybko wycofać się z programu.

Zaleta 12 – dostęp do środków zgromadzonych w PPK w określonych życiowych sytuacjach

Środki zgromadzone w PPK można również wypłacić przed ukończeniem 60 roku życia np. w celu sfinansowania wkładu własnego przy zakupie mieszkania lub w przypadku choroby. Występuje przy tym dość dziwna konstrukcja „kredytu” zaciąganego we własnym PPK. Wypłata odbywa się bez wskazanych wyżej opłat i podatku Belki, ale środki potem trzeba wpłacić ponownie do PPK.

Podsumowanie

W powyższym wpisie wskazałem sporo zalet programu PPK – z mojego punktu widzenia mniej lub bardziej istotnych. Oczywiście nie jest tak, że nie widzę wad programu PPK. Wkrótce napiszę i o wadach tego pomysłu i jego realizacji w naszych warunkach.

Cały czas zapraszam do poszerzania swojej wiedzy na temat PPK, jak również do dyskusji na temat samego programu.

Niezbędnik informacyjny – co trzeba wiedzieć o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK)

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to najważniejsza od wielu lat nowość w oszczędzaniu na emeryturę przez Polaków. W tym wpisie przedstawiam krótko i zwięźle najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć na temat programu PPK. Warto się zapoznać z tymi informacjami, żeby w sposób świadomy podjąć optymalną decyzję na temat udziału lub rezygnacji z PPK.
Na początku zwrócę uwagę, że wśród wielu osób zainteresowanych finansami temat PPK budzi spore emocje. W tym wpisie jednak skupiam się na podstawowych informacjach o tym programie. Moim celem jest, aby czytelnik po lekturze tego wpisu miał podstawową wiedzę pozwalającą na świadome podjęcie decyzji o udziale lub rezygnacji z PPK.
Na końcu spróbuję krótko odpowiedzieć na pytanie czy do programu PPK warto przystąpić. Z góry uprzedzam, że temat oceny PPK jest złożony. Na temat zalet i wad programu planuję wkrótce kolejne wpisy. Można też oczywiście podyskutować w komentarzach:)

PPK – najważniejsze zasady programu

Celem Pracowniczych Planów Kapitałowych (PPK) jest budowanie przez uczestników prywatnych oszczędności na cele emerytalne.

Poniżej wypisałem najważniejsze cechy programu PPK:

  • program jest organizowany przez pracodawcę dla pracowników
  • pracownicy są zapisywani do PPK automatycznie, mogą się oni jednak z programu wypisać i w nim nie uczestniczyć
  • do programu regularnie co miesiąc środki wpłacają jednocześnie pracownik oraz jego pracodawca (obowiązek pracodawcy). W niewielkim stopniu środki wpłaca również budżet państwa.
  • w założeniu środki zgromadzone w PPK są prywatną własnością oszczędzającego, w odróżnieniu od np. zapisów w ZUS lub środków zgromadzonych w OFE (te są środkami publicznymi)
  • wpłaty do PPK trafiają do funduszy inwestycyjnych, które je inwestują w akcje i obligacje przedsiębiorstw, a także w obligacje skarbowe
  • zgromadzone środki będą dla uczestnika dostępne bez podatku po ukończeniu 60 roku życia przez uczestnika PPK
  • środki z PPK można jednak wypłacić również wcześniej – w specjalnych sytuacjach bez podatku albo płacąc dodatkową opłatę dla ZUS oraz podatek Belki

To jest najbardziej podstawowy zestaw informacji na temat PPK. Poniżej powyższe kwestie są rozpisane bardziej szczegółowo.

PPK – kogo dotyczy program?

Obrazek: wybór PPK - szachy

PPK dotyczy osób zatrudnionych na umowę o pracę. Osoby w wieku do 55 lat zostaną do programu zapisane automatycznie, osoby starsze (do 69 roku życia) mogą się zapisać dobrowolnie.
Zapisy do PPK będą się odbywały w różnym terminach w latach 2019-2021, w zależności od wielkości i rodzaju pracodawcy:

  • firmy powyżej 250 pracowników – według ustawy od 1 lipca 2019
  • firmy od 50 do 249 pracowników – według ustawy obowiązkowe od 1 stycznia 2020
  • firmy firmy od 20 do 49 pracowników – według ustawy od 1 lipca 2021
  • firmy poniżej 20 pracowników oraz pracownicy sfery budżetowej – według ustawy od 1 stycznia 2021

Daty podane poniżej dotyczą obowiązku dla pracodawców – są to terminy, w których muszą oni utworzyć PPK dla swoich pracowników. W przypadku 1 tury zapisów (firmy powyżej 250 osób) realny termin wdrożenia PPK jest wyraźnie późniejszy niż widniejący w ustawie 1 lipca 2019. Firmy miały czas na podpisanie umów na prowadzenie PPK do 25 października 2019. Program realnie zaczyna działać właśnie teraz – w listopadzie lub grudniu 2019, w zależności od terminu naliczania i wypłaty pensji w firmie.

Warto również wskazać kogo PPK nie dotyczy:

  • osób powyżej 70 roku życia
  • emerytów i rencistów
  • osób pracujących w o tzw. umowy śmieciowe, czyli w oparciu o umowę o działo lub umowę zlecenia
  • wszelkich innych osób, które nie pracują w oparciu o umowę o pracę (rolnicy, bezrobotni, studenci itp. itd.).

Warto zatrzymać się również przy osobach prowadzących działalność gospodarczą. Działający w tej formie przedsiębiorcy nie mogą się sami zapisać do PPK (chyba, że jednocześnie są pracownikami), ale będą musiały utworzyć PPK dla osób, które zatrudniają na umowę o pracę. Jeśli przedsiębiorcy sami nie są zatrudnieni na umowę o pracę i nikogo nie zatrudniają, to PPK ich w żaden sposób nie dotyczy.

Kto i kiedy może przystąpić do PPK?

Jeżeli masz poniżej 55 lat to do PPK zostaniesz zapisany automatycznie, w momencie kiedy Twój pracodawca uruchomi taki program (zerknij na podany wyżej harmonogram). Aby zostać uczestnikiem PPK nie musisz robić absolutnie nic. Po wdrożeniu PPK przez swojego pracodawcę w pewnym momencie od pensji będą odliczane składki, które będą trafiać na Twoje indywidualne konto w instytucji finansowej, którą wybierze dla wszystkich pracowników Twój pracodawca.
Skąd takie rozwiązanie? Program jest tak pomyślany, żeby jak największa liczba osób do niego przystąpiła. Doświadczenia z innych krajów (głównie Wielka Brytania) pokazują, że takie rozwiązanie okazało się skuteczne i sporo ponad 50% uprawnionych korzysta z tamtejszej wersji PPK. Różne doświadczenia pokazują, że większość ludzi wybiera rozwiązanie domyślne, nie wymagające od nich żadnego działania.
Tak więc powtórzę jeszcze raz

Powtórzę jeszcze raz – po utworzenie przez Twojego pracodawcę PPK:

  • jeśli nic nie zrobiszzostaniesz uczestnikiem PPK
  • żeby wypisać się z PPK, musisz złożyć u swojego pracodawcy odpowiednią deklarację.

To jest najważniejsza zasada działania PPK – tak naprawdę reszta to już technikalia.

Ile będą wynosiły wpłaty do PPK?

Tabelka: Kto wpłaca do PPK
Źródło: Moje PPK

Środki do Twojego PPK (jeśli z niego nie zrezygnujesz) będą pochodziły z następujących źródeł:

  • Pracownik, czyli Ty – minimalna, obowiązkowa wpłata to 2% Twojego wynagrodzenia brutto
  • Pracodawca – musi wpłacać minimum 1,5% Twojego wynagrodzenia brutto
  • Państwo – dodatkowo 250 zł wpłaty powitalnej (po 3 miesiącach oszczędzania) i 240 zł corocznej dopłaty

Składka ze strony pracownika i pracodawcy może zostać zwiększona do 4%. Jeśli zarabiasz pensję minimalną, to Twoja składka może być niższa – 0,5% pensji brutto, podczas gdy pracodawca cały czas będzie dopłacał 1,5%.
Co warto podkreślić – warunkiem tego, aby pracodawca wpłacał swoją część jest to, abyś również Ty dokonywał wpłat. Nie można uczestniczyć w PPK tak, aby wpłat dokonywał jedynie pracodawca i Państwo.

PPK – ile to będzie kosztowało?

Nie da się ukryć, że jeżeli zostaniesz uczestnikiem PPK, Twoja pensja się zmniejszy. Pensja ulegnie zmniejszeniu o:

  • 2% wynagrodzenia brutto
  • podatek PIT od wpłaty pracodawcy (1,5% pensji brutto)

W tabelce poniżej są przykładowe obliczenia dla różnych kwot wynagrodzenia brutto.

Tabela: koszt programu PPK dla uczestnika. O ile będzie niższa pensja netto po przystąpieniu do PPK.

W zależności od skali podatkowej, w której jesteś, twoja wypłata będzie mniejsza o 3,2 do 3,7% otrzymywanej kwoty netto. Najniższy koszt programu PPK jest dla pracowników zarabiających w okolicach pensji minimalnej, którzy mogą skorzystać z możliwości obniżenia wpłat do 0,5% pensji brutto.

Rezygnacja z PPK

Twój pracodawca nie ma prawa nakłaniać Ciebie do rezygnacji z tego programu. Ustawa o Pracowniczych Planach Kapitałowych za takie zachowanie lub np. nieutworzenie PPK dla pracowników nakłada wręcz kary. Prezes PFR, Paweł Borys, swego czasu wręcz groził kontrolami w firmach gdzie stopa uczestnictwa w programie będzie wyraźnie niższa niż w innych firmach.
W przypadku mniejszych firm nieformalne naciski na pracowników mogą być na pewno większe, bo PPK jest niewątpliwie dodatkowym kosztem dla pracodawcy. W przypadku najmniejszych firm (do 10 pracowników) rezygnacja wszystkich pracowników spowoduje, że pracodawca nie będzie miał obowiązku tworzenia PPK.

Co się dzieje ze środkami wpłacanymi do PPK?

Środki wpłacane do PPK będą trafaiły do funduszy inwestycyjnych, które z kolei będą je inwestowały na rynkach kapitałowych, podobnie jak to czynią już działające fundusze inwestycyjne lub OFE. Fundusze, w które będą lokowane środki wpłacane do PPK, mają długą listę zasad i obostrzeń dotyczących ich inwestycji. Najważniejsza jest informacja, że Twoje środki trafią do funduszu, którego koniec działania będzie zbieżny z datą Twojego przejścia na emeryturę (fundusz zdefiniowanej daty).

Fundusz zdefiniowanej daty – w jaki sposób działa?

Wykres: alokacja w funduszu zdefiniowanej daty (PPK)

Główny podział aktywów w funduszu zdefiniowanej daty to podział między aktywa bardziej ryzykowne (część akcyjna/udziałowe) oraz aktywa bezpieczne (część dłużna – obligacje). W zależności od daty zakończenia oszczędzania w PPK, udział części akcyjnej i dłużnej będzie się zmieniał:

  • im dalej do daty zakończenia oszczędzania, tym większy udział aktywów ryzykownych (akcje)
  • im bliżej do daty zakończenia oszczędzania, tym większy udział aktywów bezpiecznych (obligacje)

Założeniem takiego podejścia jest osiągnięcie wyższych zysków z bardziej ryzykownych inwestycji w początkowym okresie inwestowania. Może się jednak okazać, że moment przechodzenia na emeryturę przypadnie na bessę na rynku akcji i wartość zgromadzonych aktywów spadnie. Aby tego uniknąć, środki z upływem czasu są przenoszone do części bezpiecznej, która nie jest aż tak wrażliwa na spadki cen akcji i indeksów giełdowych.
Warto również dodać, że do 30% aktywów fundusze PPK będą mogły inwestować poza granicami Polski.

WPIS >>> Stopa zwrotu z inwestycji – co się na nią składa? – sprawdź jakich wyników można oczekiwać od funduszy inwestujących środki gromadzone w PPK…

Koszty inwestowania w PPK

Inwestowanie w funduszach PPK będzie „tanie”, w odróżnieniu od większości funduszy inwestycyjnych działających na polskim rynku. Stawka pobierana przez fundusze PPK to 0.5% aktywów rocznie. Zwykłe fundusze akcyjne lub zrównoważone, czyli mające podobną politykę inwestycyjną do funduszy PPK, pobierają w Polsce nawet do 3.5% aktywów rocznie.

Kiedy można wypłacić środki z PPK?

W założeniu środki gromadzone w PPK mają być wypłacone po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wypłata po ukończeniu 60 roku życia (taki sam wiek dla kobiet i mężczyzn) będzie zwolniona z opodatkowania podatkiem Belki oraz podatkiem PIT (jednorazowa 25% środków, reszta w miesięcznych ratach w ciągu 10 lat).
Środki z PPK będzie można wypłacić bez podatku również wcześniej – ustawa przewiduje wypłatę bez dodatkowych kosztów i opłat np. w celu pokrycia wkładu własnego na mieszkanie lub sfinansowania kosztów leczenia.
Co ważne, środki z PPK można wypłacić zawsze – w takim przypadku przepadają wszystkie dopłaty ze strony Państwa. Dodatkowo trzeba również oddać 30% środków wpłaconych przez pracodawcę. Patrząc na to, że wpłata pracodawcy była opodatkowana podatkiem PIT, przy przedterminowej wypłacie trafia do nas jednak 53% lub 38% środków wpłaconych przez pracodawcę.

Co się stanie ze moim PPK, jeśli zmienię pracę?

Obrazek: Pracownicze Plany Kapitałowe - kawa

Po zmianie pracy będziesz mógł przystąpić do kolejnego PPK u Twojego nowego pracodawcy. Środki zgromadzone na PPK założonym u poprzedniego pracodawcy możesz przenieść na nowe PPK lub zostawić na starym PPK (zapewne prowadzonym w innej instytucji finansowej). Jeśli będzie często zmieniał prace, możesz szybko zostać uczestnikiem kilku różnych PPK. Oczywiście nowe składki będą wpływały tylko do tego prowadzonego przez aktualnego pracodawcę.

Czy warto się zapisać do PPK?

Najkrótsza odpowiedź jest taka, że biorąc pod uwagę tylko aspekt czysto finansowy, zdecydowanie warto być uczestnikiem PPK. Do Twojej własnej wpłaty (bazowo 2% pensji brutto) pracodawca musi wpłacić 75% tej kwoty, czyli 1,5% wynagrodzenia brutto. Od wpłaty pracodawcy zapłacisz podatek PIT, więc efektywnie na Twoje konto trafi 82 lub 68% tej kwoty. Jeśli będziesz utrzymywał środki w PPK do 60 roku życia (dla jednych jest to bliżej, dla innych nieco dalej), to te środki staną się Twoją własnością. Nawet, jeśli zrezygnujesz z PPK wcześniej, to otrzymasz z powrotem środki wpłacone przez Ciebie oraz istotną część środków wpłaconych przez pracodawcę (38 lub 53%).
Biorąc jednak pod uwagę szerszy kontekst (zaufanie do państwa, stabilność prawa, kondycja polskiego rynku kapitałowego). Wiele z tych aspektów niestety przemawia przeciwko programowi PPK.
Kwestia zalet i wad programu PPK jest zresztą szerokim tematem – na ten temat przygotowuję kolejne wpisy…

Skąd czerpać informacje na temat PPK?

Na początek mogę Ci polecić następujące źródła informacji:

  • Strona „Moje PPK„, prowadzona przez Polski Fundusz Rozwoju, która agreguje informacje na temat wszystkich instytucji oferujących PPK. Można tam również znaleźć ciekawe materiały edukacyjne.
  • Analizy.pl, które monitorują rynek funduszy inwestycyjnych, piszą bardzo dużo o PPK

Listę stron, gdzie znajdziesz wartościowe informacje o PPK, będę z upływem czasu rozszerzał…

Inne zagadnienia związane z PPK

Inne wpisy w których odnoszę się do programu PPK:

  • Jak wdrożenie PPK wpłynie na GPW? >> Link do wpisu
  • Ile będą zarabiać fundusze PPK? >> Link do wpisu
  • Czy przystąpienie do PPK się opłaca? >> wpis w przygotowaniu
  • Jakie są największe wady PPK?? >> wpis w przygotowaniu
  • Co w PPK mi się podoba? >> wpis w przygotowaniu
  • W jaki sposób zarobić na PPK, nawet jeśli nie wierzymy w ten system? >> wpis w przygotowaniu
  • Czy warto wpłacać do PPK więcej niż wpłata obowiązkowa? >> wpis w przygotowaniu

Podsumowanie

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Mam nadzieję, że udało mi się poszerzyć Twoją wiedzę na temat PPK. Jeśli tak, to udało mi się osiągnąć cel, jako sobie założyłem tworząc ten wpis. Będę wdzięczny za Twoją opinię na temat programu:

  • co Ci się w PPK podoba?
  • co się nie podoba w PPK?
  • czy planujesz być uczestnikiem PPK?

Zapraszam do śledzenia kolejnych wpisach oraz oczywiście do dyskusji w komentarzach.

Stopa zwrotu z inwestycji – co się na nią składa?

W długoterminowym oszczędzaniu kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyniku ma osiągana przez inwestora stopa zwrotu. To czy osiągniemy średnio 4%, 7% czy 9% rocznie, po kilkudziesięciu latach będzie skutkowało ogromnymi różnicami w ostatecznie zebranych kwotach. Tę „magię procentu składanego” często wykorzystują sprzedawcy produktów inwestycyjnych, mamiąc nas gigantycznymi zyskami. Przed nami wkrótce decyzja o oszczędzaniu (lub rezygnacji) w systemie PPK (Pracowniczych Planów Kapitałowych). Przy tej okazji warto się dokładniej przyjrzeć temu jakiej stopy zwrotu można oczekiwać od instytucji zarządzających PPK.

Długoterminowa stop zwrotu – co się na nią składa?

Temat długoterminowej stopy zwrotu pojawia się w wielu obszarach związanych z finansami oraz inwestowaniem. Ja poruszyłem go (bardzo skrótowo) we wpisie dotyczącym wpływu opłat za zarządzanie na wyniki inwestorów. Ponieważ sama stopa zwrotu była tylko punktem wyjścia do dalszych rozważań przyjąłem dość uproszczone założenia:

Cytat:
Na początek przyjmijmy założenie na temat stopy zwrotu wypracowywanej przez fundusz. Ja przyjąłem 9% w ujęciu rocznym. Można by tą liczbę uzasadniać lub negować na różne sposoby, ale nie to jest tematem tego wpisu. Zwrócę jeszcze uwagę, że jest to wartość zbliżona, a nawet trochę wyższa niż stopa zwrotu osiągnięta przez indeks WIG.

Przyjęcie takiego założenia wzbudziło jednak od razu wątpliwości czytelników:

Zatem dziś wracam do tematu i postaram się uzasadnić przyjęte w tamtym wpisie 9%. Dodatkowo analizuję jakich stóp zwrotu można oczekiwać od instytucji finansowych zarządzających funduszami PPK (Pracowniczymi Planami Kapitałowymi).

Stopa zwrotu z inwestycji – z czego się składa?

W przypadku funduszy inwestujących w akcje (a takie powinniśmy brać pod uwagę biorąc pod uwagę naprawdę długoterminowe inwestowanie) na stopę zwrotu składają 3 kluczowe elementy:

  • stopa wolna od ryzyka (+)
  • premia za ryzyko (+) – te dwa elementy w długim terminie powinny być dodatnie
  • oplata za zarządzanie (-) – ona z kolei będzie obniżać nasz wynik inwestycyjny

2 pierwsze elementy są związane z wynikami inwestycji prowadzonych przez fundusz i wspólnie tworzą tzw. wynik brutto (czyli przed opłatą za zarządzanie). Powinien on być zbliżony również do tzw. benchmarku,  czyli wartości do której fundusz będzie porównywał osiągnięte wyniki. Zwykle w charakterze benchmarku występuje indeks giełdowy. W przypadku polskich funduszy jest to najczęściej indeks WIG lub jakaś kombinacja indeksu WIG i stopy WIBOR lub WIBID (np. 95% WIG + 5% WIBID O/N).

Element 1 – stopa wolna od ryzyka

Dla celów praktycznych można przyjąć stopę WIBOR lub stopę zwrotu z obligacji skarbowych. W praktyce taka stopa zwrotu jest zbliżona do oprocentowania lokat bankowych lub dochodu z obligacji skarbowych .Co najważniejsze –  jej osiągnięcie w dłuższym okresie nie wymaga ponoszenia ryzyka inwestycyjnego. Można przyjąć, że ten element łącznej stopy zwrotu odpowiada za pokrycie stopy inflacji oraz zachowanie realnej wartości zainwestowanego kapitału.

Można użyć do tego stóp WIBOR lub WIBID, czyli stóp procentowych, na podstawie których banki (teoretycznie) sobie pożyczają pieniądze. Stopa WIBOR 3M jest też najpopularniejszą stopą odniesienia dla kredytów o zmiennym oprocentowaniu). Stopę zwrotu z obligacji skarbowych  można śledzić obserwując notowania instrumentu finansowego o nazwie 10-Year Poland Bond Yield” (skrót 10PLY.B). Jest ona obliczana na podstawie cen polskich obligacji skarbowych. Na wykresie widać już dużo większą zmienność niż w przypadku stopy WIBOR 3M, co wynika z tego, że ten instrument ma charakter bardziej rynkowy (bazuje na rzeczywistych transakcjach na rynku finansowym) i obligacje o terminie zapadalności 10 lat mają dużo większą zmienność cen niż instrumenty krótkoterminowe..


Na powyższym wykresie widać jak kształtowały w ostatnich latach stopa WIBOR 3M, WIBID 3M oraz stopa z zwrotu z 10-letnich obligacji rządowych. WIBOR 3M przez ostatnie 3 lat jest na poziomie 1,7%, a średnio w ostatnich 10 latach był na poziomie 2,9%. Stopa zwrotu z polskich obligacji skarbowych wyniosła 4,2% w ostatnich 10 latach a od 2015 roku kształtuje się na poziomie 3%.

Element 2 – premia za ryzyko rynkowe

Jest on związana z rynkiem akcji i oznacza nadwyżkę jaką można wypracować nad stopą wolną od ryzyka, jeżeli inwestor podejmie ryzyko inwestycyjne. Zwykle w literaturze premia za ryzyko jest przyjmowana na poziomie 5-5.5%.

WPIS >>>  Ile można zarobić na giełdzie? [aktualizacja 2019] – jakie stopy zwrotu przynosiła polska giełda?

W jednym z wpisów na blogu analizowałem stopę zwrotu z polskiej giełdy. Dla okresu od 2001 do 2018 wypracowało ona:

  •  +10,2% (w ujęciu arytmetycznym), czyli 7,8% powyżej stopy inflacji
  •  +6,7% (w ujęciu geometrycznym), czyli 4,5% powyżej stopy inflacji

Można również spotkać się z odniesieniem długoterminowej stopy zwrotu wzrostu na giełdzie do nominalnego tempa wzrostu PKB – w dłuższym okresie czasu da zbliżony wynik (kilka procent rocznie), choć oczywiście zmienność stopy wzrostu PKB będzie dużo mniejsza. Dla lat 2001-2018 średnia nominalna stopa wzrostu polskiego PKB to 5,8%.

Stopa zwrotu brutto – podsumowanie

Przy takich założeniach jak powyżej łączna stopa zwrotu (pamiętajmy: brutto – czyli przed opłatą za zarządzanie), jakiej można w oczekiwać w długiej perspektywie to około 8-9%, na co składają się:

  • 3-3,5% stopy wolnej od ryzyka
  • 5-5,5% premii za ryzyko rynkowe.

W sumie daje to łączną stopę zwrotu brutto na poziomie 8-9% rocznie.

Stopa zwrotu – jakie koszty trzeba ponieść?

Taka prognoza jest dość optymistyczna, ale trzeba jeszcze pamiętać o kosztach jej osiągnięcia, na które będą się składały:

  • opłata za zarządzanie – ponoszona na rzecz podmiotu zarządzającego funduszem inwestycyjnym
  • koszty transakcyjne związane z nabywaniem i kupowaniem papierów wartościowych
  • koszt utrzymywania gotówki – potrzebnej do obsługi umorzeń
  • opłaty ponoszone przy zakupie lub sprzedaży jednostek funduszy

Jak widać – kosztów jest całkiem sporo. Jak przekładają się one na rzeczywiste, osiągane wyniki inwestycyjne?

Stopa zwrotu i opłata za zarządzanie

Stopa zwrotu wypracowana przez zarządzającego inwestycjami nie jest niestety wynikiem, jaki trafi do kieszeni inwestora. Towarzystwo funduszy inwestycyjnych prowadzi biznes polegający na zarządzaniu funduszami i pobiera szereg opłat, z których najważniejsza jest opłata za zarządzanie. Innych typów opłat, pobieranych przy rozpoczęciu lub zakończeniu inwestycji w fundusz, najczęściej da się w jakiś sposób uniknąć, ale przed opłatą za zarządzanie nie ma ucieczki.
W uproszczeniu można powiedzieć, że wynik, który osiągnie inwestor, to wynik inwestycyjny funduszu (tzw. wynik brutto) pomniejszony o opłatę za zarządzanie. Oplata ta jest „ukryta” przed klientem funduszy. Codziennie jest pobierana 1/365 określonej stawki rocznej. Publikowane codziennie wyceny jednostek uwzględniają już tą opłatę, wiec mniej świadomy klient może sobie nie zdawać sprawy z jej istnienia.

Stop zwrotu z funduszu w porównaniu do benchmarku

Warto zerknąć do tabelki ze stopami zwrotu dla funduszy inwestujących na polskim rynku, w której zostały one porównane do indeksu WIG..

Jak widać – fundusze inwestycyjne skupione na polskim rynku osiągały wyniki średnio o kilka procent słabsze (dokładnie 2,99% niższe) niż stopa zwrotu z indeksu WIG. W dużej mierze można to wytłumaczyć wpływem opłaty za zarządzanie, która w polskich warunkach nierzadko sięga 4% rocznie. Ostatnie 3 lata były dla funduszy inwestycyjnych inwestujących na polskim rynku fatalne – średnio zarobiły one 20% mniej niż indeks WIG. Patrząc jednak na wyniki w perspektywie lat 2010-2018 widzimy, że bez uwzględniania opłaty za zarządzanie  osiągnięcie zwrotu zbliżonego do benchmarku jest możliwe. Oczywiście mówimy o średniej – rozrzut wyników pomiędzy najlepszymi na najgorszymi funduszami jest ogromny (kilkadziesiąt procent w jednym roku).

Stopa zwrotu i opłata za zarządzanie

Stopa zwrotu wypracowana przez zarządzającego inwestycjami nie jest niestety wynikiem, jaki trafi do kieszeni inwestora. Towarzystwo funduszy inwestycyjnych prowadzi biznes polegający na zarządzaniu funduszami i pobiera szereg opłat, z których najważniejsza jest opłata za zarządzanie. Innych typów opłat, pobieranych przy rozpoczęciu lub zakończeniu inwestycji w fundusz, najczęściej da się w jakiś sposób uniknąć, ale przed opłatą za zarządzanie nie ma ucieczki.
W uproszczeniu można powiedzieć, że wynik, który osiągnie inwestor, to wynik inwestycyjny funduszu (tzw. wynik brutto) pomniejszony o opłatę za zarządzanie. Oplata ta jest „ukryta” przed klientem funduszy. Codziennie jest pobierana 1/365 określonej stawki rocznej. Publikowane codziennie wyceny jednostek uwzględniają już tą opłatę, wiec mniej świadomy klient może sobie nie zdawać sprawy z jej istnienia.

WPIS >>>  Opłata za zarządzanie – jak wpływa na wyniki funduszy? – chcesz się przekonać jaki jest wpływ opłaty za zarządzanie na wyniki inwestycyjne?

Oczekiwana stopa zwrotu – fundusze inwestycyjne

W przypadku standardowych funduszy inwestycyjnych opłata a zarządzanie to maksymalnie 3,5%. Do końca 2018 roku wiele funduszy inwestujących na rynku akcyjnym pobierało nawet więcej – najpopularniejszą stawką było 4%. Z punktu widzenia inwestora przekładało się to na oczekiwaną,długoterminową stopę zwrotu rzędu 4-5% (np. 9% stopy zwrotu brutto minus 4% opłaty za zarządzanie = 5% stopy zwrotu dla inwestora).

W porównaniu do stopy zwrotu z depozytów bankowych (2-3% rocznie) jest to niestety bardzo niewiele. Taka stopa zwrotu była niewiele wyższa niż opisana wcześniej bezpieczna stopa zwrotu, a była ona obarczona pełnym ryzykiem związanym z inwestowaniem na giełdzie. Przypomnę , że roczne odchylenie standardowe dla indeksu WIG to ponad 20% (26,8% rocznie, a miesięczne to 7,7%). W uproszczeniu odchylenie standardowe to przeciętna różnica (zarówno na plus, jak i na minus) rzeczywiście osiąganych stóp zwrotu w porównaniu do średniej stopy zwrotu dla dłuższego okresu

WPIS >>>  Odchylenie standardowe – jak mierzyć ryzyko? – jak działa najpopularniejsza miara ryzyka inwestycyjnego?

Tak duży udział opłaty za zarządzanie w stopie zwrotu (np. 4% z 8-9% stopy zwrotu brutto) ma w długim okresie wyniszczający wpływ na wyniki osiągane przez klientów funduszy inwestycyjnych i jest jedną z największych barier w upowszechnieniu długoterminowego oszczędzania na rynku kapitałowym przez Polaków.

Oczekiwana stopa zwrotu – Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK)

W przypadku PPK mamy ustawowo ograniczona stawkę opłaty za zarządzanie do poziomu 0,6%. W przypadku części akcyjnej daje to możliwą do osiągnięcia dla inwestora stopę zwrotu  na poziomie 7-8% (już po uwzględnieniu opłaty za zarządzanie).

Jaką część aktywów fundusze PPK będą inwestować w akcje?

Trzeba jednak pamiętać o tym, że w zależności od wieku inwestora jego aktywa trafią do odpowiedniego funduszu cyklu życia. W zależności od wieku uczestnika alokacja inwestycji prowadzonych przez Pracownicze Plany kapitałowej będzie się dość mocno zmieniać, co widać na poniższym wykresie.

Ustawa o PPK definiuje tzw. fundusze zdefiniowanej daty, które początkowo będą inwestowały od 60 o 80% aktywów w akcje, a w miarę zbliżania się do daty przejścia na emeryturę alokacja w część akcyjną będzie spadała.

Stopa zwrotu w PPK – symulacja

Poniżej znajduje się symulacja stopy zwrotu z funduszy PPK, bazująca na następujących założeniach:

  • zdefiniowana data funduszu pokrywa się z 60 rokiem życia oszczędzającego
  • alokacja w akcje będzie średnią minimalnego i maksymalnego progu dla danego przedziału czasowego (po zaokrągleniu do 5%)
  • inwestycje w akcje będą przynosić stopę zwrotu 8% brutto (przed pobraniem opłaty za zarządzanie)
  • inwestycje w obligacje będą przynosić stopę zwrotu 3% brutto (przed pobraniem opłaty za zarządzanie)
  • opłata za zarządzanie wyniesie 0,6% rocznie
  • brak innych kosztów związanych z inwestycjami po stronie uczestnika funduszu

Jak widać w tabelce powyżej, po uwzględnieniu powyższych założeń, stopa zwrotu waha się do 5,9% rocznie do 40 roku życia uczestnika i potem przez kolejne 20 lat spada do 2,8% po przekroczeniu „zdefiniowanej daty” oznaczającej sugerowaną przez ustawę datę przejścia na emeryturę. Od 60 roku życia przy wypłacie środków z PPK będzie możliwe skorzystanie z preferencji podatkowych.

W zależności od wieku osoby przystępującej do PPK, oszczędzający może liczyć na stopę zwrotu na poziomie 4-5% rocznie. W pierwszych 2 przedziałach wiekowych (do 40 lat i od 40 do 50 lat) dodatkowo trzeba się liczyć ze zmiennością na poziomie kilkunastu procent rocznie. To powoduje, że realny wynik inwestycji może mocno zależeć od momentu jej rozpoczęcia i zakończenia (cykle giełdowe i gospodarcze)

Symulowana stopa zwrotu z PPK a inflacja

Zwrócę uwagę, że liczby które tutaj podaję mają charakter nominalny, co oznacza, że w trakcie trwania inwestycji będziemy równolegle mieli do czynienia z inflacją. Długoterminowa stopa inflacji w krajach rozwiniętych to około 2%. Realne stopy zwrotu z PPK będą więc dużo niższe. Aby obliczyć realną stopę zwrotu będzie trzeba odjąć od nominalnej stopy zwrotu stopę inflacji. Przykładowo, osiągając 5% stopy zwrotu przy inflacji na poziomie 2% osiągniemy realną stopę zwrotu na poziomie 3%.

Podsumowanie

Podsumowując te rozważania chciałbym zwrócić uwagę na 3 kwestie, które mają zdecydowanie pozytywny wydźwięk dla inwestorów:

  • Na rynku pojawiają się coraz liczniej rozwiązania o niskim poziomie opłaty za zarządzanie – ETF-y oparte o polskie indeksy oferowane przez Agio TFI,
  • Od początku roku obowiązuje rozporządzenie, które zmniejszyło maksymalną stawkę opłaty za zarządzanie w funduszach inwestycyjnych do 3,5%  w 2019 roku i docelowo zmniejszy ja do 2% w 2022.
  • Pracownicze Plany Kapitałowe mają bardzo niską stawkę opłaty za zarządzanie (0,6% w ujęciu rocznym) , co długoterminowo będzie bardzo korzystne dla inwestorów.

Te wszystkie zmiany w dłuższym terminie będą miały pozytywny wpływ na zwyczaje Polaków związane z długoterminowych oszczędzaniem.

Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Zapraszam do dyskusji. W nawiązaniu do powyższej analizy i zbliżającego się startu programu Pracowniczych Planów Kapitałowych nasuwają mi się następujące pytania:

  • czy średnio 3-5% rocznie z PPK to dużo czy mało?
  • czy taka stopa zwrotu jest w stanie zachęcić Polaków do długoterminowego oszczędzania na emeryturę?
  • A może powinniśmy oczekiwać dużo wyższych  lub dużo niższych stóp zwrotu od instytucji finansowych zarządzających PPK?
  • W co PPK będą rzeczywiście inwestować? Wielu obserwatorów obawia się, że środki zebrane w ramach PPK mogą posłużyć państwowym inwestycjom w infrastrukturę (np. Centralny Port Komunikacyjny lub elektrownia atomowa) – czy też się tego obawiasz?

Zawód Inwestor Giełdowy – Alexander Elder [Recenzja]

„Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie” to książka, która w kompleksowy sposób opisuje kwestie związane z pełnoetatową gra na rynkach finansowych. Słowo „gra” jest tu może trochę nie na miejscu, bo autor tego dzieła, dr Alexader Elder, podochodzi do tematu w sposób bardzo poważny. Warto uważnie przeczytać to, co ma on do powiedzenia, bo jest jest profesjonalnym traderem, inwestującym na rynkach finansowych od kilkudziesięciu lat. Dr Elder jest również popularnym szkoleniowcem, mówcą na konferencjach i spotkaniach organizowanych dla inwestorów oraz animatorem społeczności inwestorskiej.

Jak doszło do wydanie książki?

Opisywana pozycja jest wznowieniem bestsellera sprzed wielu lat, wydanego oryginalnie na rynku amerykańskim w 1993 roku pod tytułem „Trading for a Living: Psychology, Trading Tactics, Money Management„. Na polskim rynku książka ukazała się pod niezbyt dosłownym tytułem „Zawód inwestor giełdowy”. Autor w 2014 roku mocno zaktualizował swoje dzieło, przede wszystkim dostosowując jej treść do zmian technologicznych, jakie zaszły przez te 20 lat w codziennym funkcjonowaniu inwestora. Aktualizacji podlegał również tytuł: „The New Trading for a Living: Psychology, Discipline, Trading Tools and Systems, Risk Control, Management„. Decyzja o uaktualnieniu książki (według autora w zasadzie została napisana na nowo) wyszła jej zdecydowanie na dobre. Poza oparciem jej o sporo większe (po kolejnych 20 latach tradingu) doświadczenie autora, jest ona również mocno zakorzeniona w naszej rzeczywistości inwestycyjnej, kiedy mamy nieporównanie łatwiejszy dostęp do informacji i zagranicznych rynków finansowych niż 20 lat temu. Całkiem niedawno poznańska księgarnia i wydawnictwo Maklerska.pl, specjalizująca się w literaturze dla inwestorów finansowych, udostępniła polskie tłumaczenie książki pod tytułem „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie„.

O czym jest „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie”?

Książka jest podzielona na 65 stosunkowo krótkich rozdziałów, z których każdy stanowi omówienie określonego zagadnienia . Samą treść można podzielić na 4 główne części (zasadniczo zgodnie z nieco przydługim, oryginalnym angielskim tytułem):
  • psychologia inwestora i psychologia tłumu – omówienie zasad według których funkcjonują emocje inwestora oraz rynku rozumianego jako tłum inwestorów,
  • techniki rynkowe – ta część książki zajmuje największą część (ok 50%) i przedstawia kilkadziesiąt metod analizy sytuacji rynkowej, bazujących na analizie technicznej,
  • instrumenty finansowe – omówienie najważniejszych rynków i instrumentów finansowych, które są dostępne dla inwestorów,
  • zarządzanie własnymi inwestycjami – tu znajdziemy takie tematy jak zarządzanie ryzykiem, wielkością pozycji oraz ewidencja i samodzielna ocena swoich inwestycji.
Dla mnie najcenniejsze były część pierwsza (psychologia) i ostatnia (zarządzanie ryzykiem i własnymi inwestycjami). Jest to oczywiście mój subiektywny wybór i Tobie, jako czytelnikowi, mogą „podejść” zupełnie inne fragmenty. Na pewno autora wyróżnia duża waga jaką przywiązuje do kwestii psychologii rynków i inwestorów. Nie powinno to dziwić, bo Alexander Elder jest z wykształcenia lekarzem psychiatrą. Zainteresowani bliżej analizą techniczną na pewno znajdą dla siebie coś ciekawego w części poświęconej technikom rynkowym. Trzeba przyznać, że autor pisze na te tematy w sposób jasny i przystępny.

„Zawód inwestor giełdowy” w polskich realiach

Trzeba od razu ostrzec, że praktyczne zastosowanie wiedzy przedstawionej w książce może być w naszych realiach nieco utrudnione. Cechą książki jest jej bardzo mocne osadzenie realiach amerykańskich. Dla autora krótka sprzedaż akcji jest czynnością równe naturalną jak ich kupno. W naszych warunkach, na naszym lokalnym rynku akcyjnym, możliwości zarabiania na spadkach cen akcji są jednak mocno ograniczone w porównaniu do realiów, na których skupia się i w jakich funkcjonuje Elder. Możliwości zarabiania na spadkach cen akcji teoretycznie dają w naszych warunkach z kolei brokerzy „forexowi”. Autor jednak zdecydowanie przed nimi przestrzega i radzi się trzymać z daleko od tego rodzaju podmiotów.
Okładka książki "Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie" Alexander Elder
Generalnie książka „Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie” ma charakter kompendium i każdy inwestor zapewne znajdzie w niej coś dla siebie. Myślę, że nawet bardzo doświadczone osoby będą w stanie poszerzyć swoją wiedzę w pewnych obszarach.
Początkujący z kolei otrzymają kompleksowy wykład na temat, tego jak wyglądają realia życia pełnoetatowego tradera grającego na własny rachunek oraz spory wybór technik inwestycyjnych. Obraz życia zawodowego inwestora, który się z tego wyłania, to zdecydowanie to nie jest poświęcanie na inwestycje kilkudziesięciu minut w tygodniu i bezproblemowe osiąganie wysokich zysków. Początkujący inwestor może dość łatwo natknąć się na takie obietnice.
Warto dodać, że Alexander Elder jest również właścicielem strony https://www.spiketrade.com/, wokół której jest skupiona społeczność inwestorów. Można się również zapoznać ze stroną autora (obydwie strony po angielsku).

Dla kogo jest ta książka?

Dla gracza giełdowego kierującego się analizą techniczną „Zawód Inwestor Giełdowy” jest pozycją jak najbardziej godną polecenia. Autor kompleksowo przedstawia swoje podejście do tradingu i dość szczegółowo omawia stosowane przez siebie techniki. Na pewno bardzo cenne będzie przemyślenie sobie zasad zarządzania ryzykiem jakie przedstawia autor – to jest zwykle pięta achillesowa początkujących inwestorów.
Pozycję zdecydowanie można polecić wszystkim osobom, które marzą o utrzymywaniu się z gry na giełdzie czy innych rynkach finansowych. Autor, według tego co pisze, w taki właśnie sposób zarabia na życie. Pokazuje jednak, że nie jest to sprawa prosta i zdobycie odpowiedniej wiedzy, doświadczenia i nastawienia psychicznego może okazać się czasochłonne i kosztowne. Między wierszami można też wyczytać, że wymaga to również niemałego kapitału, tak aby ograniczyć ryzyko związane zarówno z pojedynczą, niekorzystną transakcją oraz dłuższą serią stratnych transakcji.
Jeśli jednak ktoś dopiero myśli o rozpoczęciu „przygody”z inwestowaniem, to jest to również jedna z pozycji, którą można takiej osobie polecić. Oczywiście nie jako jedyną książkę przed rozpoczęciem inwestowania. Być może kiedyś temat lektur dla początkującego inwestora doczeka się rozwinięcia w osobnym wpisie…

Dla kogo nie jest ta książka?

Trzeba zwrócić uwagę, że autor jest traderem działającym wyłącznie w oparciu o analizę techniczną, więc fani analizy fundamentalnej nie są grupą docelową tej pozycji. Jeżeli jednak ktoś jest wyznawcą analizy fundamentalnej, ale jest ciekawy jak wygląda świat z drugiej strony, to warto się z tą pozycją zapoznać. Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że zdecydowana większość inwestorów na rynkach finansowych stosuje analizę techniczną lub coś, przynajmniej w teorii, do niej zbliżonego. Warto więc wiedzieć według jakich zasad funkcjonują na rynku inni inwestorzy. Cenne są też informacje dotyczące psychologii całego rynku, bazujące na badaniach dotyczących psychologii tłumu.
W książce „Zawód inwestor giełdowy. nowe ujęcie” inwestor fundamentalny nie znajdzie dla siebie żadnych informacji mogących pomóc w selekcji czy analizie spółek. Informacje w niej zawarte mogą one jednak okazać się pomocne w identyfikacji momentu rozpoczęcia lub zakończenia transakcji.

Podsumowanie recenzji

Książka jest wydana bardzo ładnie – kredowy papier, twarda oprawa, czytelne wykresy. Na pewno jest to dobry pomysł na prezent dla osoby zainteresowanej giełdą czy rynkami finansowymi. Czy książkę polecam? W największym skrócie – jeśli już inwestujesz lub się do tego przygotowujesz – zdecydowanie tak. Zdecydowana większość inwestorów powinna dowiedzieć się z niej czegoś nowego.
Aby utrzymywać ze mną bieżący kontakt możesz:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze

Dodatkowe wyjaśnienie:

Żeby zachować pełną transparentność kilka słów odnośnie tego, na jakich zasadach powstała niniejsza recenzja:
  • książkę, której recenzję przeczytałeś, otrzymałem bezpłatnie od wydawcy z prośbą o przeczytanie i recenzję.
  • pojawiające się w tekście linki do księgarni Maklerska.pl są linkami partnerskimi. Oznacza to, że jeśli za ich pomocą przejdziesz na stronę księgarni i kupisz tą lub inne książki, otrzymam za to drobne wynagrodzenie w programie partnerskim.

Linki partnerskie:

Podatki za 2018 – jak je obniżyć (ulgi i odliczenia)?

  Podatki 2018. Zdjęcie - komputer, dokumenty, kawa
Są w życiu rzeczy, których nie sposób uniknąć. W grudniu należą do nich piosenka „Last Christmas” zespołu Wham puszczana w radio i hipermarketach albo film „Kevin sam w domu” wyświetlany w świąteczny wieczór w telewizji. Do katalogu rzeczy nie do uniknięcia z pewnością można zaliczyć konieczność zapłacenia podatków.
Konieczność rozliczenia się z urzędem skarbowym na wiosnę za poprzedni rok kalendarzowy jest nieunikniona. Mimo, że jest już grudzień można jednak jeszcze sporo zrobić, żeby obniżyć kwotę podatku za bieżący rok. Zanim zabierzesz się za przygotowania do świąt lub do sylwestrowego balu, koniecznie przeczytaj w jaki sposób możesz obniżyć podatek, który będziesz musiał zapłacić za 2018 rok.
Podobny tekst napisałem również na blogu rok temu. Od tego czasu katalog dostępnych ulg podatkowych niestety się nie zwiększył. W dłuższej perspektywie możliwość obniżenia płaconego podatku PIT się coraz bardziej kurczy. Poniżej przedstawiam katalog dostępnych jeszcze ulg podatkowych. Z części z nich można skorzystać nawet pod sam koniec roku. Nie polecam jednak zostawiania tak ważnych spraw na ostatnią chwilę. Jeśli chcesz skorzystać z którejś z ulg jeszcze w 2018 roku – nie czekaj o zabieraj się do działania.

Podatki 2018 – wpłata na IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego)

To jest zdecydowanie moja ulubiona ulga podatkowa. Mam 3 powody, z powodu których tak uważam:
  • wpłata na IKZE pozwala wyraźnie obniżyć kwotę dochdou do opodatkowania, niezależenie od skali podatkowej
  • wpłata na IKZE buduje długoterminowe oszczędności
  • ulga z tytułu wpłaty na IKZE ma całkiem sporą wartość kwotową
Jeśli masz obawy związane z bezpieczeństwem środków wpłacanych na IKZE – zapraszam do wpisu sprzed roku. Znajdziesz tam moją opinię na temat ryzyka konfiskaty lub przejęcia zgromadzonych w IKZE środków przez państwo (casus przejęcia 51,5% środków z OFE w 2013). Dodatkowo znajdziesz tam wskazówki jak zainwestować środki w IKZE w sposób bezpieczny (lokata bankowa lub zbliżony do niej poziom zysków i ryzyka). Z takiej opcji możesz skorzystać, jeśli nie czujesz się na silach, aby ponosić ryzyko strat związane z inwestowaniem nam giełdzie bezpośrednio (IKZE w rachunku maklerskim) lub pośrednio (IKZE w funduszu inwestycyjnym inwestującym na giełdzie).
W 2018 roku limit wpłat na IKZE wynosi  5 331,60, które w całości możesz odliczyć od dochodu do opodatkowania. Daje to oszczędność 960 złotych, jeśli rozliczasz się według stawki 18%, lub nawet 1706 złotych, jeśli jesteś w drugiej skali podatkowej i płacisz podatek według stawki 32%.
Środki (zaoszczędzony podatek) wrócą do Ciebie na wiosnę 2019 roku. Albo w postaci zwrotu z urzędu podatkowego (nadpłata podatku), albo w postaci obniżenia kwoty do dopłacenia dla urzędu skarbowego.
Jeśli prowadzisz budżet domowy wspólnie z partnerem, pamiętaj, że każda z osób może dokonać osobnej wpłaty na IKZE. Będzie to wymagało łącznej wpłaty ponad 10 tys zł, ale pozwoli to jednak zwiększyć kwotę oszczędności podatkowych do 1920 zł (2 x 960 zł – skala 18%) lub nawet do 3412 zł (2 1706 zł – skala 32%).
Jeszcze jedna bardzo ważne zastrzeżenie. Pamiętaj, że nie warto wpłacać na IKZE środków, które będzie potrzebował w krótkim terminie. Wypłata środków z IKZE przed 60-tym rokiem życia spowoduje konieczność doliczenia kwoty wypłaty do dochodu do opodatkowania i zapłacenia od tej kwoty podatku PIT. W takiej sytuacji może się nawet okazać, że podatek do zapłaty okaże się większy niż uzyskana wcześniej ulga.

Podatki 2018 – optymalizacja podatku Belki dla inwestycji giełdowych

Kwestia optymalizacji podatku od dochodów kapitałowych w 2018 roku może być trudna, biorąc pod uwagę fatalną koniunkturę giełdową w tym roku. Jeśli jednak masz dodatni wynik z inwestycji giełdowych, możesz spróbować zmniejszyć należny z tego tytułu podatek. Niewykluczone, że uda się obniżyć kwotę podatku nawet do zera.
Kluczem do tego jest możliwość kompensaty zysków i strat od transakcji zrealizowanych na giełdzie w danym roku kalendarzowym. Opodatkowaniu podlega łączny wynik na zamkniętych pozycjach (akcje muszą zostać sprzedane). Jeśli posiadasz w swoim portfelu inwestycyjnym pozycje, na których masz aktualnie stratę, możesz takie akcje sprzedać i obniżyć łączny dochód do opodatkowania. Sprzedane akcje można nawet od razu odkupić, jeśli ciągle jesteś przekonany o sensie ich posiadania. Mechanizm zmniejszenia należnego podatku został poniżej opisany na przykładzie.

Podatki 2018. Zdjęcie: inwestorka zastanawiająca się nad optymalizacją podatku Belki.

Przykład – optymalizacja podatku Belki poprzez zrealizowanie straty

Przykład – optymalizacja podatku Belki poprzez zrealizowanie straty
Inwestorka Anna w grudniu 2018 znajduje się w następującej sytuacji:
  • w 2018 roku osiągnęła zyski z inwestycji giełdowych wysokości 10 000 zł
  • posiada papiery spółki X, które swego czas kupiła za 12 000 zł, ale ich aktualna wycena giełdowa wynosi 4 000 zł (niezrealizowana strata na tej inwestycji to 8 000 zł).
  • brak nierozliczonych strat na inwestycjach z poprzednich lat (2013-2017)
Podatek (bez działań optymalizacyjnych) wyniesie 1 900 zł (10 000 zł * 19%)
Anna jednak decyduje się sprzedać jeszcze w tym roku akcje spółki X i od razu je odkupić po tej samej cenie. Zapłaci od takiej operacji prowizję maklerską w kwocie 24 zł (0,3% * 4000 zł * 2 operacje – sprzedaż i kupno).
Portfel inwestycyjny po tej operacji będzie dokładnie taki sam jak wcześniej, natomiast zysk do opodatkowania po tej operacji wyniesie 1976 zł (10 000 zł – 8 000 zł zrealizowanej straty – 24 zł prowizji). Podatek Belki za 2018 to około 375 zł (19% * 1976 zł).
Po zastosowaniu optymalizacji podatek zmniejszy się z 1 900 zł do 375 zł. czyli o ponad 80%.
Kluczowy jest również moment realizacji transakcji mającej na celu optymalizację – ostatnia sesja giełdowa, podczas której można przeprowadzić taką optymalizację to 21 grudnia (piątek przed światami). Potem mamy już tylko sesje giełdowe 27 i 28 grudnia. Zgodnie z zasadą D + 2, zlecenia zostaną rozliczone z datą 28 grudnia 2018 (ostatnia sesja giełdowa w tym roku) i wtedy będzie można jeszcze skorzystać z możliwości uwzględnienia zrealizowanej straty w rozliczeniu za 2018 rok. Przed podjęciem decyzji o tego rodzaju optymalizacji warto sprawdzić, czy nie mamy do rozliczenia strat z poprzednich lat. One również mogą zmniejszyć wysokość podatku należnego za 2018 rok.

Podatki 2018 – darowizny na organizacje społeczne

Przekazując darowizny na organizacje społeczne również możesz uzyskać ulgę podatkową. Jeśli wspierasz jakąś organizację charytatywna lub społeczną, sprawdź czy spełnia ona warunki pozwalające na uzyskanie przez Ciebie odliczenia od podatku. Z definicji taki warunki spełniają organizacje pożytku publicznego, czyli te, na które w rocznym rozliczeniu możemy przekazywać tzw. „1 procent”. Taki warunek mogą spełniać również inne organizacje – upewnij się co do tego przed dokonaniem darowizny.
Pamiętaj. że konieczne jest zachowanie na przyszłość potwierdzenia przekazanej darowizny w postaci potwierdzenia wykonania przelewu lub pokwitowania przekazanej gotówki.
Dla tego rodzaju darowizny możesz odliczyć do 6% swoich dochodów, niezależnie od skali podatkowej w której jesteś.

Podatki 2018 – darowizny na organizacje kościelne

Na podobnych zasadach jak opisana wyżej ulga funkcjonują również darowizny na organizacje kościelne. Jeśli wspierasz jakąś organizację religijna lub lokalną wspólnotę, możesz odliczyć wartość przekazanych darowizn od dochodu do opodatkowania. Również w tym przypadku konieczne jest zachowanie na przyszłość potwierdzenia przekazanej darowizny.
Zwróć uwagę, że te 2 ulgi nie uwzględniają skali podatkowej. Oznacza to, że, niezależnie od tego w której jesteś skali podatkowej, będziesz odliczać od kwoty podatku 19% wartości przekazanych darowizn. Dodatkowym ograniczeniem jest maksymalna wysokość możliwej do odliczenia darowizny w postaci górnego limitu 6% dochodów do opodatkowania.
Limity dla organizacji społecznych i kościelnych są rozdzielne – dla każdego rodzaju darowizny możesz odliczyć po 6% dochodów. Potencjalnie można w ten sposób odliczyć nawet 12% dochodów (6% dla organizacji społecznej i 6% dla organizacji kościelnej).

Podatki 2018 – ulga dla krwiodawców

Jeśli lubisz upuścić sobie honorowo krwi to poza otrzymaniem 8 czekolad w punkcie honorowego krwiodawstwa w rozliczeniu rocznym możesz skorzystać z ulgi dla krwiodawców. Ta ulga ma niestety bardzo skromną wartość – za oddany litr krwi można odliczyć  od dochodu 130 zł i zmniejszyć podatek o 19% tej kwoty, niezależnie od skali podatkowej w której jesteś. Pojedyncza, standardowa wizyta w stacji krwiodawstwa (zwykle 450 ml oddanej krwi) to odliczenie od dochodu w kwocie 58,50 zł i oszczędność na podatku w wysokości około 11 zł.
Zwracam uwagę, że maksymalny limit dla tej ulgi sumuje się z opisaną wcześniej ulgą związaną z darowiznami na organizacje społeczne (limit 6% dochodów).

Podatki 2018 – ulga na internet

Można z niej skorzystać tylko dwukrotnie (odliczenia za 2 lata). Jeśli z niej jeszcze nigdy nie korzystałeś – zrób to w rozliczeniu za 2018 rok. Jeśli wykorzystywałeś już tą ulgę, to zastanów się, czy Twojej umowy na usługi dostępu do internetu nie może przejąć ktoś, kto jeszcze z takiej ulgi nie skorzystał. Potencjalne oszczędność to 19% z maksymalnie 760 zł rocznie wydanych na internet.
Z tej ulgi trzeba korzystać systematycznie, tak jak opłacamy miesięczne rachunki. Warto jednak rozważyć, czy nie mamy możliwości skorzystania z niej w 2019 roku, przepisując jeszcze w 2018 roku umowę na inną osobę.
Zdjęcie: lupa, pieniądze, kalkulator - podatek za 2018

Podatki 2018 – ulga na dzieci

Dla porządku należy również wspomnieć o uldze na dzieci. Oczywiście teraz, w grudniu, nie da się już nic zrobić, żeby skorzystać z tej ulgi już w rozliczeniu za 2018. Jest to jednak najpowszechniej wykorzystywana ulga podatkowa i jeśli ktoś z niej nie korzysta, to koniecznie warto zainteresować się tym tematem. W przypadku posiadania pod opieką dwójki lub więcej dzieci z ulgi można zawsze skorzystać. Z kolei w przypadku posiadania jednego dziecka występuje górny limit dochodów, pod przekroczeniu którego ulgi nie można już wykorzystać.
Więcej na temat ulgi „prorodzinnej” możesz przeczytać np.tutaj.

Podatki 2018 – inne ulgi od podatku PIT

Jest jeszcze kilka innych ulg, które dotyczą jednak ograniczonego kręgu zainteresowanych. Są to ulgi na leki, ulga na sprzęt rehabilitacyjny oraz ulga na samochód dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Jeśli jesteś w takiej sytuacji, więcej na temat tej ulgi przeczytasz np. tutaj.

IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) – wykorzystaj limit na 2018 rok

Wpłata na Indywidualne Konto Emerytalne nie pozwala wprawdzie na obniżenie podatku PIT, ale z w wielu względów z możliwości oszczędzania w formie IKE warto skorzystać. Niezależnie od tego czy utrzymamy środki na IKE do 65-ego roku życia i skorzystamy z całkowitego  zwolnienia z podatku Belki, czy wycofamy je wcześniej, oszczędzanie w formie IKE praktycznie zawsze okazuje się korzystne.
Pisałem o tym we wpisie dotyczącym wpływu podatki Beli na wyniki inwestycyjne. Zapraszam do lektury tego wpisu:
WPIS >>> Podatek Belki – cichy zabójca zysków z inwestowania – jaki wpływ na wynik inwestycji ma jej opodatkowanie?
W 2018 limit wpłaty wynosi 13 329 zł dla jednej osoby. Nie ma wymogu systematycznych wpłat – można go wykorzystać nawet pod sam koniec grudnia. Dokładny termin, do którego możesz dokonać takiej wpłaty ustal w instytucji finansowej, która prowadzi Twoje IKE.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze
Katalog ulg podatkowych dostępnych w 2018 jest niestety bardzo skromny, ale warto wykorzystać każdą możliwość, żeby zarobione pieniądze zostały w Twojej kieszeni. Mam nadzieję, że opisane wyżej możliwości pozwolą Ci na obniżenie podatku do zapłaty lub uzyskanie zwrotu nadpłaconego podatku. 

Współczynnik korelacji – co to jest i jak działa?

Współczynnik korelacji to kolejna, po opisywanym wcześniej odchyleniu standardowym, miara wykorzystywana w inwestowaniu. Korelacja pozwala na ocenę w jaki sposób są ze sobą związane ceny i stopy zwrotu poszczególnych aktywów. Może to pomóc w procesie dywersyfikacji portfela w celu ograniczenia jego ryzyka inwestycyjnego. Jakiś czas temu pisałem o tym co to jest i jak działa odchylenie standardowe. W tym wpisie przyglądam się kolejnemu pojęciu z pograniczna światów statystyki i inwestowania, czyli współczynnikowi korelacji.

Co to jest współczynnik korelacji?

WPIS >>> Odchylenie standardowe – jak mierzyć ryzyko? – wcześniejszy wpis o ryzyku w inwestowaniu
Współczynnik korelacji to miara statystyczna mówiąca jak mocno wpływają na siebie 2 dane. Im wyższy współczynnik korelacji, tym większe prawdopodobieństwo, że 2 różne wartości, które obserwujemy, będą się zachowywały podobnie. Korelacja może mieć również wartość ujemną – wtedy wzrost jednej wartości będzie oznaczał, że druga prawdopodobnie zachowa się odwrotnie i spadnie. Współczynnik korelacji (występujący również w literaturze jako „współczynnik korelacji Pearsona”) jest tzw. miarą zestandaryzowaną, co brzmi może skomplikowanie, ale oznacza, że jest miarą bardzo łatwą w interpretacji. Współczynnik korelacji przyjmuje wartości od -1 (doskonała ujemna korelacja) poprzez 0  (całkowita niezależność danych) do 1 (doskonała dodatnia korelacja). Wartości +1 i -1 dla współczynnika korelacji oznaczają dane idealnie ze sobą powiązanej. W takim przypadku nie ma pola na działanie przypadku i oznacza to bezpośrednią zależność jednej wartości od drugiej. Zwykle taka zależność ma jakiś bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy i daje się przedstawić za pomocą funkcji liniowej. Dla rzeczywistych danych współczynnik korelacji będzie określony ułamkiem dziesiętnym pomiędzy -1 a 1 np. +0,4 albo -0,6.

Korelacja – 2 przykłady z warszawskiej giełdy

Zerknijmy przykładowo na związek stóp zwrotu z KGHM i kontraktów terminowych na miedź na wykresie za ostatnie 12 miesięcy:
Wykres: akcje KGHM i kontrakty terminowe na miedź - 12 miesięcy
Patrząc na wykres można domniemywać, że występuje dość wyraźny związek pomiędzy cenami miedzi a cenami akcji KGHM. Współczynnik korelacji pomiędzy stopami zwrotu z tych 2 wartości to +0,53 – wartość wyliczona dla ostatnich 250 sesji. Korelacja jest zauważalna, choć nie jest  doskonała. Przyczyną może być np. fakt, że ceny miedzi są wyrażone w dolarach, a ceny akcji KGHM w złotych polskich, więc dochodzi dodatkowy czynnik w postaci kursu walutowego USDPLN.
Wykres: indeksy GPW w Warszawie - WIG i WIG20 - 12 miesięcy
Innym przykładem może być korelacja pomiędzy głównymi indeksami warszawskiej giełdy – WIG i WIG20. Tutaj wizualny związek jest dużo silniejszy i potwierdza to również statystyka. Współczynnik korelacji pomiędzy stopami zwrotu z tych dwóch indeksów wynosi 0,98 (wartość wyliczona dla ostatnich 250 sesji -około  12 miesięcy). Spółki wchodzące w WIG20 to pod względem wagi około 70% indeksu WIG, więc aż tak duża korelacja pomiędzy stopami zwrotu nie powinna być zaskoczeniem.

Ile możemy wyjaśnić za pomocą współczynnika korelacji?

Na początek warto zwrócić uwagę, że współczynnik korelacji nie wyjaśnia zmian jednego parametru w takim procencie jak jego nominalna wartość. Udział zmian wartości jednej danej w zmianach wartości jest równy kwadratowi współczynnika korelacji. Taka informacja jest nazywana współczynnikiem determinacji R² (er kwadrat).
Przykład 1
Współczynnik korelacji między X a Y na poziomie +0,50 wyjaśnia tylko 25% zmian wartości X.
Możemy to policzyć podnosząc do kwadratu wskaźnik korelacji (50% to 0,5 więc R² = 0,5*0,5 = 0,25 = 25%).
Przykład 2
Jeśli współczynnik korelacji wyniesie pomiędzy X a Z wyniesie -0,3, wówczas jedynie 9%  zmian X można  przypisać  zmianom Y. R² wyniesie 9% (0,3 x 0,3 = 0,09 = 9%)
Warto zwrócić uwagę, że aby można było wyjaśnić więcej niż 50% zmian wartości, to współczynnik korelacji musi być wyższy niż 0,71 (wartości między 0,71 a 1,00) lub niższy niż -0,71 (wartości między -0,71 a -1,00)
Cały czas trzeba pamiętać, że współczynnik korelacji mówi tylko o związku statystycznym, a nie przyczynowo-skutkowym. Mając odpowiednią liczbę zbiorów danych prędzej czy później znajdziemy 2 zbiory, pomiędzy którym będzie zachodziła wykrywalna statystycznie korelacja. W dawnych czasach przykładem takiego związku statystycznego była korelacja między nakładem gazety „Trybuna Ludu” a pogłowiem bydła w jednym z afrykańskich krajów. Oczywiście nie miało to ze sobą żadnego związku. Tym niemniej warto poszukiwać wykrywalnych statystycznie związków, bo być może jest między nimi jakaś zależność przyczynowo-skutkowa.

 Współczynnik korelacji dla spółek z indeksu WIG20

 W poniższej tabelce są przedstawione współczynniki korelacji pomiędzy poszczególnymi parami spółek z indeksu WIG20 oraz pomiędzy samymi spółkami oraz indeksem WIG20. Obliczenia zostały przeprowadzone dla dziennych stóp zwrotu z poszczególnych akcji oraz indeksu za 12 miesięcy (okres od 16 października 2017 do 16 października 2018).
Tabela: współczynnik korelacji pomiędzy spółkami z indeksu WIG20

W jaki sposób czytać taką tabelę korelacji?

Poniżej kilka wskazówek:
  • wartości liczbowe oznaczają współczynnik korelacji pomiędzy spółką podaną w tytule wiersza i kolumny
  • na przekątnej (zielone wartości) widzimy wartość 1.00 – jest to korelacja stopy zwrotu spółki z samą sobą, obliczana ze względów „technicznych”.
  • korelacja ma charakter symetryczny, więc części tabeli nad i pod przekątną mają takie same wartości. Przykładowo – korelacja między akcjami PKO BP i KGHM wynosi +0,38 i jest taka sama jak dla pary KGHM i PKO BP. Każda wartość w tabeli, poza wartościami na przekątnej, powtarza się 2 razy.
  • kolory oznaczają wielkość współczynnika korelacji – zielony to najwyższe wartości, czerwony najniższe, a kolor żółty to wartości przeciętne.
  • Spółki zostały ułożone branżami, tak żeby lepiej było widać ewentualną korelację pomiędzy spółkami z poszczególnych branż (banki, spółki energetyczne, paliwowo-gazowe, telekomy, handel)
  • każda para spółek ma współczynnik korelacji wyższy niż 0 (przypomnijmy, że może on mieć wartości od -1 do +1), co oznacza, że nie ma jakiejś spółki idącej bardzo wyraźnie w kontrze do rynku

Porównując pary spółek, widzimy, że:

  • najwyższa korelacja występuje pomiędzy spółkami z branży energetycznej (TAURON, ENERGA, PGE = +0,61/62) oraz pomiędzy dwoma spółkami paliwowymi (LOTOS o PKN ORLEN – +0,63)
  • najniższą korelację widać pomiędzy dość „egzotycznymi” parami spółek np. CDPROJEKT i EUROCASH (+0,05), CCC i PGNIG (+0,04), CYFROWY POLSAT i JSW (+0,05) albo ORANGE POLSKA i PGNiG (+0,06)
  • wysoką korelację widać również między spółkami z branży bankowej – od +0,30 do +0,57 (średnio +0,44 pomiędzy pięcioma bankami notowanymi w indeksie WIG20

Indeks WIG20 i jego korelacja z poszczególnymi spółkami

Dodatkową wartość niesie również analiza korelacji pomiędzy poszczególnymi spółkami a samym indeksem WIG20, co zostało zobrazowane w poniższej tabeli, gdzie znajdziemy:
  • korelację każdej spółki z indeksem WIG20
  • średnią wartość korelacji z innymi spółkami z indeksu (średnia z wierszy we wcześniejszej tabeli)
  • stopa zwrotu za ostatnie 12 miesięcy
  • udział spółki w indeksie WIG20
   Tabela: współczynnik korelacji pomiędzy spółkami oraz indeksem WIG20
Wnioski z analizy tabeli:
  • najwyższą korelację z indeksem mają spółki o największej wadze, kontrolowane przez Skarb Państwa (PKO, PZU, PKN, PEKAO – korelacja na poziomie +0,62/+0,74), Trochę z tej zasady wyłamuje się bank BZ WBK (aktualnie SANPL – Santander Bank Polska) ze współczynnikiem korelacji z indeksem WIG20 +0,65.
  • wysoka korelacja z indeksem jest widoczna również dla spółek z branży finansowej 5 banków oraz PZU) co wynika z ich dużego udziału w indeksie i z wysokiej wzajemnej korelacji spółek z sektora finansowego
  • najniższe wartości korelacji z indeksem WIG20 mają spółki prywatne, nie mające powiązać ze Skarbem Państwa (CCC, LPP, EUROCASH, CYFROWY POLSAT – korelacja na poziomie +0,27/+0,32)
  • nie widać prostego, bezpośredniego związku pomiędzy korelacją z indeksem a stopą zwrotu za ostatnie 12 miesięcy
  • wszystkie spółki mają dodatni współczynnik korelacji z indeksem WIG20 (najniższa wartość +0,27). Przypomnijmy, że przyjmuje on wartości od -1 do +1. Przy przyjętych zakresie analizy żadna ze spółek „nie porusza się” wyraźnie wbrew indeksowi.

Jak samemu policzyć współczynnik korelacji?

Celowo nie podawałem wzorów – mogą one odstraszać od próby intuicyjnego zrozumienia tych pojęć. Jeśli ktoś jest ciekawy – może bez problemu odszukać odpowiednie wzory w Wikipedii.
Jeśli chodzi o samodzielne policzenie współczynnika korelacji, to najprostszym sposobem będzie użycie arkusza kalkulacyjnego (MS Excel, Calc z pakietu OpenOffice). Aby obliczyć współczynnik korelacji, można użyć funkcji o nazwie WSP.KORELACJI() dla której podajemy 2 zakresy danych, a arkusz kalkulacyjny zwraca nam po prostu współczynnik korelacji.
Chcąc policzyć taką macierz korelacji jak dla spółek z indeksu WIG 20 można skorzystać z dodatku do MS Excel o nazwie „Analysis ToolPak” (link – jak załadować dodatek Analysis ToolPak do Excela?). Jedną z dostępnych w nim opcji jest właśnie utworzenie takiej macierzy korelacji.
Warto również zajrzeć do wpisu, w którym opisywałem najbardziej podstawowe pojęcia statystyczne.

Współczynnik korelacji – wskazówki praktyczne

We wpisie dotyczącym odchylenia standardowego podałem kilka wskazówek praktycznych, o których warto pamiętać, jeśli chcemy wykonać podobne obliczenia samodzielnie:
  • współczynniki korelacji liczymy nie dla cen aktywów, ale dla stóp zwrotu dla wybranego okresu (zazwyczaj dzienne lub miesięczne stopy zwrotu)
  • kluczowy jest zakres dat, dla którego liczymy – w zależności od przyjętego zakresu dat możemy otrzymać różne wartości;
  • wskazane wyżej miary są miarami statystycznymi, więc nie działają w sposób automatyczny
  • trzeba pamiętać, że miary statystyczne są obliczane na podstawie wartości historycznych i zaobserwowane prawidłowości niekoniczne będą się sprawdzać w przyszłości

Podsumowanie

Współczynnik korelacji jest wartością, która wskazuje. Policzenie takich wartości może nam pomóc np. przy dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Posiadając w portfelu spółki o dużym współczynniku korelacji może się okazać, że dywersyfikacja ryzyka jest tylko pozorna. Aby zmniejszyć ryzyko portfela warto dobierać spółki o jak najniższym współczynniku korelacji do pozostałych jego elementów.
Zapraszam do utrzymywania kontaktu z blogiem. Możesz to zrobić w następujący sposób:
– zapisać się na newsletter
– polubić na Facebooku fanpage bloga
– obserwować moje konto na Twitterze
Czy uważasz używanie współczynnika korelacji oraz innych miar statystycznych (np. odchylenie standardowe) za przydatne w inwestowaniu? Zapraszam do dyskusji w komentarzach.

Zapisz się naNewsletter

Witam. Mam nadzieję, że artykuł Ci się podoba.

Jeśli tak - to pozostańmy ze sobą w kontakcie.

Zapraszam do zapisania się na newsletter.

Udało się!